Ruch Narodowy i Młodzież Wszechpolska protestowały pod KPRM przeciwko masowemu ściąganiu do Polski tanich pracowników z Ukrainy, a także przeciw uległej polityce rządu PiS wobec Ukrainy.

W sobotę w południe pod Kancelarią Premiera odbyła się demonstracja pod hasłem „W obronie polskiego pracownika! Stop imigracji!”. Organizatorem był Ruch Narodowy, obecni byli także przedstawiciele Młodzieży Wszechpolskiej. Demonstracja była wyrazem sprzeciwu środowisk narodowych wobec masowego ściągania ukraińskich pracowników do Polski, a także uległej postawie rządu Beaty Szydło względem Kijowa.

Uczestnicy pikiety domagali się zahamowania niekontrolowanej imigracji zarobkowej z Ukrainy, ochrony polskiego pracownika przed napływem taniej siły roboczej, a także pracy w Polsce dla Polaków, godnej płacy dla naszych rodaków, a także szybkiego wzrostu wynagrodzeń i innowacyjności gospodarki.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Przedstawiciele Ruchu Narodowego podkreślali, że masowy napływ Ukraińców do Polski hamuje wzrost wynagrodzeń, a sięganie po tanią siłę roboczą ze Wschodu utrzymuje Polskę w pułapce średniego dochodu.

– Płace nie rosną, a wręcz przeciwnie, polscy pracownicy są pod presją płacową wobec tańszej konkurencji ze wschodu – mówiła Anna Bryłka z Ruchu Narodowego.

Z kolei Piotr Filipek, prezes warszawskiego Ruchu Narodowego odczytał apel prezesa RN, Roberta Winnickiego. Zaznaczono w nim, że tańsza konkurencja wciąż zmusza wielu młodych Polaków do wyjazdu zagranicę.

– Żądamy przede wszystkim wstrzymania masowego napływu taniej siły roboczej ze wschodu, ograniczenia ilości wydawanych pozwoleń na pracę i pobyt w poszczególnych województwach – wymienił Filipek. Ruch Narodowy zwraca też uwagę na długofalowe skutki otwarcia granic na imigrantów z Ukrainy.

W marcu podobną pikietę zorganizowali przedstawiciele MW i ONR.

PiS dąży do podmiany ludności

W pikiecie brali udział również przedstawiciele Młodzieży Wszechpolskiej, m.in. rzecznik prasowy tej organizacji, Mateusz Pławski.

– Masowa imigracja zarobkowa z Ukrainy to bardzo szkodliwe zjawisko i to na wielu polach. Począwszy od ekonomicznego, gdzie mamy do czynienia z dumpingiem płacowym przez napływ tanich pracowników, przez kulturowo-etniczno-religijne – mówi Kresom.pl Pławski. Zaznacza, że choć Ukraińcy są Polakom kulturowo bliżsi niż migranci z Bliskiego Wschodu, to jednak są od nas różni. – Jest to pewna forma podmiany ludności, czemu stanowczo się sprzeciwiamy, bo to również jest zagrożenie.

Czytaj również: Młodzież Wszechpolska: jesteśmy przeciw przyjmowaniu imigrantów z Ukrainy

Rzecznik MW powiedział, że rząd PiS pod naciskiem środowisk narodowych wycofał się z tzw. systemu kwot imigrantów, narzucanego przez Brukselę. – Ale za to tylnymi drzwiami stara nam się wciskać imigrantów z Ukrainy, co uważamy za skandaliczne.

PRZECZYTAJ: „Jeden naród ponad granicami”. Młodzież Wszechpolska przeciwko dyskryminacji Polaków na Litwie [+VIDEO / +FOTO]

Pławski zaznacza, że obecne władze prowadzą bardzo uległą politykę względem władz w Kijowie, podobnie jak w przypadku Litwy. Przypomina w tym kontekście m.in. o sprawie polskiego szkolnictwa, zagrożonego w związku z przyjęciem na Ukrainie nowej ustawy oświatowej. – Ta ustawa utrudni mniejszości polskiej na Ukrainie egzystencję w przestrzeni kulturowej. Uważamy, że to skandaliczne. PiS mimo wznoszenia patriotycznych haseł w trakcie kampanii wyborczej nie zrobiło nic, by umożliwić powrót Polaków z zagranicy, np. z Wysp Brytyjskich. Zamiast tego, starają się podmienić ludność. My mówiliśmy już wcześniej: „cudzymi dziećmi narodu nie zbudujemy”.

Rzecznik MW przypomniał też o działaniach prawnych podejmowanych w tym temacie. Wymienił tu wniosek do MSZ ws. udzielenia informacji nt. przywilejów dla studentów z Ukrainy, na które nie mogą liczyć młodzi Polacy oraz nt. zatrudniania Ukraińców „na czarno”, a także do NIK ws. poważnych nieprawidłowości przy wydawaniu Kart Polaka. – Otrzymują je nieraz obywatele Ukrainy, które z narodem polskim nie mają nic wspólnego – mówi Pławski. Podkreśla również, że masowa imigracja jest zawsze szkodliwa dla obu stron. W tym przypadku – również dla Ukrainy.

Ruch Narodowy przeciwko ukraińskiej imigracji

Ruch Narodowy podkreśla, że masowy napływ zarobkowej imigracji ukraińskiej powoduje zaniżanie stawek płacowych Polaków oraz utratę miejsc pracy na rzecz tańszego pracownika imigracyjnego, co jest zaprzeczeniem postulatu “doganiania” państw wysoko rozwiniętych i dalszym tkwieniem w pułapce średniego dochodu. – Polska powinna skorzystać z sytuacji niskiej podaży siły roboczej i wykorzystać to jako drogę do wzrostu płac do poziomu europejskiego. Godna płaca powinna być podstawowym prawem pracownika! – zaznaczają narodowcy.

Przeczytaj: W 2018 roku w Polsce pracować będzie 3 mln Ukraińców. Eksperci: to „zbawienie” dla naszej gospodarki

Czytaj także: Tyszka o skali emigracji Polaków i imigracji Ukraińców: głupki PO-PiSowe dają się mamić tanią propagandą

Ponadto, RN chce również stworzenia warunków umożliwiający powrót do kraju Polaków, którzy wyemigrowali za pracą. Jednocześnie wskazują, że masowe ściąganie Ukraińców powoduje zmniejszenie efektywności pracy oraz innowacyjności. Z kolei w interesie potężnych grup biznesu (i ich lobbystów w mediach i w rządzie) jest obniżanie kosztów poprzez zatrudnianie jak najtańszych, ale także mniej wykwalifikowanych i mniej wydajnych pracowników. Ruch Narodowy zaznacza, że takie działania uzależniają również niektóre sektory gospodarki od pracowników napływowych, jak również odpływ kapitału za granicę. Narodowcy apelują też o ścisłą kontrolę imigracji zarobkowej, która prowadzi do zmiany struktury demograficznej Polski. Szczególnie w sytuacji, gdy imigranci z Ukrainy mogą liczyć na różne świadczenia socjalne: jak emerytury czy 500+.

PRZECZYTAJ TAKŻE:
Ukrainizacja polskiego rynku pracy jest nieunikniona? „Jesteśmy nakierowywani na gospodarczą zapaść”

Dr Cezary Mech dla Kresów.pl: Ukraińcy obniżają Polakom wynagrodzenia i zmuszają ich do emigracji

Raport Credit Agricole: Ukraińcy pracujący w Polsce powodują wolniejszy wzrost płac

RIRM / Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

4 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

    • Avatar
      jaro7 :

      @Poznaniak74 Mnie ciekawi czy nie było tam prowokatorów typu Łęski z TVPiS(żona upainka,on często chodzi na demonstracje które mówią o ludobójstwie na Wołyniu i sabotuje je)drugi też stały element czyli Mucha z „Gazety „Polskiej”‚znany banderofil.Swoją droga mogą te (i powinni) hasła wykorzystać na Marszu Niepodległości.Większa publika.Rozdawać ulotki.