Forbes: Rosyjskie pociski hipersoniczne Kinżał są produkowane głównie na pokaz

Bardzo możliwe, że nowe rosyjskie pociski hipersoniczne Kinżał, przenoszone przez MiG-31, są produkowane głównie na pokaz – pisze „Forbes”. „Wszystkie informacje, które otrzymuję w tym zakresie, nie są w istocie żadnymi informacjami” – medium cytuje Toma Coopera, eksperta z zakresu lotnictwa.

Zasadniczo jest to projekt pokazowy, który ma zademonstrować „zaawansowane rosyjskie uzbrojenie – „Forbes” cytował Toma Coopera w materiale z 17 grudnia. Zdaniem eksperta rosyjskie jednostki, które mają zostać wyposażone w pociski hipersoniczne Kinżał, nie są w rzeczywistości szkolone w tym zakresie. „Moim zdaniem w tej chwili nie ma poważnych planów dotyczących jakiegoś zastosowania wojskowego pocisków” – dodał.

Medium zwraca uwagę, że strona rosyjska nie wypracowała spójnej doktryny wykorzystania pocisków. Także kwestie logistyczne, związane z planowaniem i wykorzystaniem pocisków miały nie zostać należycie przeprowadzone. Rosyjscy piloci MIG-31 mają nie być we właściwy sposób szkoleni do wykorzystania nowego uzbrojenia.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Zdaniem Hana Kristensena, eksperta w dziedzinie energii nuklearnej z Amerykańskiej Federacji Naukowców w Waszyngtonie, pociski miałyby służyć do uderzania w cele o wysokim znaczeniu strategicznym, takich jak bazy wojskowe oraz duże okręty. Jest to jednak niemożliwe bez wspomnianego wcześniej zaplecza logistycznego.

„Forbes” zwraca też uwagę na możliwe problemy z planowanym wykorzystaniem samolotów Ił-20M do dostarczania informacji na temat celów dla MIG-31.

„Przymocowanie pocisku balistycznego do MiGa to jedno. Inną kwestią jest uzyskanie za pomocą tego sprzętu realnych zdolności wojskowych” – pisze medium.

Także koszty związane z pociskami miałyby być dla rosyjskiej armii zbyt wysokie.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Przypomnijmy, że rosyjskie media podały w połowie grudnia, że w Ministerstwie Obrony Rosji podjęto decyzję o uzbrojeniu lotnictwa morskiego Floty Północnej w hipersoniczny system Kinżał. Już w przyszłym roku mają ruszyć szkolenia dla personelu, a także przygotowanie odpowiedniej infrastruktury dla obsługi i eksploatacji tego systemu uzbrojenia. Nie wiadomo jednak, ile czasu zajmą takie prace. Rosyjscy eksperci zaznaczają, że Kinżał będzie środkiem odstraszania strategicznego, a zarazem demonstracji siły w regionie arktycznym.

Zobacz również: Rosyjskie ministerstwo obrony pokazuje najnowszą broń [+VIDEO]

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

O wejściu hipersonicznych pocisków systemu Kinżał na stan uzbrojenia wojsk rosyjskich poinformował 1 marca 2018 r. w specjalny orędziu prezydent Rosji Władimir Putin. Według niego, Rosjanie dysponują nimi już od 2017 roku, zaś pociski Kinżał nie mają swego odpowiednika na świecie. Według przedstawicieli rosyjskiej armii, tylko od początku 2018 roku wykonano już 250 lotów celem wypracowania zasad użycia tego pocisku. Część komentatorów twierdziła, że jest to raczej rodzaj rakiety balistycznej, a nie pocisk hipersoniczny najnowszej generacji. Podczas ćwiczeń MiG-31 współdziałały z Su-57 i bombowcami strategicznymi. W grę wchodzi też wykorzystywanie zmodernizowanych samolotów zwiadu radioelektronicznego Ił-20M, które poprzez zabezpieczone łączę mogłyby przekazywać namiary bezpośrednio do pocisków Kinżał.

Czytaj również: Putin: rosyjska broń hipersoniczna uczyniła bezsensownym system obrony przeciwrakietowej USA

forbes.com / Kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz