Należy umożliwić wwiezienie do Polski tego węgla, za który polskie przedsiębiorstwa zapłaciły i w ten sposób pozwolić, żeby ceny się obniżyły, żeby zwiększyła się podaż – uważają posłowie Konfederacji. Zaznaczają, że rząd PiS w ramach polityki „prymusa sankcyjnego” zbyt wcześnie wprowadził embargo na węgiel.

W piątek podczas konferencji prasowej w Sejmie posłowie Konfederacji zaapelowali o zniesienie embarga dla polskich firm, które już zakupiły węgiel z Rosji. Ich zdaniem, wpłynie to pozytywnie na ceny oraz podaż węgla, a także pozwoli zniwelować straty spowodowane przez kryzys węglowy. Uważają, że PiS musi przestać się upierać przy szkodliwej polityce.

Przeczytaj: Polskie firmy zapłaciły za węgiel, który nigdy nie dotarł do kraju. Przedsiębiorstwa upadają

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

1516 PLN    (6.89%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

– Mieliśmy dzisiaj w Sejmie wystąpienie premiera, niezwykle żarliwe, pełne ataków na opozycję. Niestety zabrakło konkretów na temat tego, jak ma poprawić się sytuacja na rynku węgla – powiedział poseł Krzysztof Bosak. Dodał, że Konfederacja nie wierzy w ogólnikowe zapewnienia rządu.

– Embargo na węgiel zostało wprowadzone zbyt pośpiesznie. Postanowiliśmy jako państwo polskie wyprzedzić wszystkich. Ja to nazywam polityką „prymusa sankcyjnego”, którą stosuje rząd Mateusza Morawieckiego. Gospodarka i rząd nie były do tego przygotowane – zaznaczył. Jego zdaniem, trzeba przyznać się do błędu i go naprawić.

Konfederacja proponuje w tej sytuacji uchylenia embarga na węgiel dla polskich firm, które już zakupiły ten surowiec w Rosji. Zakaz, w ramach tej propozycji, miałby zostać przywrócony dopiero wraz z embargiem unijnym. Do tego czasu polskie przedsiębiorstwa miałyby możliwość ściągnięcia zakupionego już węgla.

– Należy umożliwić, aby do Polski wjechał ten węgiel, za który polskie przedsiębiorstwa zapłaciły i w ten sposób pozwolić, żeby ceny się obniżyły, żeby zwiększyła się podaż. Embargo unijne i tak wejdzie w sierpniu w życie (…) To nie wpłynie na przebieg wojny, na politykę Rosji, tylko to wpłynie na koszty węgla i na straty konkretnych przedsiębiorstw, które handlują węglem i potrzebują utrzymać płynność finansową, by ściągać węgiel z innych kierunków – oświadczył Bosak.

Polityk podkreślił też, że od 2 czerwca br. wiadomo, że „150 tys. ton węgla utknęło na polskiej granicy w wyniku niefrasobliwej, nieodpowiedzialnej polityki rządu PiS, niepoprzedzonych żadną analizą”. Zwrócił też uwagę, że eksport do Polski stanowi ok. 4 proc. całości eksportu rosyjskiego węgla.

– Upór i trwanie przy błędzie w takich sytuacjach nie jest dobrym doradcą. Od tego, że podetniemy korzenie naszego życia gospodarczego (…), to nie przechyli szali tej wojny w żadną stronę – dodał Bosak. Jego zdaniem, rząd powinien pilnie podjąć decyzję w tej sprawie i zgodzić się na wwóz węgla z Rosji, gdyż w przeciwnym wypadku najpewniej zostanie od odkupiony, ze znaczną zniżką, przez firmy z innych krajów europejskich.

Konfederacja zaznacza, że była jedynym ugrupowaniem, które nie poparło wprowadzenia embarga na rosyjski węgiel.

Przypomnijmy, że w piątek w Sejmie premier Mateusz Morawiecki powiedział, że w Polsce ma być nadmiar węgla, „żeby nie tylko Polacy nie musieli się martwić o tę zimę”. Twierdził też, że nasze magazyny gazu przed zimą będą napełnione powyżej 100 proc.

Jak informowaliśmy, w poniedziałek europoseł PiS Zbigniew Kuźmiuk przyznał, że problemem jest fakt, że zdecydowaliśmy się na embargo na rosyjski węgiel trochę wcześniej niż wprowadziła je Unia Europejska.

Premier Mateusz Morawiecki przyznał w niedzielę, że jego rząd nie był jak do tej pory w stanie zapewnić odpowiedniego zaopatrzenia Polaków w węgiel.

Premier powiedział, że „dziś największym problemem jest to, że w ogóle nie ma węgla, ekogroszku w wystarczającej ilości. Bo węgiel do pieców ściągaliśmy przez ostatnie lata z Rosji”. W związku z tym „Spółki skarbu państwa zostały poproszone o to, by zamawiały ten węgiel z Kolumbii, Indonezji, na całym świecie. Żeby statki z węglem płynęły do Polski”. Rząd zastanawia się teraz nad „innymi, dodatkowymi uwarunkowaniami, jeszcze innymi elementami tego systemu”. Sam Morawiecki przewiduje „dużo problemów w najbliższych miesiącach”.

Według relacji medialnych w rządzie Morawieckiego doszło do konfliktu na tle odpowiedzialności za doprowadzenie do takiej sytuacji na polskim rynku węgla.

Deficyt surowca w Polsce wynika z przedsięwziętej przez obóz Prawa i Sprawiedliwości jeszcze w 2020 r. polityki wygaszania wydobycia węgla w Polsce. Jednocześnie rząd po rozpoczęciu inwazji Rosji na Ukrainę szybko i radykalnie zdecydował o całkowitym wstrzymaniu importu węgla z tej pierwszej, choć to właśnie Rosja była od lat głównym źródłem surowca dla Polski.

Podejmując taką decyzję Morawiecki twierdził, że „Dzisiaj przedstawiamy najbardziej radykalny w Europie plan odejścia od rosyjskich węglowodorów – rosyjskiej ropy, rosyjskiego gazu i rosyjskiego węgla. Ten plan jest potrzebny, żeby w Europie przyszło otrzeźwienie”. Jednocześnie minister klimatu Anna Moskwa oceniała wtedy, że Polska jest już w pełni przygotowana na całkowitą niezależność od rosyjskiego gazu, a także od ropy.

Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz