Unijna komisarz do spraw wewnętrznych Ylva Johansson podkreśliła, że istnieje możliwość przekazania przez Komisję Europejską 200 mln euro dla Polski, Litwy i Łotwy na zabezpieczenia granicy – wynika z komunikatu przekazanego przez MSWiA. Johansson rozmawiała w czwartek z szefem MSWiA Mariuszem Kamińskim.

Podczas spotkania minister Mariusz Kamiński przekazał informację na temat ostatnich wydarzeń na granicy polsko-białoruskiej oraz działań podjętych w celu zapewnienia bezpieczeństwa zewnętrznej granicy UE. Szef MSWiA podkreślił, że Polska zapobiega nielegalnemu przekraczaniu granicy przez migrantów, kierowanych przez służby białoruskie.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

6703.39 PLN    (30.46%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Komisarz podzieliła polską diagnozę sytuacji, a także zgodziła się co do stanowczego działania wobec reżimu Łukaszenki poprzez nakładanie sankcji, a także podejmowanie wspólnych działań dyplomatycznych w kraju pochodzenia migrantów.

Szef MSWiA zaznaczył również, że Polska od początku kryzysu prowadzi stały i szeroki dialog z różnymi partnerami z UE, jak również spoza Wspólnoty np. z Ukrainą. We wszystkich tych rozmowach deklarowano wsparcie dla działań polskiego rządu oraz wyrażano zrozumienie dla trudnej i bezprecedensowej sytuacji na granicy.

Komisarz Ylva Johansson podziękowała ministrowi Mariuszowi Kamińskiemu za przekazanie szczegółowych informacji na temat aktualnej sytuacji na granicy polsko-białoruskiej. Polska w sprawie sytuacji na granicy prowadzi stały dialog z przedstawicielami Komisji Europejskiej.

Jak informowaliśmy dwa tygodnie temu, korespondentka Polskiego Radia Beata Płomecka ustaliła nieoficjalnie, że Komisja Europejska zaproponowała 25 mln euro na ochronę granicy z Białorusią w budżecie Unii Europejskiej na 2022 rok.

Pieniądze nie miałyby być przeznaczone na mur czy bariery graniczne, ale na systemy nadzoru, kamery termowizyjne i drony.

Łotwa zakończyła budowę tymczasowego ogrodzenia z drutu kolczastego na 37-kilometrowym odcinku granicy z Białorusią. Szacuje się, że docelowo powinno powstać stałe ogrodzenie, długości 134 km.

Na początku listopada prezydent Andrzej Duda podpisał ustawę o budowie zabezpieczenia granicy państwowej. Ustawa zakłada, że na polskiej granicy stanowiącej granicę zewnętrzną UE powstanie bariera zabezpieczająca przed nielegalną migracją. Koszt zapory wyniesie łącznie 1,615 mld zł.

Miesiąc temu Litwa rozpoczęła budowę 4-metrowego ogrodzenia na granicy z Białorusią. Poinformowała o tym firma EPSO-G, spółka państwowa odpowiedzialna za projekt. Samo ogrodzenie jest produkowane w Polsce i Holandii, a pierwsze 100 kilometrów ogrodzenia miało zostać przywiezione na miejsce w listopadzie i grudniu. Według EPSO-G odcinek ma zostać ukończony do 30 kwietnia 2022 roku. Łącznie, Litwa zamierza wybudować 400-kilometrowy mur na granicy z Białorusią, w związku z kryzysem migracyjnym.

To nie jest kryzys migracyjny. To nie jest kwestia migracji. To kryzys bezpieczeństwa – oświadczył wiceszef KE Margaritis Schinas w czasie wtorkowej debaty w Parlamencie Europejskim dotyczącej kwestii kryzysu migracyjnego na polsko-białoruskiej granicy. Zaznaczył, że chodzi o destabilizację UE. W czasie debaty Komisja Europejska zaproponowała stworzenie czarnej listy, na której znaleźliby się przewoźnicy, zajmujący się przemytem i handlem ludźmi, a także ułatwiający takie działania.

CZYTAJ TAKŻE: Nowe sankcje przeciw Białorusi jeszcze w listopadzie

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

„Próby destabilizacji UE przez instrumentalizację ludzi nie zadziałają. UE jest zjednoczona i podejmuje różne działania, aby rozwiązać problem z sytuacją na zewnętrznych granicach UE z Białorusią” – powiedziała przewodnicząca KE Ursula von der Leyen. Szefowa KE ogłosiła trzykrotne zwiększenie funduszy dla Polski, Litwy i Łotwy na ochronę granicy. Zapowiedziała także 3,5 mln euro na powroty migrantów. Nie chodzi tylko o loty powrotne, lecz także o środki służące reintegracji migrantów w krajach ich pochodzenia.

W czasie debaty europoseł PiS Ryszard Legutko odczytał list premiera Mateusza Morawieckiego. Podkreślił, że „na wschodnich granicach UE, na granicy polsko-białoruskiej toczy się regularna bitwa o przyszłość Europy”, a konflikt toczy się na polu informacji, w cyberprzestrzeni oraz na polu gospodarczym.

Legutko zaznaczył na wstępie, że szef polskiego rządu chciał wystąpić osobiście, lecz „nie umożliwiono mu tego”.

W swoim liście premier Morawiecki podkreślił m.in. potrzebę „jasnych zasad, które pozwolą Europie przejąć inicjatywę i zablokować kolejne działania (Władimira) Putina i (Alaksandra) Łukaszenki”. „Po pierwsze: żadnych ustępstw. Sprawy zaszły za daleko, Rosja i Białoruś przekroczyły już wszystkie granice i na więcej pozwolić nie można” – napisał premier. Zaznaczył, że po raz pierwszy od czasu żelaznej kurtyny integralność granic Polski i państw bałtyckich jest zagrożona. „To jest długi cień neoimperialnej polityki Rosji” – napisał szef polskiego rządu w oświadczeniu, które odczytał w PE europoseł Legutko.

„Po drugie nic o nas bez nas. Każda próba rozwiązania konfliktu musi bazować na porozumieniu, każda próba negocjacji z pominięciem niektórych państw to sukces Władimira Putina” – podkreślił Morawiecki.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Szacunki Straży Granicznej wskazują, że obecnie po białoruskiej stronie granicy z Polską przebywa ok. 3 tys. migrantów, którzy mogą podejmować próby nielegalnego przejścia na terytorium RP – poinformowała w sobotę st. chor. sztab. Ewelina Szczepańska z sekcji prasowej Straży Granicznej.

Wcześniej pisaliśmy, że rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn poinformował o piątkowym locie z Mińska do Iraku. Według niego, „już ponad 1500 osób wróciło z Białorusi do Iraku i Syrii”.

Jak informowaliśmy, podczas swojej wizyty w ośrodku dla migrantów w Bruzgach, białoruski przywódca Aleksandr Łukaszenko wezwał Polaków, żeby przepuścili cudzoziemców przez granicę, a Niemców, żeby ich do siebie wzięli. „Nie możemy zacząć wojny, żeby oczyścić dla was korytarz przez Polskę do Niemiec” – powiedział. Dodał, że Białoruś nie będzie nikogo trzymać u siebie na siłę. Według oficjalnych szacunków strony białoruskiej, obecnie w obozie w Bruzgach przebywają 2 tys. osób. Poza nimi, ogółem na terytorium Białorusi jest około 2-3 tys. obcokrajowców z Bliskiego Wschodu. Łącznie, daje to około 5 tys. osób.

Czytaj także: Łukaszenko zapowiada, że imigranci będą chcieli przedostać się do UE przez Ukrainę

Kresy.pl / gov.pl 

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz