Ze względu na wzrost cen i zmniejszenie dostępności nieruchomości mieszkalnych, miasta i gminy w Holandii planują zabronić zakupu mieszkań w celach inwestycyjnych.

Duże gminy w Holandii planują szeroko wykorzystać poprawkę legislacyjną, która pozwoli im wyznaczyć dzielnice, w których inwestorzy nie będą mogli kupować tanich i średniej ceny domów i ich wynajmować.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

851.62 PLN    (3.87%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Poprawka wejdzie w życie 1 stycznia. Intencją jest zapewnienie osobom poszukującym domu większej szansy na znalezienie go na trudnym holenderskim rynku mieszkaniowym. W ubiegłym roku jedna trzecia wszystkich domów sprzedanych w czterech dużych miastach została kupiona przez inwestorów.

CZYTAJ TAKŻE: Imigranci ze wschodu, pomimo pandemii, nadal chętnie kupują mieszkania w Polsce

Władze Amsterdamu przekazały mediom, że jeśli będzie to możliwe, skorzystają z tego zakazu zakupu dla całej gminy. Podobne informacje docierają z Utrechtu, Tiburga, Hagi i Groningen. Rządzący miastami chcą w ten sposób uniknąć efektu „łóżka wodnego”, kiedy inwestorzy kupują droższe domy, jeśli nie mogą już kupować tych tańszych.

Poprawka stanowi, że gminy muszą „udowodnić, czy i w jakich dzielnicach występują nierówne i niesprawiedliwe skutki wynikające z niedoboru tanich i średnich cenowo domów zajmowanych przez właścicieli”. Gminy muszą również wykazać, że ochrona zakupu jest „konieczna i skuteczna” w wybranych dzielnicach. Nowelizacja nie określa limitu cenowego dla tanich i średnio kosztownych domów, ponieważ tani dom w Amsterdamie może z łatwością kosztować tyle, co na przykład drogi w Groningen. Gminy będą więc musiały same ustalać – i wyjaśniać – limity cenowe.

CZYTAJ TAKŻE: Berlin wprowadził czynsz maksymalny

Kresy.pl / nltimes.nl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz