W odpowiedzi na interpelację posłów Konfederacji wiceszef MON poinformował, że planowane są zakupy kolejnych partii amunicji dla amerykańskich systemów HIMARS oraz, że zabezpieczono środki na zakup kolejnych dywizjonowych modułów ogniowych. Zapowiedziano też dalszą modernizacją wyrzutni BM-21 Grad do standardu WR-40M Langusta.

Pod koniec kwietnia br. grupa posłów Konfederacji Wolność i Niepodległość skierowała do MON interpelację w sprawie pozyskania przez polską armię systemów artylerii rakietowej w ramach programu Homar. W dokumencie posłowie Konrad Berkowicz, Krystian Kamiński, Janusz Korwin-Mikke i Michał Urbaniak przypomnieli, że w lutym 2019 roku podpisano umowę na zakup amerykańskiego systemu rakietowego HIMARS w liczbie 20 wyrzutni, w tym dwóch do celów szkoleniowych. Ponadto, wraz z wyrzutniami zakupiono t216 pocisków GMLRS M31 U, 54 pociski GMLRS M30A1 AW i 30 taktycznych pocisków precyzyjnego rażenia ATACMS. Dodajmy, że wartość umowy ma wynieść 414 mln dolarów netto.

Przekaż swój 1% na Kresy.pl

Fundacja Kompania Kresowa KRS 0000350493
Przekaż 1% podatku

„Po podzieleniu na wyrzutnie używane przez jednostkę operacyjną daje to 2 pakiety pocisków GMLRS M31 U, pół pakietu GMLRS M30A1 AW i nieco ponad półtorej pocisku ATACMS na wyrzutnie co jest bardzo małą ilością w czasie konfliktu zbrojnego. Większe wątpliwości budzi jednak to, że system HIMARS zakupiono „z półki”, bez przeprowadzenia procedury przetargowej” – zaznaczyli posłowie.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

W związku z tym, skierowali do MON szereg pytań, m.in. na ile lat przewidziana jest eksploatacja systemu artylerii rakietowej HIMARS oraz jakie są przewidywane koszty tej eksploatacji? Zapytano też, czy przewidziany jest zakup większej ilości pocisków GMLRS M31 U, GMLRS M30A1 AW i ATACMS do systemu HIMARS, a jeżeli tak, to kiedy. Posłowie chcieli też wiedzieć, czy są jakieś plany dotyczące zakupu innych rodzajów pocisków oraz, czy prowadzone są oficjalne działania mające na celu produkcję lub montaż części do pocisków lub samych pocisków do systemu HIMARS w Polsce, a jeżeli tak, to co obejmowałaby ewentualna współpraca i kiedy jest planowane podpisanie kontraktu.

Ponadto, posłowie Konfederacji pytali, na jakim etapie są działania mające na celu pozyskanie kolejnych dywizjonów artylerii rakietowej HIMARS, a także, czy planowane są zakupy innych systemów artylerii rakietowej, a jeżeli tak, to jakie rodzaje systemów są brane pod uwagę. Z kolei odnośnie zakupu kolejnych Himarsów nie sprecyzowano, czy chodzi o kon­ty­nu­ację zaku­pów „z półki” czy też zakłada się jakąś pró­bę powrotu do polo­ni­za­cji.

Na początku czerwca dość krótką odpowiedź na te pytania przedstawił wiceminister obrony Wojciech Skurkiewicz. Poinformował, że „kolejne zakupy amunicji są planowane stosownie do rozwoju zdolności poszczególnych dmo [dywizjonowych modułów ogniowych-red.]”. Zaznaczył, że „w procesie tym zostanie uwzględniony rozwój technologiczny ww. systemu rakietowego i dedykowanych do niego rakiet oraz pocisków rakietowych”.

Wiceszef MON dodał, że w „Planie modernizacji technicznej Sił Zbrojnych RP w latach 2021-2035 z uwzględnieniem 2020 roku” zabezpieczono środki finansowe na pozyskanie kolejnych dywizjonowych modułów ogniowych wieloprowadnicowych wyrzutni rakietowych o kryptonimie HOMAR.

Ponadto, wiceminister dodał, że „w Planie tym ujęto również modernizację będących na wyposażeniu Sił Zbrojnych RP 122 mm wyrzutni rakietowych BM-21 do standardu WR-40M „LANGUSTA””.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

W odpowiedzi brak informacji o tym, na ile lat przewidziana jest eksploatacja systemu HIMARS oraz jakie są przewidywane koszty tej eksploatacji.

Do tej pory w ramach programu Langusta, reali­zowanego głównie przez Hutę Stalowa Wola S.A., zmodernizowano 75 wyrzutni, sta­no­wiących uzbro­je­nie trzech dywi­zjo­nów. Systemy te tra­fiły też do Centrum Szkolenia Artylerii i Uzbrojenia w Toruniu.

PRZECZYTAJ: Artyleria wychodzi z lamusa

System Himars wykorzystuje w tym celu amunicję rakietową precyzyjnego rażenia, naprowadzaną za pomocą systemów nawigacji inercyjnej i satelitarnej. Środki ogniowe przeznaczone są do wykonywania zadań ogniowych w obszarze działań taktycznych, tj. do 70 km, oraz w obszarze działań operacyjnych na odległościach do 300 km.

Przypomnijmy, że w 2018 roku informowaliśmy, iż Polska kupuje HIMARS bez transferu technologii. Ministerstwo Obrony Narodowej wysłało wówczas stronie amerykańskiej oficjalny wniosek o zakup wyrzutni rakietowych HIMARS. Oznaczało to, że Polska ostatecznie uległa w sprawie transferu technologii i kupi wyrzutnie „z półki”, podobnie, jak wcześniej uczyniła to Rumunia. Decyzja ta była zapowiadana przez MON już w lipcu. Wówczas, w związku z opóźnieniami programu Homar, resort obrony podjął decyzję o zakupie pierwszego dywizjonu HIMARS „z półki”, w konfiguracji standardowej, gdzie większość lub całość sprzętu dostarczą Stany Zjednoczone.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Jeszcze przed podpisaniem umowy ws. zakupu Himarsów przytoczyliśmy opinię red. Macieja Miłosza z „Dziennika Gazety Prawnej”, którego zdaniem w obliczu wielkiej skali potrzeb polskiej armii zakup ten niewiele zmienia. Miłosz przypominał, że kilkanaście miesięcy wcześniej planowano zakup trzech dywizjonów, a docelowo miało ich być dziewięć. Dziennikarz zwrócił także uwagę, że zakupionych pocisków wystarczy nam „na jedną salwę”. Zdaniem Miłosza polskie wojsko nie posiada zdolności rozpoznania, żeby razić cele na dystansie 300 km, więc trzeba będzie polegać na danych od Amerykanów.  Do tego, kupujemy tzw. produkt z półki, czyli bez offsetu, bez transferu technologii. Jego zdaniem, wobec tego można było kupić systemy HIMARS już 3 lata temu, co wówczas miałoby większy sens. Dziennikarz zaznaczył, że wydajemy na ten sprzęt 1,5 mld złotych, a w toku użytkowania wydamy jeszcze dwa razy więcej, przy czym pieniądze te w większości trafią do firm z USA.

Przeczytaj: Dziennikarz opisuje, dlaczego koncerny z USA zacierają ręce w związku z polskimi przetargami zbrojeniowymi

Miłosz zacytował anonimowego członka zarządu jednego z polskich zakładów zbrojeniowych, który dzień podpisania umowy ws. HIMARS nazwał „czarną środą dla polskiego przemysłu”.Według Miłosza zakup ten „boli tym bardziej, że (…) oferta polonizacji była już na stole”, m.in. w kontekście wykorzystania ciężarówek Jelcza.

Czytaj także: MON: Oferta PGZ ws. zestawów rakietowych „Homar” była za droga

sejm.gov.pl / Kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł

Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz