Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
Były prezydent Armenii, a obecnie lider głównej siły opozycji Robert Koczarian uważa, że to z winy błędnej polityki obecnego premier Nikola Paszyniana w Górskim Karabachu upadła nieuznawana republika tamtejszych Ormian.
W wywiadzie dla rosyjskiej telewizji Koczarian, który sam wywodzi się z Górskiego Karabachu, uznał podpisanie przez Paszyniana deklaracji praskiej z 2022 roku, w której oficjalnie uznał region za część terytorium Azerbejdżanu za wielki błąd, zrelacjonował w poniedziałek portal News.am. Polityk sam pochodzi z tego regionu.
W czasie rozkładu Związku Radzieckiego autonomiczny do tej pory Nagorno-Karabaski Obwód Autonomiczny proklamował niepodległość wobec Azerskiej SRR. Miejscowi Ormianie przy wsparciu rodaków obronili swoją Republikę Arcachu przez Azerbejdżanem na początku lat 90 XX wieku, choć żadne państwo świata, łącznie z Armenią, nie dokonało jej formalnego uznania.
Portal Politico twierdzi, że nie ma porozumienia między państwami Unii Europejskiej na całkowity zakaz kupowania rosyjskiej ropy naftowej.
W UE trwają obecnie prace nad 21 pakiecie sankcji wobec Rosji. Od dawna we wspólnocie trwa dyskusja na temat całkowitego zakazania nabywania przez państwa członkowskie rosyjskiej ropy naftowej. Tymczasem portal Politico podał, że pomysł ten nie zostanie wdrożony w ramach nowego pakietu represaliów.
Zamiast tego państwa unijne zamierzają jeszcze raz przedyskutować kwestię pułapu cenowego na rosyjską ropę. W zeszłym roku UE wprowadziła mechanizm stanowiący, że limit maksymalnej ceny po jakiej można kupić rosyjską ropę jest automatycznie ustalany na poziomie 15 proc. poniżej średniej ceny rynkowej. Aktualizacja do tego poziomu ma odbywać się co sześć miesięcy, jak przypomniała we wtorek agencja TASS.
„Na razie” — odpowiedział sekretarz stanu USA Marco Rubio na pytanie, czy „zdaje sobie sprawę, że Grenlandia jest częścią Danii?”. Rubio powiedział, że USA prowadzą rozmowy z Danią i Grenlandią o wykorzystaniu wyspy do wspólnej obrony. Przyznał również, że zgadza się z Donaldem Trumpem, iż obecne porozumienia o stacjonowaniu wojsk USA na wyspie są niewystarczające.
W środę podczas posiedzenia Komisji Spraw Zagranicznych Izby Reprezentantów sekretarz stanu USA Marco Rubio odniósł się do rozmów Waszyngtonu z Danią i Grenlandią w sprawie wykorzystania wyspy do wspólnej obrony.
Kongresmenka z Delaware Sarah McBride zapytała Rubio, czy jest świadomy, że Grenlandia jest częścią Królestwa Danii. „Na razie” — odpowiedział Rubio.
Dmytro Łubinec, rzecznik praw człowieka Rady Najwyższej Ukrainy, alarmuje, że podczas mobilizacji nadal dochodzi do naruszeń praw obywateli. Wskazuje na użycie siły, zatrzymywanie ludzi, odbieranie im rzeczy osobistych oraz udział osób w kominiarkach. (more…)
Prezydent USA, Donald Trump ogłosił w poniedziałek, że uzyskał ze strony Izraela oraz libańskiego Hezbollahu deklarację przerwania działań zbrojnych. Jednak we wtorek nadal do nich dochodziło.
Co najmniej pięć osób zginęło w izraelskich atakach w południowym Libanie, podała za libańskimi mediami państwowymi Al Jazeera. Narodowa Agencja Informacyjna (NNA) poinformowała we wtorek, że dwie ofiary to imigranci z Syrii, którzy zginęli w izraelskim ataku na uprawę roślin, w której pracowali w mieście Dżebchit w prowincji An-Nabatijja.
Izraelski dron uderzył w motocykl prowadzony w Tul oraz w samochód w miejscowości Ansar, co kosztowało życie dwóch osób, poinformowała NNA.
Andrij Sybiha przekonuje, że nazwa „Bohaterów UPA” dla ukraińskiej jednostki została wybrana przez samych wojskowych, którzy nie mieli intencji antypolskich. Szef MSZ Ukrainy podkreślił, że żołnierze broniący kraju przed Rosją zasługują na „bezwarunkowy szacunek”. (more…)
Decyzja samorządu m. WIina wywołała liczne protesty, oświadczenia, apele, manifestacje, skargi do sądów, strajki… a nawet zbiorowe modlitwy. Jedynym rezultatem tych działań okazał się litewski szantaż. Okazuje się, że to nie ważne, że skarga na decyzję rady Wilna jest w sądzie i czeka na rozstrzygnięcie. Nie ważne, że w dzielnicy Antokol nie będzie żadnej polskiej szkoły. Nie ważne, że w budynku przy ulicy Minties ledwie przed miesiącem rozpoczął się remont generalny i potrwa jeszcze co najmniej kilka miesięcy. Ważne, że budynek na Antokolu potrzebny jest progimnazjum litewskiemu. Nie ukrywa tego wicemer Wilna Benkunskas mówiąc: „W progimnazjum na Antokolu z litewskim językiem nauczania uczniowie nie mieszczą się w klasach. Dlatego postanowiono oddać gmach znajdujący się na ulicy Antokolskiej obecnie należący do szkoły „Lelewela”, progimnazjum z litewskim językiem nauczania”. To zresztą ten litewski szowinista (z partii polakożercy Landsbergisa) obiecywał już podczs kampanii samorządowej w zeszłym roku i teraz konsekwentnie zmierza do tego haniebnego celu.
Polacy muszą dodawać odwagi takim ludziom jak Kukiz, bo inaczej “specjaliści od d***kracji” zagadają każdy temat oszustwa i zwykli ludzie zostaną wmanewrowani w nędzę duchową jak na Zachodzie. Zwykli ludzie nie rozumieją praktycznie żadnego aspektu wchodzącego w skład rządzenia państwem, bo zwykli ludzie zajmują się swoich życiem nie chcą wierzyć, że oszuści ukrywają się we władzy i manipulują władzą. Gdy nikt nie powie, że oszust jest oszustem, to wyznawcy zła będą próbowali powoli zniszczyć całą sferę dobra.
Litwini zastraszyli dyrektorkę szkoły, która wcześniej stała na stanowisku obrony szkoły, a teraz się poddała. Jednak dyrektorka powinna bronić szkołę do końca. A tu zakradła się zdrada, gdy wielu z oddaniem walczy o polską szkołę, to ona kolaboruje przeciw swoim. Takim sprzedawczykom to w wojnę głowę na łyso golili ku hańbie. Nie godzi się zdradzać polskich dzieci i ich rodziców, bo szkoła nie tylko ma uczyć, ale przede wszystkim wychowywać mężnych obywateli, prawdziwych polskich patriotów. Wileńszczyzna zawsze słynęła z takich bohaterów. Dlatego trzeba się jasno określić, po której stronie barykady się stoi.
Eksmisja szkoły z Antokola na Żyrmuny ma drugie dno. By uzyskać akredytacje czyli zgodę na nauczanie 12-klasowe, trzeba (upraszczając) spełnić trzy warunki: programowe, lokalowe i lokalizacyjne. Warunki programowe szkoła spełnia. Warunki lokalowe szkoła spełniała, ale w odniesieniu do budynku przy ul. Antokolskiej. Jak będzie w przypadku budynku przy ul. Minties nie wiadomo. Znając życzliwość litewskich urzędników dla polskiej oświaty, w najlepszym przypadku, będzie trudno i żmudnie. Warunek lokalizacji dotyczy nieuzasadnionej koncentracji szkół. Tymczasem, w rezultacie działań wileńskiego samorządu, na Antokolu nie będzie żadnej polskiej szkoły, za to po drugiej stronie Wilii, w dzielnicy Żyrmuny dwie: Szkoła im. Lelewela i położona w pobliżu Szkoła Średnia im. Syrokomli. W sprzyjających litewskim szowinistom warunkach, o co nie trudno, może to być dogodny pretekst do zlikwidowania jednej z tych szkół. A to byłaby prawdziwa katastrofa.
Co na to wszystko polska „dobra zmiana”? Czy poczuwa się do jakichkolwiek powinności wobec Polaków na Litwie, wynikających choćby z zobowiązań, jakie Polska podjęła w Traktacie polsko-litewskim oraz z własnych, wielokrotnie powtarzanych, deklaracji? Czy znowu pozostaną tylko puste słowa i niewiele znaczące obietnice…
Prawda jest taka, że Litwini za wszelką cenę chcą zniszczyć polskość na Wileńszczyźnie i Polska Oświata jest u nich pierwszym zadaniem niszczenia podstaw polskości.
http://www.wilnoteka.lt/pl/artykul/akcja-quotlelewelquot-czyli-wymuszony-quotdealquot-szkoly-z-polityka
To niech posłowie Kukiz15 mówią o tym w TV,występują często w różnych programach ale tego tematu jak i upainizacji Polski nie poruszają.facebook to mało i bez znaczenia.A to ze pisiory są pro banderowskie i pro szaulistowskie wiadomo od dawna,żadna nowość.Ich “patriotyzm”to fikcja,zrobią coś pod publiczkę a potem zupełnie robią coś innego.
W mediach głównego nurtu już dawno jest postawiony ban na negatywne informacje z Wilna.
Kolejny raz PiS kolaboruje z litwinami przeciwko Polakom, trudno nawet zliczyć wiele tych razy już było.
“Jestem Polakiem, więc mam obowiązki polskie”. Tak powiedział Roman Dmowski, człowiek, który z pewnością był polskim patriotą. Natomiast kim jest to tałatajstwo, okupujące dzisiaj stołki rządowe, sam już nie wiem. Dbają o interesy amerykańskie, izraelskie, ukraińskie, litewskie, ale na pewno nie polskie.
Jeśli PiS nie zda tego egzaminu i nie rozwiążę nawet takiej dość na pozór nieskomplikowanej sprawy, choćby poprzez ostre i jednoznacznie zdecydowane stanowisko, to się ostatecznie pogrąży w oczach Kresowiaków, zarówno tych mieszkających za wschodnią granicą, jak i w Polsce którzy są wyborcami. Jeśli się skończy na cichym przebąkiwaniu że “jeszcze o tym porozmawiamy z litewskimi przyjaciółmi” to PiS całkowicie zawiedzie nadzieje i sam się skompromituje.
Jeśli polskie władze, tak jak dotąd, będą pozwalały władzom litewskim likwidować polskie szkoły na Litwie, to za kilka lat nie będzie komu wręczać “bonów pierwszaka”… niestety. Przez 25 lat post sowieckiej Litwy polskich szkół ubyło połowę i wciąż są degradowane i niszczone.