W czasie wizyty marszałka Senatu RP Stanisława Karczewskiego w Mińsku władze Białorusi zadeklarowały, że nie będą ograniczać przyjęć dzieci do polskich szkół. Dziś łamią tę obietnicę.

Karczewski przebywał na Białorusi 28 lipca. Tematem rozmów była między innymi sytuacja w Szkole nr 36 w Grodnie – jednej z dwóch publicznych szkół z polskim językiem nauczania na Białorusi. Grodzieńskie władze oświatowe od lat ograniczały liczbę przyjęć do pierwszych klas w tej szkole, co powodowało, że nie wszystkie chętne dzieci mogły w niej pobierać naukę. O ile nabór do Szkoły nr 36 odbywał się w te wakacje bez przeszkód, o tyle problemy pojawiły się w przypadku drugiej polskiej placówki – Szkoły nr 8 w Wołkowysku, w obwodzie grodzieńskim.

Portal Związku Polaków na Białorusi informuje, że choć polscy mieszkańcy Wołkowyska zgłosili do szkoły z polskim językiem nauczania łącznie 31 dzieci, dyrekcja szkoły pod naciskiem wołkowyskiej administracji oświatowej zadecydowała, że przyjętych zostanie tylko 18 dzieci. „Wbrew obietnicom, składanym marszałkowi Karczewskiemu przez władze Białorusi i obwodu grodzieńskiego o przyjęciu do szkoły wszystkich chętnych, władze oświatowe Wołkowyska postanowiły zachować niezależność od swoich zwierzchników i uparły się, że w wołkowyskiej szkole nie pojawi się żaden dodatkowy pierwszoklasista” – pisze portal znadniemna.pl.

Przewodniczący Rady Naczelnej ZPB Andrzej Poczobut pisze na swojej stronie na Facebooku, że do pierwszej klasy Szkoły nr 8 w Wołkowysku zostało przyjętych tylko 18 dzieci, powołując się na informację od wiceszefa wydziału edukacji wołkowyskiego rejonowego komitetu wykonawczego Piotra Kraśki. „W najbliższy piątek zbieramy posiedzenie Zarządu Głównego Związku Polaków na Białorusi, które będzie poświęcone sytuacji w Wołkowysku” – zadeklarował Poczobut.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Portal Związku przypomina słowa marszałka Karczewskiego po lipcowym spotkaniu ze swoim białoruskim odpowiednikiem – „Można powiedzieć, że mamy pełny sukces, ponieważ mamy zagwarantowane ze strony władz, że wszystkie dzieci, które złożyły w tym roku aplikację do nauki w klasach pierwszych, zostaną do szkół przyjęte”. „Wszystko wskazuje jednak na to, że władze białoruskie obietnicy dotrzymają tylko w przypadku Polskiej Szkoły w Grodnie” – ocenia redakcja.

Oficjalnie, według spisu ludności z 2009 r. na Białorusi mieszka 295 tys. Polaków. Wspólnota ta ma do dyspozycji tylko dwie szkoły publiczne z polskim językiem nauczania. Od 2015 roku na Białorusi nie istnieje ani jedna grupa przedszkolna prowadzona w języku polskim.

Czytaj także: Andżelika Borys dla Kresy.pl: Białoruskie władze nie akceptują polskości

znadniemna.pl/kresy.pl

 

Władze Białorusi nie spełniły obietnicy i blokują przyjęcia dzieci do polskiej szkoły
Oceń ten artykuł

Reklama




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

3 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. JanK :

    Polskie władze olewają chyba wszystkie państwa, nie ma się co dziwić. Jak Polska nie potrafi wymusić na żadnym państwie wykonywania zobowiązań, to które będzie je wykonywało ? Wszyscy wiedzą, że najważniejsze obiecać polskim władzom a wykonywać obietnic nie trzeba bo Polacy i tak nic z tym nie zrobią, co najwyżej poplaskają językiem i po sprawie.