W piątek 19 października Ministerstwo Obrony Narodowej wysłało stronie amerykańskiej oficjalny wniosek o zakup wyrzutni rakietowych HIMARS. Oznacza to, że Polska ostatecznie uległa w sprawie transferu technologii i kupi wyrzutnie „z półki”, podobnie, jak wcześniej uczyniła to Rumunia. Decyzja ta była zapowiadana przez MON już w lipcu.

Jak napisał w piątek na Twitterze minister obrony Mariusz Błaszczak: „Przekazaliśmy stronie amerykańskiej Letter of Request na dostawę jednego dywizjonu M142 HIMARS. Zgodnie z moją zapowiedzią, Homar czyli jeden z ważniejszych programów modernizacyjnych Sił Zbrojnych wchodzi w fazę realizacji. #DotrzymujemySłowa”.

W lipcu załamały się negocjacje prowadzone z Amerykanami w sprawie zakupu wysoko-mobilnego artyleryjskiego systemu rakietowego HIMARS w ramach programu Homar. Strona polska początkowo chciała sama wytwarzać taką broń w ramach kontraktu, ale ostatecznie nasze wojsko kupi gotowe systemy, produkowane przez amerykański koncern Lockheed Martin. Mogłyby one jednak trafić do Polski dopiero w 2024 roku, a dla naszych przedstawicieli to za długo. Szczególnie w kontekście tego, że Rumunia ma otrzymać systemy HIMARS, a dokładniej 18 wyrzutni wraz z powiązanym sprzętem, w tym ponad 160 pociskami GMLRS i ponad 50 ATACMS, najdalej w końcu 2020 roku, choć rozpoczęła negocjacje później od nas. „Rumuński kontrakt” Lockheed Martin jest wart 218 mln dolarów, czyli ponad 823 mln zł.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Już w grudniu ubiegłego roku, ówczesny minister obrony, Antoni Macierewicz, przyznał otwarcie, że negocjacje z koncernem Lockheed Martin są trudne, a MON bierze pod uwagę alternatywne rozwiązania. Zaznaczył, że to Amerykanie zmienili swoje stanowisko negocjacyjne:

„Trzeba otwarcie powiedzieć, że te rozmowy przebiegają bardzo trudno. Doszło do zmiany stanowiska naszego rozmówcy w ciągu ostatnich kilkudziesięciu dni, co postawiło sprawę w zupełnie nowym świetle i będziemy musieli bardzo poważnie rozważyć dalszy ciąg tych negocjacji” – powiedział szef MON. Macierewicz twierdził w grudniu, że wcześniej Lockheed Martin stawiał sprawę inaczej. Potwierdził też, że w związku z tym rozważane są inne, alternatywne rozwiązania:

„Ta sprawa wygląda inaczej niż stawiała ją firma, z którą rozmawialiśmy jeszcze w lipcu i w następnych miesiącach. Ale oczywiście mamy alternatywne rozwiązania i bez względu na to, czy wybierzemy takie czy inne rozwiązanie, ta umowa z pewnością będzie podpisana”.

Wcześniej Polska Grupa Zbrojeniowa zapowiadała, że w razie zmiany stanowiska Lockheed Martin dotyczącego transferu technologii, PGZ powróci do negocjacji z innymi partnerami, z Turcji (Roketsana) i Izraela (np. Israel Military Industries – IMI), które wcześniej obiecywały znaczny transfer technologii.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

W lipcu bieżącego roku MON postanowiło, że negocjacje będą się toczyć w formule międzyrządowej (Foreign Military Sales – FMS), co oznacza zakup gotowego produktu bez transferu technologii. Jak informował resort, przyczyną rezygnacji z dotychczasowego sposobu pozyskania wyrzutni były m. in. „oczekiwania finansowe ze strony potencjalnych wykonawców, w tym zagranicznych, przekraczające środki, które MON zabezpieczyło na ten cel”.

Jak zauważa portal Defence24: „Zakup w trybie FMS będzie się jednak wiązał ze znacznym zmniejszeniem udziału przemysłowego strony polskiej w stosunku do pierwotnych założeń, gdyż większość elementów Homara miała być produkowana, w tym na licencji, w polskich przedsiębiorstwach. Pierwotnie w Planie Modernizacji Technicznej zakładano zakup trzech dywizjonów systemu Homar (56 wyrzutni wraz z pojazdami w polskiej konfiguracji).

Przewidywano, że elementy łączności i kierowania ogniem (m.in. system Topaz), jak i pojazdy zostaną dostarczone bezpośrednio przez polski przemysł. Miały to być samochody ciężarowe Jelcz, jak i pojazdy wielozadaniowe produkowane dzięki transferowi technologii od partnera zewnętrznego. Duża część pozostałych komponentów miała być produkowana na licencji, choć niektóre – np. rakiety ATACMS, pierwsza partia pocisków GMLRS czy elementy układu kierowania dla wszystkich rakiet miały być pozyskane w FMS”.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Jak podawał w sierpniu Dziennik Gazeta Prawna, w związku wyhamowaniem rozmów o zakupie amerykańskich wyrzutni, Polska wystosowała do USA nową propozycję „pomostową”, która przewidywała, że systemy HIMARS, trafią do Polski wraz z amerykańskimi żołnierzami. Strona polska chciałaby, żeby Stany Zjednoczone po prostu przysłały do naszego kraju batalion żołnierzy, wyposażony w 18 wyrzutni HIMARS. Ich obsługa liczyłaby około 200 żołnierzy USA.

Według „DGP”, Polska miała wywierać na Amerykanów presję, aby szybko przystali na tę propozycję. Gazeta podaje, że miał to być jeden z tematów ostatniego spotkania prezydenta Andrzeja Dudy z Donaldem Trumpem.

HIMARS to lekka, mobilna wyrzutnia pocisków rakietowych ziemia-ziemia, w tym kierowanych GMLRS i ATACMS, na podwoziu kołowym. Może być transportowana samolotami C-130 lub większymi, w celu szybkiego przerzutu na pole walki. Każda pojedyncza wyrzutnia HIMARS może pomieścić sześć pocisków GMLRS albo pojedynczy ATACMS o zasięgu do 300 kilometrów.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Program pozyskania dalekosiężnych artyleryjskich systemów rakietowych krypt. Homar jest jednym z priorytetowych, a zarazem najdroższych polskich programów zbrojeniowych. Jego wartość szacuje się na 7-10 mld złotych.  Bywa nazywany „lądową tarczą rakietową” dla Polski. W ramach programu Homar resort obrony planuje zakup trzech dywizjonowych modułów ogniowych (ok. 160 wyrzutni). Mają być uzbrojone w pociski zdolne razić cele w zasięgu od 70 do 300 km.

Kresy.pl/Defence24/Twitter/DGP/PAP




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Avatar
    KazimierzS :

    I bardzo dobra decyzja PiS. Konkretny towar za konkretną kasę. Skomplikowane umowy finansowe z Żydami to niebezpieczne bagno i można na tym wyjść jak Polacy na F-16. Oczywiście należy się krytyka za kupowanie sprzętu tylko w USA, a odrzucanie wszystkiego innego jak np. okręty podwodne czy helikoptery szturmowe – a już tych dwóch potrzebujemy bardziej niż Homara.