Niemiecka rafineria PCK w Schwedt, położona w Brandenburgii niedaleko granicy z Polską, otrzymała od niemieckiego Państwowego Urzędu ds. Środowiska specjalne pozwolenie na przekraczanie dopuszczalnych dziennych emisji dwutlenku siarki. Zezwolenie to obowiązuje do końca 2027 roku i jest natychmiastowo wykonalne.
Jak poinformował we wtorek portal WNP, decyzja dotyczy emisji sięgających do 1000 mg SO₂ na metr sześcienny jako średnia dobowa w określonych przypadkach. Rocznie oznacza to możliwość wypuszczenia do atmosfery 5,6 tys. ton tego gazu, co sprawia, że PCK pozostaje najbardziej emisyjną rafinerią w Niemczech.
Zakład w Schwedt jako jedyny w regionie wykorzystuje odpady z procesu rafinacji do produkcji energii w elektrociepłowni, co dodatkowo zwiększa emisję zarówno dwutlenku węgla, jak i dwutlenku siarki. W uzasadnieniu decyzji wskazano, że wzrost emisji wiąże się z przerabianiem około 20 różnych gatunków ropy, pochodzących od wielu dostawców.
Zmiana źródeł dostaw nastąpiła po objęciu rosyjskiej ropy sankcjami unijnymi po agresji Rosji na Ukrainę. Obecnie ropa trafia do rafinerii m.in. z Kazachstanu poprzez rurociąg Przyjaźń, a także drogą morską przez porty w Gdańsku i Rostocku.
Czytaj: Scholz przeciwko unijnym karom za emisje dwutlenku węgla
“Brak zgody na przekroczenie dopuszczalnych limitów doprowadziłby do częściowego lub całkowitego zamknięcia rafinerii co miałoby konsekwencje ekonomiczne dla wschodnich landów, w tym spowodowałoby problemy w zaopatrzeniu w paliwo Berlina” – uzasadniono decyzję.
Rozporządzenie zostało wydane pomimo protestów przeciwników rozluźnienia norm środowiskowych. Organizacja Environmental Aide zapowiedziała działania na rzecz uchylenia pozwolenia, także ze względu na jego natychmiastową wykonalność. Organizacja wskazuje, że rafineria powinna wcześniej wdrożyć skuteczne technologie odsiarczania.
Bliskość rafinerii do polskiej granicy budzi obawy mieszkańców o wpływ emisji siarki na jakość powietrza, wody i gleby. Ministerstwo Klimatu i Ochrony Środowiska zapowiedziało stały monitoring sytuacji i reagowanie na ewentualne przekroczenia norm.
Choć udziały w rafinerii posiada rosyjski Rosnieft, od ponad dwóch lat zakład znajduje się pod niemieckim zarządem komisarycznym z powodu unijnych sankcji. Rafineria ma zdolności przerobowe wynoszące ponad 11,5 mln ton ropy rocznie, a w 2023 roku przetworzono 8,4 mln ton surowca – dane za ostatni rok nie zostały jeszcze opublikowane.
Zobacz także: Niemcy bezterminowo zawieszają cele klimatyczne w budownictwie
wnp.pl / Kresy.pl































