Siły USA w Kabulu pomyliły amerykańskiego współpracownika z terrorystą. W ataku przeprowadzonym za pomocą drona zginęło 10 niewinnych osób, w tym siedmioro dzieci – podał New York Times (NYT) w piątek. Do zdarzenia miało dojść w ostatnich godzinach ewakuacji z lotniska w Kabulu. O zdarzeniu informowały także wcześniejsze doniesienia medialne.

Ustalenia gazety wskazują, że siły USA mylnie uznały za terrorystę Państwa Islamskiego Prowincji Chorasan (IS-Ch) Zemariego Ahmadiego. Mężczyzna pracował w rzeczywistości w amerykańskiej organizacji charytatywnej Nutrition & Education International. Ubiegał się o specjalną wizę, która przysługuje współpracownikom sił USA. Według NYT amerykańskie służby zidentyfikowały błędnie dom Ahmadiego jako kryjówkę IS-Ch. Pentagon tłumaczył, że działał na podstawie informacji z obserwacji i podsłuchów wskazujących na zbliżający się zamach na lotnisko. Służby uznały, że sposób poruszania się mężczyzny pasuje do przechwyconych informacji. Jego samochód był śledzony przez cały dzień.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

6703.39 PLN    (30.46%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Gazeta podaje, że to, co służby uznały za podejrzany sposób przemieszczania się, było rutynową trasą, jaką mężczyzna pokonywał codziennie. Medium powołuje się na rozmowy oraz analizy zdjęć i nagrań wideo. Z kolei uznane za bombę „podejrzane ładunki”, które umieścił w samochodzie, były w istocie kanistrami z wodą. Mężczyzna zawiózł je do swojego domu.

W momencie gdy Afgańczyk parkował samochód przed swoim domem, doszło do wystrzelenia rakiety. Pentagon tłumaczył, że dowódca akcji uznał to za najlepszy moment do przeprowadzenia ataku.

„Według jego krewnych, kiedy p. Ahmadi wjechał na podwórko, kilkoro jego dzieci i dzieci jego brata wyszły z domu (…) i wsiadły do pojazdu gdy go parkował” – pisze dziennik.

Na skutek ataku zginęli Ahmadi oraz trzech jego synów: 20-letni Zamir, 16-letni Faisal 10-letni Farzad, a do tego 30-letni kuzyn Ahmadiego, Naser, trójka dzieci jego brata, 7-letni Arwin, 6-letni Benjamin i 2-letnia Hajat, a także dwie 3-letnie dziewczynki, Malika i Somaja.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

„Wszyscy byli niewinni. Mówicie, że to był ISIS, ale on pracował dla Amerykanów” – brat zmarłego oświadczył w rozmowie z NYT.

Zobacz także: Ameryka nie stworzyła żadnego afgańskiego państwa

nytimes.com / pap / Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz