Jak podaje w swoim czwartkowym wydaniu „Dziennik Gazeta Prawna”, prawie połowa polskich obywateli na Wyspach Brytyjskich, tj. blisko 400 tys. osób, nadal nie uzyskało prawa do pozostania w Wielkiej Brytanii.

Dziennik zaznacza, że Brexit, który nastąpi w piątek w nocy, dla obywateli krajów członkowskich UE mieszkających w Wielkiej Brytanii „nie oznacza jeszcze trzęsienia ziemi”, z uwagi na 11-miesięczny okres przejściowy, który zaczyna się z dniem 1 lutego br. W tym czasie zostanie zachowana swoboda przepływu osób pomiędzy UE a Wyspami.

Warunkiem późniejszego pozostania w Wielkiej Brytanii, o czym pisze „DGP”, jest uzyskanie statusu osoby osiedlonej. Gazeta przywołuje dane brytyjskiego resortu spraw wewnętrznych (Home Office), z których wynika, że w grudniu 2019 roku wniosek o nadanie statusu takiej osoby złożyło ponad 500 tys. Polaków.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl
 

Nasi rodacy są pod tym względem najliczniejszą grupą spośród obywateli innych krajów Europy mieszkających w Wielkiej Brytanii, a zarazem największą mniejszością, liczącą 905 tys. ludzi. Jednocześnie oznacza to, że prawie 400 tys. Polaków wciąż nie posiada prawa do pozostania w tym kraju.

„To oznacza sporą niepewność dla 393 tys. polskich obywateli, którzy nadal nie złożyli dokumentu do Home Office – pisze „DGP”. Przytacza też szacunkowe dane, wg których liczba obywateli UE mieszkających na Wyspach to 3-3,6 mln osób, z czego ponad 2,7 mln złożyło do tej pory wnioski. „Wynika z tego, że nawet 900 tys. osób może mieć powody do zmartwienia” – czytamy w gazie.

Status osoby osiedlonej jest przyznawany temu, kto udowodni, że mieszka w Wielkiej Brytanii od co najmniej pięciu lat. Osoby mieszkające tam krócej mogą otrzymać status tymczasowy.

Jak pisaliśmy, liczba Polaków przebywających za granicą spadła w 2018 roku o 85 tys. osób, do niespełna 2,5 mln. To przede wszystkim efekt wielkiego, blisko 100-tys. spadku liczby polskich emigrantów w Wielkiej Brytanii. Głównym ośrodkiem nowej emigracji na Zachodzie najwyraźniej stają się Niemcy. Już w 2018 roku zwracano uwagę, iż Wielka Brytania przestała być głównym celem emigracji Polaków, którzy częściej wskazują na chęć wyjazdu do Niemiec lub do Holandii.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Niedawno dziennikarz „Rzeczpospolitej” Jędrzej Bielecki zwrócił uwagę, że statystyki wskazują na to, iż większość Polaków w Wielkiej Brytanii nosi się z zamiarem powrotu do Polski. Wcześniej informowaliśmy o szacunkach mówiących, że w 2018 roku z Wielkiej Brytanii wyjechało 116 tys. Polaków. Jak szacował polski ambasador w Londynie Arkady Rzegocki, 80 proc. z tych osób osiedliło się w Polsce. Na niekorzyść Wielkiej Brytanii działają rosnące koszty utrzymania. Już wcześniej pisaliśmy, że koszty życia w Wielkiej Brytanii czy Holandii wzrosły na tyle, że nie rekompensują ich nawet wysokie zarobki. Siła nabywcza polskich emigrantów staję tam realnie podobna do siły nabywczej zarabiających w Polsce.

Po grudniowym zwycięstwie wyborczym Partii Konserwatywnej pod wodzą zdecydowanego zwolennika Brexitu Borisa Johnsona, Izba Gmina poparła, po roku kryzysu parlamentarnego, umowę określającą warunki opuszczenia przez Wielką Brytanię Unii Europejskiej. W środę umowę tę zaaprobował Parlament Europejski. Za jej przyjęciem zagłosowało 621 europosłów, 49 było przeciw, a 13 wstrzymało się od głosu. Tego samego dnia parlament Szkocji przegłosował uchwałę postulującą kolejne referendum niepodległościowe.

Czytaj także: Farage: Polska będzie kolejnym państwem, które opuści Unię Europejską

„DGP” / PAP / rmf24.pl / Kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł

Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz