5 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. mariusz67
    mariusz67 :

    „Po niespodziewanym zwycięstwie Duchniewicza w wyborach mera rejonu wileńskiego, Kondratowicz wybrał współpracę z socjaldemokratycznym politykiem” – dodajmy wyborach w stylu niedemokratycznym, bo nieuczciwymi i sfałszowanymi, a nawet przy zastraszaniu miejscowej polskiej ludności obecnością pod lokalami wyborczymi uzbrojonych szaulisów (spadkobierców ludobójców z Ypatingas Burys mordujących dziesiątki tysięcy naszych rodaków w Ponarach), także przy wtrącaniu się do kampanii samorządowej nawet polityków pokroju premier kraju i wzywaniu do niegłosowania na kandydata AWPL – co jest złamaniem wszelkich standardów itd… W takich okolicznościach głosami litewskimi różnych antypolskich opcji „wygrał” obecny mer, u którego na usługach szybko pojawił się Kondratowicz. I jako dyrektor administracji wykazał się wieloma skandalicznymi decyzjami, choćby wspomnianą zgodą na niekorzystny podział zmienionych granic okręgów wyborczych co kolejny raz utrudniło polskiej partii konkurowanie w wyborach (inna rzecz, że AWPL i tak zdołała w nierównej walce zdobyć trzy mandaty sejmowe). Taki jest ten nowy minister…

  2. Adam Kresowiak
    Adam Kresowiak :

    Kondratowicz dwukrotnie był wiceministrem z ramienia polskiej partii AWPL. Ale gdy nasi pryncypialnie wyszli z koalicji która nie realizowała podjętych zobowiązań programowych, on zrejterował i pozostał na urzędzie, piastując potem różne funkcje. Teraz został mianowany ministrem z ramienia litewskich socjaldemokratów (spadkobierców komunistów), partii która wielokrotnie (razem z landsbergistami) uderzała w polskość, między innymi w tak ważnym obszarze jak szkolnictwo. Czyli to człowiek który nie kieruje się ideami i wartościami, a tylko własną karierą, korzyściami osobistymi i zdobywaniem kolejnych stołków.

  3. wilenski
    wilenski :

    Postąpił niehonorowo, odciął się od polskiego środowiska które go wypromowało i teraz jest Polakiem tylko na papierze. Dziś spłaca dług zobowiązania wobec swoich litewskich mocodawców którzy dali mu kolejny stołek. Niestety dla polskiej społeczności jego udział w rządzie nie znaczy nic dobrego, bo dba tylko o własną karierę.

  4. anka
    anka :

    W ostatnim czasie wiele niedobrego ten pan narobił w administracji rejonu wileńskiego: przepychanie kolanem kolesiów, szokujące postępki przeciw mieszkańcom rejonu, kolaborowanie z litewskimi nacjonalistami przeciw polskiej partii przy zmianach okręgów wyborczych itp. Za to trzeba rozliczyć nowego włodarza ministerstwa spraw wewnętrznych i uważnie patrzeć co zrobi teraz. Zresztą szanse całego tego rządu w takim składzie personalnym i koalicyjnym na trwałość są oceniane bardzo nisko.