Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej w odpowiedzi na pytania Kukiz’15 odn. wypłaty emerytur z ZUS dla Ukraińców pracujących w Polsce poinformowało, że obecnie miesięcznie na dopłatę do emerytury minimalnej przeznaczanych jest 112 tys. zł.

Podczas trwającego posiedzenia Sejmu posłowie Kukiz’15, Bartosz Jóźwiak, Tomasz Rzymkowski i Sylwester Chruszcz w ramach pytań w sprawach bieżących pytali Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej o kwestię prawa do emerytur i rent dla Ukraińców wynikającego z umowy o zabezpieczeniu społecznym z Ukrainą.

Jak pisaliśmy tydzień temu, w odpowiedzi na zadane przez nas pytania, ZUS potwierdził, że polski podatnik sfinansuje emerytury Ukraińców przyjeżdżających do Polski, zarówno za lata przepracowane w Polsce, jak i za lata przepracowane na Ukrainie. Przy czym strona ukraińska nie przekazuje żadnych aktywów na pokrycie tych zobowiązań.

Przeczytaj więcej: ZUS potwierdza: polscy podatnicy sfinansują Ukraińcom emerytury za lata przepracowane na Ukrainie. Rząd nabiera wody w usta

Pytanie ze strony Kukiz’15 dotyczyło konsekwencji umowy z Ukrainą o zabezpieczeniu społecznym z 2012 roku. Poseł  Bartosz Jóźwiak w imieniu K’15 pytał, czy na mocy tej umowy Polska jest zobowiązana do wypłaty emerytur Ukraińcom pracującym w Polsce i czy będzie ona wypłacana przez ZUS nawet wówczas, jeśli okres ich pracy wynosiłby tylko kilka miesięcy.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Przeczytaj: Stanisław Tyszka (Kukiz’15) pyta minister Rafalską o emerytury dla Ukraińców po artykule na Kresy.pl

– Czy strona Polska występowała o to, żeby strona ukraińska rekompensowała takie wydatki emerytalne, jeśli pracownik z Ukrainy pracował w Polsce zaledwie kilka miesięcy, a Polska musiałaby wypłacać mu emeryturę minimalną? A jeśli nie, to dlaczego polski podatnik, a właściwie zrujnowany polski system emerytalny miałby jeszcze wypłacać pieniądze takim osobom? – pytał Jóźwiak.

Z zapisów zawartej w 2012 r. polsko-ukraińskiej umowy, która miała zagwarantować osiedlającym się w kraju Polakom ze Wschodu wypłatę emerytury za lata pracy na Ukrainie, w praktyce skorzystają głównie masowo napływający do Polski Ukraińcy. Polsce grozi imigracja emerytalna, a polskiemu systemowi emerytalnemu całkowita zapaść. Warunkiem otrzymania dopłaty do minimalnej polskiej emerytury (1000 zł brutto) jest nawet bardzo krótki (poniżej roku) okres legalnej pracy w Polsce i prawo stałego pobytu w naszym kraju.

Wcześniej zwracaliśmy m.in. uwagę, że niekorzystne zapisy w umowie polsko-ukraińskiej dotyczącej m.in. wypłat emerytur Ukraińcom pracującym w Polsce mogą wywołać efekt ukraińskiej „turystyki emerytalnej”.  Okazuje się, że pośrednicy już teraz kuszą Ukraińców wyższą polską emeryturą po krótkim czasie pracy w Polsce.

Poseł K’15 pytał również ministerstwo, jaki będzie tego koszt i czy w jakiś sposób to oszacowano, biorąc pod uwagę dynamiczny wzrost liczby pracowników z Ukrainy Polsce. Ponadto zapytał o szacunki nt. tego, ilu Polaków chcących przenieść się z Ukrainy do Polski miałoby być objętych zapisami tej umowy.

Ministerstwo: nie ma powodu do obaw

W odpowiedzi wiceminister pracy, Marcin Zieleniecki stwierdził, że „obawy związane z wypłatą przez ZUS polskich emerytur za okresy przepracowane na Ukrainie są nieuzasadnione”. Zaznaczył, że polskie emerytury mogą być wypłacane za okresy ubezpieczenia w Polsce. – Nie jest możliwe wypłacanie z polskiego systemu ubezpieczenia społecznego emerytur za okresy osiągnięte na Ukrainie – powiedział. Jego zdaniem, odpowiada za to ukraiński odpowiednik ZUS. Zaznaczmy, że Kresy.pl pisały o tej kwestii, zwracając uwagę na zasadę proporcjonalności zawartą w umowie.

PRZECZYTAJ KONIECZNIE: ZUS zarzuca nam pisanie nieprawdy. Podtrzymujemy to, co napisaliśmy

Odnośnie kwestii emerytur minimalnych Zieleniecki powiedział, że umowa polsko-ukraińska nie reguluje tego wprost, podobnie jak podwyższania wypłacanych obywatelom Ukrainy świadczeń do kwoty minimalnej, czyli 1000 zł brutto.– Stąd do obywateli Ukrainy mają zastosowanie takie same uwarunkowania, jak do wszystkich innych osób uprawnionych do polskich emerytur, niezależnie od obywatelstwa.

Wiceminister zaznaczył, że kwota podwyższenia do kwoty minimalnej polskiej emerytury zależy od spełnienia określonych warunków. Sprecyzował, że kwota dopłaty zależy od sumy świadczenia zagranicznego i polskiego. Dodał, że nawet po spełnieniu określonych warunków, kwota dopłaty nie osiągnie wysokości tysiąca złotych. – Nie jest możliwe,  żeby za ukraińskie okresy zatrudnia była wypłacana [w całości] polska emerytura minimalna – powiedział.

Przypomnijmy, że Kresy.pl również pisały o tej kwestii, zwracając jednak uwagę na znaczną różnicę wysokości średniej emerytury na Ukrainie (270 zł), a minimalnej emerytury w Polsce, co sprawia, że po krótkim okresie legalnej pracy w Polsce ZUS musiałby dopłacać w takich przypadkach nawet kilkaset złotych.

Odnośnie skutków finansowych dot. stosowania tej umowy wiceminister posiłkował się szybką analizą kosztów, przeprowadzoną przez ministerstwo, jakie ponoszone są obecnie. – Łączna kwota dopłat do minimum w październiku wypłacanych przez oddział ZUS w Rzeszowie, który realizuje postanowienia umowy, wyniosła 111 tys. 934 zł. Nie ma danych o wysokości dopłat dla poszczególnych emerytów – powiedział Zieleniecki. Dodał, że ponieważ dopłaty pobierają na razie 263 osoby, to jej średnia wysokość wynosi 425 zł. Wiceminister nie odniósł się dokładniej do kwestii skutków finansowych umowy, tłumacząc, że były one wcześniej omawiane podczas prac nad ratyfikacją dokumentu.

Poseł Jóźwiak po tych odpowiedziach zwrócił uwagę, że strona Polska jednak dopłaca do minimum, a wzrost skali imigracji ukraińskiej do Polski z czasem może wygenerować znaczne koszty dla polskiego systemu emerytalnego. – Czy Polska zamierza renegocjować tę umowę, by strona ukraińska w tym partycypowała, a nie, żeby obciążało to tylko polskiego podatnika? – pytał poseł Kukiz’15. Zapytał też, czy są plany dotyczących takich umów z Białorusią, Rosją czy Kazachstanem.

Wiceminister Zieleniecki w odpowiedzi powiedział, że wraz z rosnąca liczbą pracowników z Ukrainy rośnie liczba pracujących w Polsce Ukraińców wpłacających składki do systemu polskiego. Jak powiedział, obecnie jest to ok. 275 tys. osób.

 – Teraz jesteśmy na etapie 3 lat po wejściu w życie ustawy, ale kwota wydatków przeznaczonych na pokrycie tego wyrównania do wysokości emerytury minimalnej i tego, ile system osiąga ze składek opłacanych przez pracowników pochodzenia ukraińskiego jest nieporównywalna.

Przeczytaj: DGP: składki Ukraińców ratują ZUS. Dr Mech: to bardzo mylące informacje

Wiceminister powiedział, że negocjacje robocze  podobnej umowy z Białorusią zostały zakończone . – Czeka nas cała procedura związana z jej podpisaniem i ratyfikacją.  Zieleniewicz nie odpowiedział jednoznacznie, czy Polska zamierza renegocjować umowę z Ukrainą.

Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

9 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Avatar
    gotan :

    no i się rypsło….teraz widać jak na dłoni co robi PiSuar….co jeszcze oddacie z naszych pieniędzy ? Szmaciarze!….Zdrajcy narodowego interesu! Ci co myślą kategoriami Polski powinni zapamiętać te nazwiska,które zdradzają i okradają Polaków…Szczęście,że przeczuwałem do czego są zdolni co pokrzykiwali u upadlińców „sława hierojom” itp….A na „dobrą zmianę” nie głosowałem…Mam czyste sumienie. Żałuję,że oddałem głos na maliniaka…bo to był błąd!…”Dobra zmiana „okrada biednych polaków z ostatnich groszy i daje upadlińcom…To podłe i zdradzieckie. Zapomnieli co tzw .UPAdlina zrobiła na Wołyniu i Polsce Południowp-Wschodniej…PiSuary kiedy rozliczycie tzw. Ukrainę z historii ludobójstwa na Wołyniu..Kiedy?