1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Leave a Reply

  1. 1000_szabel
    1000_szabel :

    I owszem, potrzebujemy zainwestować w drony, zarówno rozpoznawcze, jak i uderzeniowe. Ale w naprawdę dużej liczbie, a nie w postaci 24 zestawów. Taka liczba to śmiech na sali. I niech osoby, przekonane, że wszytko jest świetnie i w ogóle, nie próbują mi udowadniać, że towystarczy na nasze potrzeby. Każda drużyna powinna mieć co najmniej 1 dron rozpoznawczy i nie mówię tu jedynie o jednostkach rozpoznania, ale o wszystkich formacjach wojsk lądowych (zarówno WP, jak i WOT). Drony uderzeniowe to samo, w dużej ilości. Pjedynczo dron możemy sobie wysłać na jakiś osobny oddział ugrupowania paramilitarnego w Libii, czy Syrii, ale nie na jednostki regularnego wojska lub nawet zielone ludziki, które będą miały osłonę radarową lub tego typu wsparcie ze stony regularnych wojsk. O sile uderzeniowej będą decydowały roje współpracujących ze sobą dronów. I błagam, niech nikt nie pisze o Górnym Karabachu, bo tam to był w zasadzie poligon testowy dla dronów, a i tak były tam użyte drony także w formacjach grupowych.
    Druga sprawa: ufam, że Bayraktary zostały zakupione nie tyle w celu doraźnego uzupełnienia uzbrojenia, ale także w celu pomocy w opracowaniu własnego modelu dużego drona uderzeniowego z zamiarem masowej produkcji w Polsce na potrzeby polskiego wojska.