Sekretarz generalny Organizacji Narodów Zjednoczonych Antonio Guterres zaapelował w piątek do irańskich służb, aby powstrzymały się od użycia „niepotrzebnej lub nadmiernej siły”. Doniesienia medialne wskazują, że w czasie protestów w Iranie, które wybuchły po śmierci 22-letniej Mahsy Amini, zginęło co najmniej 50 osób.

Dane organizacji Iran Human Rights (IHR) z siedzibą w Oslo wskazują, że co najmniej 50 osób zostało zabitych podczas tłumienia przez irańskie siły protestów, które wybuchły po śmierci Mahsy Amini podczas pobytu w areszcie policji. Sekretarz generalny ONZ Antonio Guterres wezwał w piątek irańskie siły bezpieczeństwa do powstrzymania się od użycia „niepotrzebnej lub nadmiernej siły” przeciwko demonstrantom. „Jesteśmy zaniepokojeni doniesieniami o nadmiernej sile używanej do tłumienia pokojowych protestów, co prowadzi do dziesiątek ofiar śmiertelnych i rannych (…), wzywamy władze do poszanowania prawa do wolności słowa i pokojowych zgromadzeń – oświadczył z kolei rzecznik sekretarza generalnego Stephane Dujarric, cytowany przez agencję Reuters.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

0 PLN    (0%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Dodał, że Guterres poruszył kwestię praw człowieka podczas czwartkowego spotkania z prezydentem Iranu Ebrahimem Raisim.

Przypomnijmy, że Iran odciął internet w niektórych częściach Teheranu i Kurdystanu oraz zablokował dostęp do platform takich jak Instagram i WhatsApp, próbując powstrzymać rosnący ruch protestacyjny, który opierał się na mediach społecznościowych.

W ubiegłym tygodniu irańskie władze aresztowały 22-letnią Kurdyjkę Mahsy Amini za nieprawidłowe nakrycie głowy. W areszcie zemdlała i zapadła w śpiączkę. Zmarła po trzech dniach. W czasie zatrzymania policja ds. moralności miała uderzyć ją pałką w głowę, następnie rzucić kobietą o samochód.

W kraju wybuchła fala protestów, których nagrania pojawiły się w sieci. W czasie manifestacji Iranki palą swoje hidżaby. Protesty rozpoczęły się w irańskiej prowincji Kurdystan. Następnie rozprzestrzeniły się na innego regiony w północno-zachodnim Iranie.

Irańskie władze odrzucają oskarżenia. „Wszystkie instytucje podejmą działania w obronie praw, które zostały naruszone” – powiedział przedstawiciel Chameneiego w prowincji Kurdystan, Abdolreza Pourzahabi.

reuters.com / Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz