Filipiny rozlokują dodatkowe jednostki marynarki wojennej na strategicznych wodach Morza Południowochińskiego, o które od lat kraj toczy spór z Chinami – poinformował w środę nowy głównodowodzący filipińskiego wojska.

Powiększymy naszą obecność poprzez rozlokowanie większej liczby jednostek, lecz chciałbym podkreślić, że obecność marynarki nie służy prowadzeniu wojny przeciwko Chinom, a zapewnieniu bezpieczeństwa naszym obywatelom – podkreślił generał Cirilito Sobejana cytowany w środę przez portal SCMP. Zaznaczył, że głównym celem wzmocnienia obecności na Morzu Południowochińskim jest ochrona filipińskich rybaków.

W styczniu nowe chińskie regulacje wzbudziły niepokój na Filipinach. Umożliwiają one straży przybrzeżnej otwieranie ognia do obcych jednostek na wodach, które Chiny uważają za podlegające swojej jurysdykcji. „Chińskie oświadczenie, że ich straż przybrzeżna może strzelać do osób, które znajdą się na ich terytorium, jest bardzo alarmujące. To niezwykle nieodpowiedzialna wypowiedź, ponieważ nasi obywatele nie pływają na sporne wody, by toczyć tam wojnę, tylko żeby zarobić na życie” – powiedział generał Sobejana.

Do tej pory chińska dyplomacja nie odpowiedziała na oświadczenie.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia

Przypomnijmy, że we wtorek marynarka wojenna USA poinformowała, że dwie grupy uderzeniowe amerykańskich lotniskowców przeprowadziły wspólne ćwiczenia na Morzu Południowochińskim. Były to pierwsze ćwiczenia tego typu na spornych wodach od lipca 2020.

Zobacz także: Sekretarz Stanu USA: Stany Zjednoczone w konflikcie z Chinami stoją po stronie państw Azji Południowo-Wschodniej

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Ćwiczenia nastąpiły kilka dni po potępieniu przez Chiny przepłynięcia niszczyciela USS John S. McCain w pobliżu kontrolowanych przez ChRL Wysp Paracelskich. Stany Zjednoczone nazywają je „operacją swobody żeglugi”. Była to pierwsza tego typu misja marynarki wojennej USA od czasu objęcia w styczniu br. urzędu przez prezydenta Joe Bidena.

Stany Zjednoczone zakwestionowały rozległe roszczenia terytorialne Chin w regionie, oskarżając je o militaryzację Morza Południowochińskiego i próby zastraszenia sąsiadów, takich jak Malezja, Filipiny i Wietnam.

„Jesteśmy zaangażowani w zapewnianie zgodnego z prawem korzystania z morza, co wszystkie kraje mogą czynić na mocy prawa międzynarodowego” – oświadczył kontradmirał Jim Kirk, dowódca grupy uderzeniowej Nimitz Carrier.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Chiński rząd rości sobie historyczne prawa do 90 proc. obszaru Morza Południowochińskiego. Jest to sprzeczne z roszczeniami Brunei, Malezji, Filipin, Wietnamu i Tajwanu do poszczególnych obszarów tego strategicznego i bogatego w surowce akwenu.

Zobacz także: USA oficjalnie odrzucają chińskie ambicje na Morzu Południowochińskim

Czytaj także: USA wysyłają okręty na Morze Południowochińskie

scmp.com / Kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz