W czasie demonstracji grupy hinduistów w stolicy Indii padały hasła usunięcia z tego państwa wszystkich chrześcijan. Demonstranci deptali wizerunek papieża Franciszka.

Demonstracja odbyła się w New Dehli niedaleko miejscowej katedry katolickiej. Nie jest znany dokładna czas w jakim hinduiści zorganizowali manifestację ale nagranie zostało zamieszczone na portalu Youtube i zyskało popularność wśród indyjskich użytkowników internetu w ciągu „ostatnich kilku dni”, jak twierdzi Katolicka Agencja Informacyjna (CNA).



W czasie demonstracji zgromadzeni hindusi wznosili hasło „Precz z papieżem Franciszkiem”. Przemówił do nich indyjski polityk Om Swami Maharadż, który stwierdził, że chrześcijanie promują terroryzm i groził siłowym usunięciem wszystkich chrześcijan z Indii.

CNA zwraca uwagę, że do manifestacji doszło w kilka tygodni po tym, gdy arcybiskup Dehli Anil Couto wezwał wiernych do rocznej kampanii modlitw przez wyborami parlamentarnymi, jakie mają się odbyć w Indiach w 2019 roku ze względu na „burzliwą atmosferę dla naszych demokratycznych zasad zapisanych w naszej konstytucji i świeckiej formie naszego narodu”. Arcybiskup wezwał katolików do tego by w każdy piątek stosowali częściowy posta, odmawiając sobie jednego posiłku w imię „odnowy narodu”.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Apel arcybiskupa Couto wywołał krytyczne reakcje ze strony hinduistycznej większości, w tym przedstawicieli rządzącej Indyjskiej Partii Ludowej (BJP). Jej liderzy uznali apel za „gest dzielący” indyjskie społeczeństwo. Parlamentarzysta BJP Subramanian Swamy wezwał nawet 23 maja do zerwania przez Indie relacji dyplomatycznych ze Stolicą Apostolską.

Hinduiści stanowią 80,5% mieszkańców Indii. Hinduscy radykałowie znani są z dopuszczania się przemocy wobec muzułmanów i chrześcijan.

Czytaj także: Wiceminister rządu PiS zapowiada ułatwienie dla imigrantów zarobkowych

catholicnewsagency.com/kresy.pl

 

 

Tagi: , , ,

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.





Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz