Nie poczuwam się do „braterstwa”, które mi wmawia prezydent Wołodymyr Zełenski, ani do mniemanej wspólnoty „demokratycznych wartości”, którą głosi prezydent Andrzej Duda. Z całym współczuciem dla ofiar wojny – pomagajmy, owszem, ale tak, by nie tracić własnego państwa – uważa Grzegorz Braun z Konfederacji.

Jak pisaliśmy, prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski wystąpił w piątek za pomocą łącza wideo przed polskim Zgromadzeniem Narodowym. Później głos zabrał prezydent Andrzej Duda.

Zobacz: Zełenski: jeśli Bóg da i zwyciężymy, podzielimy się zwycięstwem z Polakami [+VIDEO]

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

6374 PLN    (28.97%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Wystąpienia prezydentów Polski i Ukrainy skrytykował jeden z liderów Konfederacji, poseł Grzegorz Braun. W dzisiejszej mowie Prezydent Duda dość jednoznacznie określił naszą rolę na Międzymorzu jako STRONY WOJUJĄCEJ, bynajmniej nie neutralnej, zaś prez. Zełenski mocno zaakcentował BRAK GRANIC pomiędzy UKR a PL – w obu kwestiach moje bezsilne, a jednak stanowcze VETO” – napisał w piątek wieczorem Braun na Twitterze.

Później polityk w serii wpisów sprecyzował swoje stanowisko, wyjaśniając, dlaczego nie przyłączył się „do „burnych apładismientów” w trakcie prezydenckich mów wojennych” prezydentów Polski i Ukrainy.

„(…) ponieważ nie popieram nakręcania spirali egzaltacji z jednoczesnym braniem własnego narodu na zakładnika cudzej racji stanu i cudzych interesów. Nie popieram propagandowej agitacji i szantażu emocjonalnego, jakiemu poddawani są moi rodacy, którym po raz Bóg wie który proponuje się obowiązkowe „zdawanie egzaminu moralnego” z dobroczynności i szafowanie własnym zdrowiem, życiem i majętnością „za wolność waszą i naszą”. Nie popieram wreszcie i nie chcę bodaj jednym gestem legitymizować tej radykalnej transformacji ludnościowej, kulturowej, politycznej – a w konsekwencji może i terytorialnej – jakiej pod pretekstem pomocy bliźnim i lojalności sojuszniczej poddawana jest dziś moja Ojczyzna” – napisał jeden z liderów Konfederacji.

„Owszem, chętnie wznoszę hasło #ChwałaWolontariuszom! – ale sprzeciwiam się polityce urzędowego altruizmu, poprzez niebaczne lub zdradzieckie decyzje, których koszta poniosą wszyscy; sprzeciwiam się dyskryminacji Polaków, poprzez uprzywilejowanie przybyszów” – zaznaczył.

Mówię otwarcie: nie poczuwam się do „braterstwa”, które mi wmawia JE Prezydent Wołodymyr Zełenski, ani do mniemanej wspólnoty „demokratycznych wartości”, którą głosi prezydent Andrzej Duda. Z całym współczuciem dla ofiar wojny – pomagajmy, owszem, ale tak, by nie tracić własnego państwa” – podsumował Grzegorz Braun.

Dodajmy, że nie wszyscy politycy Konfederacji podzielają stanowisko Brauna. Bardzo pozytywnie wystąpienie ukraińskiego prezydenta ocenił m.in. Krzysztof Bosak.

Przypomnijmy, że gdy w styczniu br. Sejm RP niemal jednogłośnie przyjął uchwałę wzywającą NATO i UE do udzielenia wsparcia Ukrainie „w obliczu agresji Federacji Rosyjskiej”, tylko poseł Braun zagłosował przeciw.

Przeczytaj: Braun pyta o warunki udzielania pomocy Ukrainie przez Polskę

Zobacz: Grzegorz Braun rekomenduje moratorium imigracyjne [+VIDEO]

Kresy.pl

2 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz