Kupowanie samochodu na podobieństwo wybierania batonika czy puszki napoju w automacie? Czemu nie. W Chinach powstanie odpowiednia maszyna.

Portal Puls Biznesu pisze o porozumieniu chińskiego potentata w handlu internetowym Alibaba i koncernu motoryzacyjnego Ford na temat nowej formy dystrybucji produktów tego ostatniego. Korporacje już za miesiąc otworzą w chińskim mieście Guangzhou automat do sprzedaży samochodów.

Automat będzie pięciometrową instalacją którą pomieści 42 samochody. Będzie obywał się bez jakiegokolwiek personelu. Jak będzie można kupić znajdujące się w nim maszyny? Użytkownicy platformy handlowej Tmall posiadający kartę kredytową będą mogli wybrać kupowany model na aplikacji Taobao, zrobić zdjęcie twarzy. Po przyjeździe do automatu zweryfikuje on na tej podstawie tożsamość chcącego odebrać auto człowieka.

Co ważne klienci najpierw będą odbierać samochód a ostatecznej wpłaty będą zobowiązani dokonać po 3 dniach od skorzystania z automatu. Przez ten czas będą mogli testować maszynę. Alibaba i Ford podpisały umowę o rozwoju tego typu sposobu dystrybucji w ciągu trzech lat. Automat w Guangzhou ruszy już 23 kwietnia. Ale koncerny planują już stworzenie dwóch kolejnych automatów: w Pekinie i Hangzhou.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Alibaba prowadzi już handel samochodami przez internet. Jak informuje Puls Biznesu „w 2016 roku podczas specjalnej oferty na Tmall Maserati sprzedało 100 samochodów w ciągu zaledwie 18 sekund”.

Czytaj także: Otwarto nowe połączenie towarowe z Chin do Polski

pb.pl/kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz