Prezydent Andrzej Duda w dzisiejszej rozmowie w TVP Info zadeklarował, że „powiemy naszym żołnierzom, żeby wracali do domu” jeśli „władze Iraku nie będą chciały, żeby nasz kontyngent im pomagał i taka będzie wspólna decyzja sojusznicza”.

My jesteśmy tak przede wszystkim dla Iraku. My byliśmy tam, żeby w Iraku przywrócić pokój, aby rozwiązać ten konflikt, który tam powstał. Po to służyli tam nasi żołnierze, wypełniając misję, gdzie przyjaźnili się z lokalną ludnością, gdzie służyli ludziom. Jeżeli władze Iraku nie będą chciały, żeby nasz kontyngent im pomagał i taka będzie wspólna decyzja sojusznicza, bo pamiętajmy, że jesteśmy członkiem NATO i mamy płynące z tego zobowiązania sojusznicze, to oczywiście, że wycofamy naszych żołnierzy. Jeżeli nie będą ich chcieli, żeby pomagali w Iraku i nie będzie problemu z naszymi sojusznikami, żebyśmy taką decyzję podjęli, to my powiemy naszym żołnierzom, żeby wracali do domu. – mówił prezydent.

Głowa państwa stwierdziła także: Dzisiaj problemu o charakterze szeroko-wieloletnio-strategicznym nie ma. Mamy do czynienia z zagrożeniem na Bliskim Wschodzie, które nie ma bezpośredniego oddziaływania na Polskę ani na polskich obywateli.

Dzisiaj w pierwszym czytaniu iracki parlament przyjął ustawę o usunięciu z kraju wszystkich oddziałów amerykańskich i ich koalicjantów, czyli także Polaków. Kluczowe decyzje w szeregach NATO zapadną na zwołanej na poniedziałek Radzie Północnoatlantyckiej.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Polskie wojsko uczestniczy w misji szkoleniowej NATO w Iraku. Polscy żołnierze odpowiadają w niej za szkolenie irackich żołnierzy w obsłudze i naprawach poradzieckiego sprzętu i uzbrojenia. Zgodnie z postanowieniem prezydenta liczebność Polskiego Kontyngentu Wojskowego w Iraku może wynieść do 350 żołnierzy i pracowników wojska.

W rozmowie z portalem Kresy.pl poseł Robert Winnicki (Konfederacja, Ruch Narodowy) powiedział, że eskalacja na Bliskim Wschodzie może doprowadzić do wojny, w udziale w której nie mamy żadnego interesu. Wezwał też do pilnego wycofania polskich żołnierzy z Iraku.

Ta sytuacja rzeczywiście grozi otwartą wojną. (…), nie mamy żadnego bezpośredniego interesu w jakimkolwiek udziale w takiej wojnie. Dlatego wzywam Pana Prezydenta, Pana Premiera, MSZ, MON i resztę rządu, żeby przede wszystkim ekspresowo wycofać z Iraku 130 naszych żołnierzy, którzy choć stosunkowo nielicznie, to jednak tam stacjonują, m.in. prowadząc szkolenia. Trzeba ich stamtąd jak najszybciej wycofać – powiedział Winnicki.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

W czwartek późnym wieczorem Amerykanie przeprowadzili atak na konwój samochodów proirańskiej irackiej milicji, Ludowych Sił Mobilizacyjnych, w rejonie terminala towarowego lotniska w Bagdadzie. Zniszczono całkowicie dwa pojazdy. W wyniku nalotu zginął gen. mjr Ghasem Solejmani, dowódca elitarnych Brygad Al-Kuds Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej, a także Abu Mahdi al-Muhandis, wicedowódca Ludowych Sił Mobilizacyjnych (PMU). PMU są częścią sił zbrojnych Iraku. Łącznie w ataku miało zginąć 8 osób. Gen. Solejmani kierował operacjami wsparcia szyickich władz Iraku, władz Syrii a także szyickiego ruchu polityczno-wojskowego kontrolującego stolicę Jemenu Ansarullahu.

Najwyższy przywódca duchowy Iranu, ajatollah Ali Chamenei , potępił w piątek atak „najokrutniejszych ludzi na świecie” i zapowiedział, że odpowiedzialni za zabicie generała muszą oczekiwać zemsty. Wezwał też do wzmocnienia „ścieżki Dżihadu Oporu” i dodał, że ostatecznie doprowadzi ona do zwycięstwa, „czyniąc życie bardziej gorzkim dla morderców i przestępców”. Ajatollah ogłosił też trzydniową żałobę po śmierci gen. Sulejmaniego. Walkę z USA zapowiedział także irański prezydent Hassan Rowhani. Prezydent USA Donald Trump odpowiedział na to grożąc zniszczeniem najważniejszych irańskich zabytków i dóbr kultury.

Kresy.pl/TVP Info




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

7 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz