Przez lata Wielka Brytania była tym krajem, którzy najchętniej wybierali emigranci zarobkowi z Polski. Właśnie straciła ten status.

Jak informuje poniedziałkowe wydanie „Rzeczpospolitej” jeszcze rok temu większość chcących opuścić Polskę wskazywała Wielką Brytanię jako miejsce docelowe emigracji. Obecnie już tak nie jest. Według agencji pracy Work Service o ile w zeszłym roku Zjednoczone Królestwo jako kierunek wyjazdu wskazywało 19% badanych o tyle obecnie jest takich osób już tylko 6%.



„Rzeczpospolita” twierdzi, że w zeszłym roku wysoki poziom deklaracji udania się do Wielkiej Brytanii mógł być spowodowany mobilizacją do wykorzystania ostatniej szansy osiedlenia się na Wyspach przed zakończeniem procedury Brexitu. Dla wielu Polaków opuszczenie przez Brytyjczyków Wielkiej Brytanii kojarzyło się z utrudnieniem możliwości wjazdu i legalnej pracy w ich państwie. Jednak deklaracje brytyjskich urzędników zachowania otwartych granic uspokoiły tych, którzy ciągle wahają się z realizacją decyzji o emigracji.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Według raportu Work Service najpopularniejszym kierunkiem emigracji z Polski są obecnie Niemcy. Ale także Holandia wyprzedziła Wielką Brytanię jako deklarowany cel wyjazdu. Jak zauważa gazeta na spadek atrakcyjności Wielkiej Brytanii jako miejsca zarobkowania wpływ miały także względy ekonomiczne. Osłabienia funta sprawiło, że poziom zarobków nie jest na Wyspach tak wysoki w stosunku do Polski i innych państw.

Czytaj także: Ukraiński bank centralny: Emigracja niszczy gospodarkę kraju

polsatnews.pl/kresy.pl

Reklama

Tagi: , , ,

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Gaetano :

    Polskojęzyczny nierząd chciałby tutaj zakrzyknąć gromkie „yes, yes, yes!”, tak jak kretyn i uosobienie popisu, marcinkiewicz, ale z uwagi na to, że przypiął sobie biało-czerwone proporczyki do klapy – oficjalnie nie może. Za to cieszy się niezmiernie (i z tym się już nawet nie ukrywa), że na miejsce wyjeżdżających z pisowskiego raju Polaków, elegancko można zaprosić kolejne hordy stepowego tałatajstwa, które przecież, póki co, nie będzie miało takich roszczeń. Cała ta zarzygana zjednoczona lewica i stricte antypolskie organizacje, w rodzaju tzw. „KPP” Lewiatan, zaciera z tego powodu ręce.