Premier Litwy Ingrida Szimonyte oświadczyła podczas konferencji prasowej w Wilnie, że największy ciężar ataku hybrydowego, który prowadzony jest na wschodniej granicy Unii Europejskiej, spoczywa na Polsce”. W niedzielę premier Litwy spotkała się z szefem polskiego rządu Mateuszem Morawieckim. Morawiecki powiedział, że w kryzysie migracyjnym „czeka nas jeszcze trudniejszy scenariusz”. „To co dzieje się na naszych oczach, te akty dramatu, to może być dopiero wstęp do czegoś dużo gorszego” – podkreślił.

Litewska premier podkreśliła, że Polska i Litwa ściśle współpracują w kwestiach związanych z atakiem hybrydowym na wschodnią granicę Unii Europejskiej. „Strategiczne partnerstwo, które nasze kraje rozwijają, jest niezwykle ważne, ponieważ – podobnie jak niejednokrotnie wcześniej już ocenialiśmy – wyzwania bezpieczeństwa dla naszego regionu są wspólne dlatego jest rzeczą bardzo ważną, żebyśmy w tych wyzwaniach razem sobie radzili” – powiedziała Szimonyte, cytowana przez PAP.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

210 PLN    (0.95%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

„Chciałam dzisiaj podkreślić swoją solidarność z Polską, ponieważ dzisiaj największy ciężar tego ataku hybrydowego, który prowadzony jest na wschodniej granicy Unii Europejskiej, przypada właśnie Polsce” – mówiła litewska premier. „Powinniśmy nadal zwiększać naciski na reżim w Mińsku i ten nacisk powinien zapewnić, żeby ten atak hybrydowy został zaprzestany i żeby też zwalczano kryzys humanitarny, który jest na Białorusi, dlatego tam musi być rozstrzygany” – podkreśliła.

„Chcę skorzystać z okazji i podziękować polskiemu premierowi za wsparcie instytucyjne, które otrzymała Litwa – zarówno w formie funkcjonariuszy, którzy pomagają naszym funkcjonariuszom w pracy, jak i zarówno w różnych innych postaciach” – dodała.

Zapewniła, że wszystkie rozmowy techniczne przedstawicieli UE z Mińskiem były prowadzone w uzgodnieniu z państwami, które są na pierwszej linii ataków hybrydowych, czyli z Polską, Łotwą i Litwę.

Premier Mateusz Morawiecki zaznaczył w czasie konferencji prasowej po spotkaniu, że w ostatnich miesiącach Białoruś nasila działania przeciwko Unii Europejskiej. „I warto sobie zdać z tego sprawę, że to nie jest konflikt tylko z Polską, to nie jest konflikt sztuczne wywołany z Litwą, ale to jest próba naruszenia granicy wschodniej NATO i próba naruszenia granicy wschodniej UE” – powiedział. „My dzisiaj już wiemy z całą pewnością, że te ruchy, które odbywają się na granicy, są w pełni reżyserowane przez Łukaszenkę” – dodał.

Przypomniał, że odbyły się pierwsze loty z migrantami, ale niestety zostały one wstrzymane. „Co gorsze, grozi nam scenariusz trudniejszy. Otóż wiemy o kontaktach dyplomatycznych i służbowych białoruskich i rosyjskich z Uzbekistanem i z Afganistanem. I będzie próba wykorzystania najprawdopodobniej kryzysu w Afganistanie jako kolejnej odsłony kryzysu migracyjnego” – powiedział.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Jego zdaniem kryzys migracyjny jest tylko częścią wielkiego kryzysu politycznego, „który Łukaszenko wraz ze swoim prawdziwym mocodawcą, co do którego chyba nikt nie ma wątpliwości, że jest nim prezydent Rosji Władimir Putin, będzie dalej takie działania kontynuował”. „Wykorzystując wyrzuty sumienia Zachodu, związane z wycofaniem swojej obecności z Afganistanu. Niestety będzie tutaj prawdopodobnie następny kierunek dopływu migrantów” – dodał.

„To co dzieje się na naszych oczach, to może być dopiero wstęp do czegoś dużo gorszego” – powiedział Morawiecki. Jego zdaniem wydarzenia na granicy polsko-białoruskiej, koncentracja wojsk rosyjskich na granicy z Ukrainą oraz kryzys energetyczny to różne elementy tego samej sytuacji.

„Wspólnie z panią premier Litwy apelujemy do naszych sojuszników zachodnich, aby te drzewa nie przesłaniały lasu, aby te poszczególne problemy, które są dyskutowane między nami dzisiaj w Brukseli, aby one nie przesłaniały gigantycznych prawdziwych ryzyk, które wyłaniają się na horyzoncie” – podkreślił premier. „Uważam, że to co rozgrywa się na naszych oczach, te akty dramatu, to może być niestety dopiero wstęp do czegoś dużo gorszego” – dodał.

„Z różnego rodzaju źródeł wiemy – i dzisiaj jest to informacja już publicznie podawana przez naszych sojuszników z NATO – że wokół Ukrainy gromadzą się oddziały rosyjskie i to oznacza niestety rosnącą presję także na tego naszego sąsiada, na Ukrainę. Oprócz kryzysu migracyjnego, który jest de facto kryzysem politycznym, mamy do czynienia z kryzysem o charakterze presji militarnej na Ukrainę i to drugi element tej nadzwyczajnej sytuacji, z którą mierzymy się w ostatnich dniach” – powiedział Morawiecki.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Dodał, że trzeci element tej sytuacji to nacisk Rosji na Mołdawię przez wywołanie kryzysu energetycznego, ponieważ „próbuje iść własną drogą”. Czwarty element puzzli, powiedział Morawiecki, to „wielki kryzys wywołany przez Rosję i zawiniony przez dość dogmatycznie prowadzoną politykę klimatyczną Unii Europejskiej i ceny ETS”. „Bardzo wysokie ceny gazu, które wyznaczają krańcową cenę energii w wielu krajach Unii Europejskiej, są wywołane przez Rosję, co do tego nikt nie ma wątpliwości” – dodał.

Premier podkreślił, że Rosja i Białoruś wykorzystają zachodnich dziennikarzy do przedstawienia zmanipulowanego obrazu wydarzeń na polsko-białoruskiej granicy.

„Kreml jest w stanie akumulować rezerwy, jest w stanie akumulować się finansowo pod kątem przeprowadzenia różnych ataków, ekonomicznego, militarnego, szantażu energetycznego i różnych innych działań o charakterze destabilizacji politycznej” – mówił Morawiecki.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Premier Estonii Kaya Kallas również spotkała się w niedzielę z premierem Mateuszem Morawieckim i podziękowała Polsce za ochronę granic zewnętrznych UE i NATO. „Odbyliśmy właśnie bardzo ważne spotkanie. Podziękowałam Polsce za ochronę granic zewnętrznych UE i NATO. Polska wykonała w tym bardzo dobrą robotę. Bezpieczeństwo Estonii zaczyna się teraz na granicach Łotwy, Litwy i Polski. Jesteśmy bardzo wdzięczni Polsce za tę pracę” – powiedział Kallas na wspólnej konferencji prasowej w Tallinie.

W niedzielę, Mateusz Morawiecki podczas wizyty w Estonii potwierdził, że polskie służby są w posiadaniu nagrania gdzie funkcjonariusze białoruscy instruują irackich i pochodzących z Bliskiego Wschodu migrantów, w jaki sposób nożem atakować polskich funkcjonariuszy.

pap / wydarzenia.interia.pl / Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz