Zdaniem resortu kierowanego przez Witolda Waszczykowskiego pokazy nie zostały odwołane, lecz przesunięte na późniejszy termin, co ma nadać im większą rangę.

Ministerstwo Spraw Zagranicznych odpowiedziało na protest twórców filmu „Wołyń” wysłany do ministerstwa na początku kwietnia br. Przypomnijmy, że producenci filmu oraz reżyser Wojciech Smarzowski zaprotestowali przeciwko odwołaniu dwóch pokazów filmu na Węgrzech przez podległy MSZ Instytut Polski w Budapeszcie.

Odwołane pokazy miały odbyć się 23. i 24. kwietnia w ramach 23. Polskiej Wiosny Filmowej. Oficjalnym powodem skasowania projekcji był brak możliwości przeprowadzenia przed pokazami dyskusji panelowej z udziałem prof. Grzegorza Motyki.

Jesteśmy zdziwieni, że planowane od kilku miesięcy i będące już w programie pokazy filmu zostały nagle odwołane. – napisali wówczas producenci filmu wraz z reżyserem. Ich zdaniem takie postępowanie nosiło znamiona ograniczania swobody wypowiedzi artystycznej. Przeciwko wykorzystaniu jego nazwiska dla odwołania pokazów zaprotestował także prof. Motyka.

Z odpowiedzi MSZ wynika, że doszło do „nieporozumienia w tej materii”, ponieważ pokazy nie zostały odwołane, lecz przesunięte. MSZ potwierdziło informacje podawane wcześniej przez producentów „Wołynia”, że Instytut Polski w Budapeszcie postanowił zorganizować panel ekspertów przed pokazami filmu. W związku z tym, że prof. Motyka nie mógł w nim wziąć udziału, postanowiono przesunąć pokazy na później i zorganizować seminarium, w którym mają wziąć udział eksperci z Polski, Węgier i Ukrainy. MSZ stwierdziło, że „ma to swoje uzasadnienie we współczesnych relacjach węgiersko-ukraińskich”. Osobny pokaz filmu wraz z seminarium ma także nadać wydarzeniu większą rangę i przyczynić się do zwiększenia popularności „Wołynia” na Węgrzech.

MSZ nie wyjaśniło, dlaczego pomysł dodania panelu ekspertów do pokazów planowanych od wielu miesięcy pojawił się w ostatniej chwili. Na pytanie Kresów.pl, czy wobec braku możliwości wystąpienia prof. Motyki nie można było zaprosić innego eksperta, MSZ odpowiedziało, że zostało poinformowane przez prof. Motykę, że w zasadzie wszyscy polscy eksperci, którzy mogliby go zastąpić zaangażowani będą w konferencję w Warszawie („Akcja Wisła w 1947 roku: wydarzenia, konteksty, współczesna kwalifikacja”) odbywającą się w tym samym terminie, co pokaz „Wołynia” w Budapeszcie.

Według odpowiedzi MSZ dla Kresów.pl strona ukraińska nie naciskała w sprawie odwołania lub przesunięcia pokazów „Wołynia” na Węgrzech.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

CZYTAJ TAKŻE: Kijów: odwołano projekcję filmu „Wołyń” i dyskusję z udziałem Smarzowskiego

Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

3 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Avatar
    jaro7 :

    kręcą jak zwykle.Poza tym Motyka jest najbardziej spolegliwym historykiem wobec UPAiny,występuje razem z…..Wiatrowyczem wyjątkowym kłamcą i zerem przez co go nobilituje.Kolejna sprawa to po co na Węgrzech ma uczestniczyć jakis „historyk” z UPAiny? I niech nie bredzą że banderowcy nie naciskali,bo na Żmudzi były naciski więc tutaj też.