Opozycyjny kandydat na prezydenta Białorusi sprzed 10 lat Andrej Sannikau twierdzi, że Unia Europejska zachowuje się tchórzliwie nie podejmując kroków przeciwko Aleksandrowi Łukaszence.

Sannikau ocenił w poniedziałek, że wybory prezydenckie na Białorusi nie były ani wolne, ani uczciwe. Odnosząc się do deklaracji premiera Polski Mateusza Morawieckiego, który złożył wniosek by sytuacją na Białorusi zajęła się Rada Europejska, stwierdził, że Unią Europejska zachowuje „tchórzliwe milczenie” wobec oficjalnego Mińska, jak zacytował portal brytyjskiej telewizji Sky News.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Sannikou uznał, że prezydent Białorusi Aleksandr Łukaszenko „jest bardziej przestraszony niż kiedykolwiek” oraz, że popełnił on „zdradę stanu”. Powiedział także, że jedyne wybory jakie Łukaszenko wygrał uczciwie to te z 1994 r. kiedy to przejął władzę. Natomiast tym razem „legalnie” prezydentem została wybrana Swietłana Tichanowska.

Białoruski opozycjonista krytykował Unię Europejską. Twierdził, że nie reagowała ona na sposób w jaki władze prowadziły kampanię wyborczą i same wybory – „pozostali bardzo cisi”. „Ludzie są torturowani w więzieniu i Unia Europejska nic nie zrobiła. Nawet potępienie jest bardzo słabe” – powiedział były polityk dodając – „Dlatego potrzebujemy by państwa spoza UE pokazały drogę, takie jak Wielka Brytania, jak Norwegia, jak Stany Zjednoczone, jak Kanada”.

Andrej Sannikou był pierwszych latach rządów Aleksandra Łukaszenki wiceministrem spraw zagranicznych lecz szybko przeszedł do opozycji wobec niego. Były jednym z inicjatorów ulicznych wystąpień opozycji w następnych latach. W 2010 r. był jednym z opozycyjnych kandydatów na prezydenta. Według danych oficjalnych zajął drugie miejsce uzyskując 2,43 proc. poparcia. W wieczór wyborczy zatrzymany przez milicję, został następnie skazany na pięć lat pozbawienie wolności w kolonii karnej o zaostrzonym rygorze. Zwolniony przedterminowo w 2012 r. udał się do Wielkiej Brytanii gdzie uzyskał azyl polityczny.

news.sky.com/kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz