Dyrekcja sieci supermarketów Tesco zaproponowała swoim pracownikom podwyżki w wysokości niecałych 43 złotych brutto. To oferta daleka od oczekiwań pracowników.

42,97 złotych brutto – taką podwyżkę zaproponowała swoim pracownikom dyrekcja sieci supermarketów Tesco. Jest to propozycja skrajnie odmienna od postulatów działających w niej związków zawodowych, które chcą podwyżki na poziomie 350 złotych brutto podwyżki dla pracowników podstawowych i 200 złotych brutto dla kierowników oraz  podwyżki na poziomie 10% dla pracowników, których wynagrodzenie jest niższe niż 3000 zł z tytułu każdej zmiany zakresu czynności lub zmiany nazwy stanowiska. Związkowcy chcą także czteromiesięcznej odprawy za rozwiązanie umowy z winy nieleżącej po stronie pracownika jak informuje portal Bankier.pl.

Podoba Ci się ta strona?
Wesprzyj nas.

W związku z taką odpowiedzią pracodawcy rokowania zakończyły się spisaniem protokołu rozbieżności. Związki pozostaną więc z pracodawcą w stanie sporu zbiorowego. Sama dyrekcja Tesco nie potrafiła jednoznacznie potwierdzić ani zaprzeczyć portalowi Bankier.pl czy w istocie zaproponowała pracownikom tak niskie podwyżki wynagrodzeń. Związkowcy uznali taką propozycję za „policzek” wymierzony pracownikom.

Czytaj także: Kampania reklamowa Tesco obraźliwa dla chrześcijan

bankier.pl/kresy.pl

Reklama



0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz