Polskie przedsiębiorstwo Mesko i izraelski Rafael deklarują, że będą wspólnie produkować przeciwpancerny pocisk kierowany Spike SR dla programu Pustelnik.

W miniony wtorek należące do Polskiej Grupy Zbrojeniowej przedsiębiorstwo Mesko i państwowy izraelski koncern zbrojeniowy Rafael ogłosiły deklarację o możliwości wspólnej produkcji przenośnych zestawów przeciwpancernych krótkiego zasięgu Spike SR, o zasięgu ponad 2 km.

Jak podano, broń ta ma być oferowana i produkowana w ramach prowadzonego przez Inspektorat Uzbrojenia programu pozyskania lekkich pocisków przeciwpancernych dla Sił Zbrojnych RP, w tym dla Wojsk Obrony Terytorialnej, kr. Pustelnik.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

 

Zgodnie z porozumieniem, komponenty pocisku systemu Spike SR mają być produkowane w Polsce. Tym samym Mesko ma zostać włączone do globalnego łańcucha dostaw tego rodzaju rakiet.

„Przyszła decyzja, by wyposażyć polską armię w Spike SR oferuje nie tylko przewagę operacyjną, przewyższając specyfikację wymagań programu Pustelnik, ale również korzyści ekonomiczne dla miejscowej gospodarki, gdyż jeszcze bardziej pogłębia współpracę przemysłową między Mesko i Rafaelem, czyniąc Mesko częścią globalnego łańcucha dostaw pocisków Spike SR, gdyż komponenty pocisku będą produkowane w Polsce, nie tylko dla rynku lokalnego, ale też dla klientów eksportowych” – powiedział Gal Papier, Szef Marketingu i Rozwoju Biznesu w dziale Rafael Precision Tactical Weapon Systems.

Spike SR to zestawy przeciwpancerne przeznaczone dla żołnierzy piechoty. Zawierają najmniejszy wariant przeciwpancernych pocisków kierowanych rodziny oferowanej przez Rafaela. Należące do niej pociski Spike LR od 15 lat są na wyposażeniu Wojska Polskiego. Od 2003 roku Mesko zajmuje się finalnym montażem zestawów Spike LR i produkcją jego komponentów.

Według dostępnych informacji, Spike SR charakteryzuje się uproszczoną do minimum procedurą przedstartową. Jego konstrukcja umożliwia żołnierzowi skuteczne trafienie celu w ruchu już po krótkim przeszkoleniu. Pojemnik startowy Spike SR wraz urządzeniami celowniczymi jest wyrobem jednorazowego użycia. Cały zestaw ma masę 10 kg, pocisk jest skuteczny przeciwko wszystkim typom pojazdów opancerzonych i umocnień. Ponadto, został użyty i sprawdzony w warunkach bojowych, a użytkowany jest przez siły zbrojne 34 państw, w tym 19 państw członkowskich NATO.

Pocisk wyposażony jest w tandemowa głowicę kumulacyjną (HEAT) i prekursor przeznaczony do pokonania zewnętrznej, wybuchowej warstwy osłonowej podstawowego pancerza wozu bojowego, tj. pancerza reaktywnego. Dostosowany jest od do użycia w różnych warunkach klimatycznych.

Broń ta była prezentowana polskim wojskowym kilka lat temu, podczas Eurosatory w Paryżu, a później podczas kieleckich MSPO.

Jak dotąd, wyprodukowano i dostarczono 34 tys. ppk Spike różnych wersji, przy czym w walce i podczas szkolenia do różnych celów wystrzelono ponad 6 tys. pocisków.

Przypomnijmy, że kilka miesięcy temu w mediach zwracano uwagę, że decyzja o pozyskaniu amerykańskich ppk Javelin to zakup bez przetargu i bez konkretów dla polskiego przemysłu. Podkreślano też, że może to być zagrożenie dla opracowywanego, polskiego systemu ppk Pirat oraz, że w Polsce produkuje się podobne pociski przeciwpancerne na licencji izraelskiej.

W czerwcu w ogólnikowej odpowiedzi na interpelację poselską, MON bronił bezprzetargowego zakupu od USA systemów przeciwpancernych „Javelin” i informował, że realizowana jest faza analityczno-koncepcyjna programu „Pustelnik”, w ramach której rozpatrywany jest polski pocisk Pirat.

Z opisywanej przez nas krytycznej analizy „Dziennika Zbrojnego” wynika, że w porównaniu z systemem przeciwpancernym Spike-LR, przy zbliżonym koszcie jednostkowym pocisku, ppk Javelin są mniej funkcjonalne i mają mniejsze możliwości taktyczne. Zaznaczono, że Polska powinna dążyć do pozyskania najnowszych Spike-LR2, z produkcją rakiet w zakładach Mesko.

Wcześniej „Dziennik Zbrojny” pisał, że do końca roku planowane jest zakończenie realizacji projektu opracowania i wdrożenia lekkiego systemu przeciwpancernego Pirat o zasięgu 2,5 km, a obecnie realizowane są prace związane z polonizacją systemu i uzyskaniem zdolności do uruchomienia produkcji seryjnej od 2021 roku.

Niedawno w rozmowie z portalem Kresy.pl sprawę projektu „Pirat” skomentował były dowódca Wojsk Lądowych, gen. Waldemar Skrzypczak:

– Nie wiem, czy „Pirat” ze swoimi możliwościami, może być konkurencyjny dla najlepszych systemów. Ale wydaje mi się, że my, Polacy, Polska, powinniśmy pomyśleć o rozwijaniu swoich rodzimych systemów. Tym bardziej, że mamy doświadczenie z ppk. Mesko ma pewne rozwiązania jeśli chodzi o Spike’a, mają je wojskowe instytuty techniczne, które się tym zajmują. W tej chwili już stać nas na to, żeby coś sfinalizować.

Przeczytaj więcej: Gen. Skrzypczak dla Kresy.pl: zamiast kupować Javeliny powinniśmy rozwijać własne systemy przeciwpancerne

edrmagazine.eu / milmag.pl / altair.com.pl / Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

2 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz