Minister Terytorium Północnego Michael Gunner przekazał, że użyje wojska w celu przymusowego transportowania ciężarówkami wszystkich osób z pozytywnym wynikiem testów COVID wraz z ich bliskimi do „obozów kwarantanny”. Ponadto ogłoszono przetarg na dodatkowe „obozy kwarantanny” dla Aborygenów, którzy nie mogą się jej poddać w domu.

Co najmniej 38 osób, które weszły w bliski kontakt z osobami chorymi na COVID w ostatnim okresie, według Gunnera, musi odbyć kwarantannę w tzw. obozie kwarantanny Howard Springs, który był wcześniej obozem górniczym. Został jednak przekształcony w miejsce do izolowania potencjalnych pacjentów COVID-19.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

1296 PLN    (5.89%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Jak podał Gunner w poniedziałek, mieszkańcy Binjari i Rockhole mogą opuścić swoje domy tylko w przypadku konieczności wyjazdu na leczenie, w nagłych przypadkach lub zgodnie z wymogami prawa. Minister Terytorium Północnego przekazał, że „jest bardzo prawdopodobne, że e dzisiaj więcej mieszkańców zostanie przeniesionych do Howard Springs [obozu kwarantanny – red.], albo po wykryciu obecności koronawirusa, albo po kontakcie z osobą zarażoną”.

Gunner powiedział, że skontaktował się z premierem dzień wcześniej i jest wdzięczny za wsparcie australijskiego wojska, które z wykorzystaniem ciężarówek pomaga w transportowaniu osób zarażonych lub po kontakcie z osobą zarażoną do miejsc odosobnienia. 

Na Terytorium Północnym znajdują się dwa obozy kwarantanny: Center for National Resilience w Howard Springs w Darwin oraz Alice Springs Quarantine Facility w Alice Springs. 

Ponadto na początku tygodnia australijskie ministerstwo zdrowia ogłosiło przetarg na zarządzanie obiektami w centrach regionalnych, takich jak Port Augusta, Port Lincoln, Renmark i Mount Gambier w przypadku wybuchu epidemii.

„Stwierdzono, że potrzebne byłyby obiekty do kwarantanny osób, które w przeciwnym razie nie byłyby w stanie poddać się kwarantannie w domu ze względu na swoje warunki życiowe” – napisano w dokumencie przetargowym.

Przetarg przewidywał, że będą brani pod uwagę tylko wykonawcy, którzy mogą przejąć kontrolę i przygotować obiekty z 24-48-godzinnym wyprzedzeniem.

Na początku tego tygodnia służby zdrowia wyraziły poważne zaniepokojenie niskim wskaźnikiem szczepień w niektórych społecznościach aborygeńskich w Australii.

W Port Lincoln tylko 34 procent Aborygenów zostało w pełni zaszczepionych.

W oświadczeniu rzeczniczka ministerstwa zdrowia potwierdziła, że resort ​​szuka regionalnych obiektów kwarantanny, aby umożliwić szybką reakcję na epidemię COVID-19.

„Zdecydowana większość osób zarażonych COVID będzie w razie potrzeby leczona w domu poprzez wirtualną opiekę, przy czym tylko bardziej wrażliwe przypadki – około 10 procent przypadków – wymagają opieki w miejscu kwarantanny” – powiedziała rzeczniczka.

Jak informowaliśmy, w ostatni weekend w Sydney na ulice wyszło ok. 10 tys. ludzi. Manifestanci zgromadzili się także w innych miastach. Ich sprzeciw wzbudził przymus szczepień nakładany na niektóre grupy zawodowe oraz wprowadzane przez rząd obostrzenia.

Kresy.pl / abc.net.au / dailyexpose.co.uk

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz