Khalid bin Mohammad Al-Attiyah, szef resortu obrony Kataru, powiedział we wtorek, że jego kraj chce akcesu do Sojuszu Północnoatlantyckiego.

W rozmowie z oficjalnym czasopismem katarskiego MON, Al-Attiyah podkreślił, że „Katar stał się dziś jednym z najważniejszych krajów w regionie pod względem jakości uzbrojenia.”

Zaznaczył, że obecnie Katar jest wiodącym partnerem NATO i jest ambicja, aby stać się pełnoprawnym członkiem Sojuszu „jeśli nasze partnerstwo z NATO rozwinie się, a nasza wizja będzie jasna”. Al-Attiyah dodał, że relacje NATO-Katar są coraz silniejsze Dodał, a Doha może gościć „jednostki NATO lub jedno z jego wyspecjalizowanych ośrodków”.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Przypomnijmy, że jak poinformował francuski dziennik „Le Monde”, król Arabii Saudyjskiej Salman zagroził, że jeśli Katar zainstaluje rosyjski rakietowy system obrony powietrznej S-400, to jego kraj podejmie działania militarne. Król Salman napisał w tej sprawie list do prezydenta Francji, Emmanuela Macrona. Według „Le Monde”, wyraził w nim głębokie zaniepokojenie negocjacjami Kataru z Moskwą ws. możliwości zainstalowania przez katarskie władze systemów rakietowych S-400.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Gowin: mamy szansę na stałe bazy USA i NATO, ale jest kwestia napięć z Izralem ws. ustawy o IPN

Jak przypomina agencja Reutera, w 2017 roku Arabia Saudyjska, Egipt, Bahrajn i Zjednoczone Emiraty Arabskie (ZEA) zerwały stosunki dyplomatyczne i gospodarcze z Katarem. Tamtejszym władzom zarzucano wspieranie terroryzmu, czemu te zaprzeczały.

kresy.pl / yahoo news




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz