Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
Czechoslovak Group zakończyła przejęcie spółki DOMAR MS, dostarczającej specjalistyczne komponenty dla przemysłu obronnego, lotniczego i kosmicznego. Polska firma produkuje m.in. wojskowe złącza światłowodowe oraz wiązki kablowe wykorzystywane w czołgach K2PL, należące do nielicznych elementów tego programu realizowanych przez krajowy przemysł.
25 maja czeski holding Czechoslovak Group sfinalizował przejęcie polskiej spółki DOMAR MS, producenta okablowania, wiązek kablowych, skrzynek elektrycznych, światłowodów oraz dostawcy komponentów wykorzystywanych w przemyśle obronnym, lotniczym i kosmicznym. Transakcję przeprowadzono za pośrednictwem spółki CSG Polska.
„Integracja DOMAR MS z CSG Polska jest realizacją naszych zobowiązań inwestycyjnych w Polsce. Stawiamy pierwszy krok w kierunku budowy struktury holdingowej CSG Polska. Kompetencje i doświadczenie DOMAR MS idealnie wpisują się w naszą filozofię zapewnienia autonomicznych łańcuchów dostaw. Jednocześnie stwarza to bezprecedensowe możliwości rozwoju spółki. CSG przygotował dla tego podmiotu konkretny plan, obejmujący inwestycje, wsparcie ekspansji na rynki zagraniczne oraz zwiększenie zatrudnienia do 300 osób już w tym roku” — powiedział prezes zarządu CSG Polska i wiceprezes ds. sprzedaży holdingu CSG Wojciech Grzonka.
W 2026 roku Kościołowi w Polsce przybędzie 196 nowych księży, czyli o 12 mniej niż rok wcześniej. Spadek dotyczy zarówno duchownych diecezjalnych, jak i zakonnych, a w części diecezji nie będzie żadnych święceń – podała KAI.
W środę Katolicka Agencja Informacyjna podała, że w 2026 roku Kościołowi w Polsce przybędzie 196 nowych księży, w tym 130 diecezjalnych i 66 zakonnych, co oznacza spadek o 12 duchownych wobec poprzedniego roku. Dane pochodzą z kurii diecezjalnych, seminariów duchownych, stron diecezjalnych oraz Konferencji Wyższych Przełożonych Zakonów Męskich w Polsce.
Może Cię zainteresować: Francja: Wzrost zgłoszeń do seminariów. Pierwsze sygnały przełamania kryzysu
Politechnika Warszawska opracowała modułową platformę rakietową Artemida kalibru 70 mm, która może stać się podstawą m.in. taniego pocisku antydronowego, celu powietrznego albo platformy testowej dla technologii rakietowych. Jak mówi dr hab. inż. Jan Kindracki w rozmowie z Defence24, wojsko zna projekt i wykazuje zainteresowanie częścią zastosowanych w nim rozwiązań.
Projekt Artemida został opisany w sobotę przez Defence24 w rozmowie z dr. hab. inż. Janem Kindrackim z Politechniki Warszawskiej. Chodzi o modułową rakietową platformę testową kalibru 70 mm, która początkowo powstała jako narzędzie do sprawdzania nowych paliw rakietowych w warunkach poligonowych. Sam projekt zakończył się w styczniu, ale uczelnia nadal wykorzystuje opracowaną platformę do badań i kolejnych prób.
Jak wyjaśnił Kindracki, Artemida powstała w związku z pracami nad paliwem o mocno obniżonej intensywności dymienia i wysokim impulsie właściwym. Rakieta miała pozwolić na sprawdzenie, jak nowe paliwo zachowuje się nie tylko w laboratorium, lecz także podczas realnego lotu na poligonie.
Hiszpański okręt desantowy Castilla zmierza do Rumunii z ponad 200 żołnierzami piechoty morskiej i blisko 40 pojazdami. Kontyngent zostanie włączony do wielonarodowej brygady NATO dowodzonej przez Francję. (more…)
Fire Point poinformowała o udanym teście rakiety antybalistycznej FP-7.X, która ma stanowić podstawę przyszłego systemu antybalistycznego Freyja. Pocisk rozwijany jest z myślą o zwalczaniu rosyjskich pocisków, takich jak Iskander-M. Projekt zakłada szerokie wykorzystanie ukraińskiej produkcji oraz integrację z europejskimi radarami i rozwiązaniami zgodnymi ze standardami NATO.
Podczas prób rakieta wykonała w pełni kontrolowany lot manewrowy. Według Fire Point był to jeden z najważniejszych etapów prac nad pociskiem przechwytującym, który ma służyć do zwalczania rosyjskich zagrożeń balistycznych.
„Jakkolwiek nierealistyczny i ambitny może się dziś wydawać ten cel, dokładamy wszelkich możliwych i niemożliwych starań, aby stał się on rzeczywistością tak szybko, jak to możliwe, a Ukraina mogła samodzielnie zamknąć swoją przestrzeń powietrzną” — oświadczyła dyrektor techniczny Fire Point Iryna Terekh.
W środę sekretarz generalny NATO Mark Rutte przybył z niezapowiedzianą wizytą do Kijowa. Media wskazują, że informację o jego przyjeździe podała jako pierwsza ukraińska kolej Ukrzaliznycia, ale wpis został po chwili usunięty.
W środę 3 czerwca sekretarz generalny NATO Mark Rutte przybył z niezapowiedzianą wizytą do Kijowa. O przyjeździe szefa Sojuszu Północnoatlantyckiego poinformował ukraiński państwowy przewoźnik kolejowy Ukrzaliznycia, który opublikował zdjęcia z dworca kolejowego w ukraińskiej stolicy.
„Z przyjemnością witamy dziś Sekretarza Generalnego NATO na Dworcu Głównym w Kijowie” — napisano w komunikatorze Telegram.
PiS jest partią antypolską, co widać i słychać i czuć.
Tytuł tego artykułu jest fałszywy. Bo Polacy Wileńszczyzny nie oskarżają Gazety Polskiej, tylko prostują jej kłamstwa i manipulacje. Przy czym w pełni zgadzam się z argumentami Cytackiej i Andrzejewskiego. A Gójska i jej podobni propagandyści oczerniający naszych rodaków nie mają żadnej miary ani przyzwoitości w swoich brudnych atakach.
@mariusz67 gójska partyjna szczekaczka jak i mąż nazwanie tego czegoś dziennikarzem spore nadużycie
Po fatalnym czasie ambasadorowania Widackiego wydawało się że już gorzej niż on zachować się nie można i już będzie tylko lepiej. Ale okazuje się że niestety ciągle trafiają się osoby o wyjątkowo złych zamiarach jak ta redaktor z GP. Po ludzku jest to po prostu bardzo przykre że rodak może tak robić rodakom.
Polacy na Litwie mocno wzmocnili swoje pozycje. Mają frakcję w Sejmie Litwy, merów w rejonach Wileńszczyzny, wicemera stolicy Wilna, rządzą lub współrządzą w kilku samorządach, mają europosła i przedstawicieli w Komitecie Regionów Rady Europy. Wielka w tym zasługa lidera polskiej społeczności Waldemara Tomaszewskiego i największych organizacji czyli AWPL-ZCHR, ZPL, Forum Rodziców. To się jednak niektórym mocno nie podoba, bo chcieliby zgodnie z wytycznymi doktryny giedroyciowskiej, aby polskość Kresów została już tylko w wymiarze historycznym. A tymczasem Wilnianie trwają mocno na polskich pozycjach i dlatego są tak bezpardonowo atakowani.
Duże pieniądze idą z Polski na niektóre media polskojęzyczne niszczące polskość. Czołowym z nich jest radio i portal ZW, własność biznesmena Okinczyca, który co rok zgarnia dziesiątki tysięcy złotych z kieszeni polskiego podatnika. Ta sytuacja zniesmacza i obraża przyzwoitych Polaków na Litwie. Ten pan znalazł się na opublikowanej przez litewski tygodnik “Respublika” liście podejrzanych o współpracę z KGB w czasach sowieckich. Artykuł ukazał się około miesiąca temu i… cisza, nic. Bo na liście jest wielu czołowych litewskich polityków z sejmu, rządu, prezydentury itp. I jest na tej liście ten szef mediów ZW stale atakujących polskie organizacje, w tym samym haniebnym stylu co opisana wyżej jejmość z Gazety Polskiej. Działają tak ramię w ramię z antypolską litewską propagandą w agenturalnym stylu saugumy. To jest sytuacja nienormalna.
Drodzy Rodacy,GP jest tylko z NAZWY polską,to szmatławiec wspierający żydów,banderowców.Sakiewicz ma co jest ewenementem na skalę światową MEDAL OD BEZPIEKI INNEGO PAŃSTWA(Banderolandu),to jego szmatławiec w USA namawiał Polaków by nie sprzeciwiali sie antypolskiej ustawie 447(mam nadzieję że kiedyś ten wieprz bedzie rozliczony za swoja działalność),o Hójskiej szkoda pisać ,mizerna kreatura,moze chce tez jak np Przełomiec medal od prezydent żmudzi.Trwajcie Rodacy przy swoim ,kiedyś te antypolskie rzady sie skończą.
@jaro7 – “mam nadzieję że kiedyś ten wieprz bedzie rozliczony za swoja działalność” – Amen, a co do Hójskiej-Gejke to przecież brukowa presstytutka…
a jak tu nie oskarżać proukraińskiej gazety, z której wobec POLAKÓW wylewa się g…o?
Co Gójska chce osiągnąć tą perfidną manipulacją i oszczerstwami? Czy w takim razie wizyty najważniejszych osobistości w ostatnim czasie (Prezydenta, Premiera, Marszałków Sejmu i Senatu), którzy spotkali się z przedstawicielami polskiej społeczności uwiarygadniają prorosyjskość? No nie, przecież to kompletna bzdura. Polskie organizacje walczą o zachowanie polskości, polskich szkół, polskich zwyczajów i są bardziej polscy niż ta żenująca redaktorzyna. Ja mam pytanie do Gójskiej: dlaczego pani nie zainteresuje się działalnością samozwańczego “działacza” Okińczyca, który został określony na pewnych taśmach jako “szkodnik” w kontekście szkodzenia polskim interesom a w innej prasie ostatnio został oskarżony o współpracę z KGB?
Nie damy się tu! Nikt nie będzie nas miał za “pachołków Moskwy”. Jedynym pachołkiem i marionetką w tym przypadku jest Gazeta pseudoPolska. Jakim prawem ta menda śmie oskarżać Polaków i polskie organizacje o takie rzeczy? Zarówno ZPL jak i Akcja Wyborcza Polaków na Litwie-Związek Chrześcijańskich Rodzin robią wszystko, aby polskość na Wileńszczyźnie trwałą i mogła istnieć. To GP siedzi przy jednym stole z lewackimi niszczycielami polskiej społeczności na Litwie. Widać dla Hójskiej lepiej by było, aby Polacy nie mieli swoich władz, samorządowców i posłów w Seimasie, gdzie ogromnym nakładem pracy i wysiłkiem przedstawiają projekty społeczne wzorowane na projektach rządowych w Polsce np. 500+, gdzie to działacze AWPL nazwali ulicę imieniem śp. Lecha Kaczyńskiego.
„Jestem Państwu ogromnie zobowiązany za to, że cały czas jesteście Polakami i dbacie o to, żeby Wasze dzieci o polskości nie zapomniały, żeby znały język, polską historię, polską kulturę, polską literaturę, polską poezję” – powiedział prezydent Polski Andrzej Duda podczas spotkania w Domu Kultury Polskiej w Wilnie ze społecznością polską na Litwie. A należy dodać, że to właśnie ta społeczność w demokratycznych wyborach udzieliła głosu poparcia oraz obdarzyła zaufaniem właśnie Tomaszewskiego i resztę działaczy. A w przeddzień wizyty na Litwie Andrzej Duda spotkał się w Warszawie z przewodniczącym Akcji Wyborczej Polaków na Litwie – Związku Chrześcijańskich Rodzin, europosłem Waldemarem Tomaszewskim. Podczas 40-minutowego spotkania poruszono kwestie współpracy polsko-litewskiej oraz problemy polskiej mniejszości narodowej na Litwie. W dodatku Prezydent wręczył odznaczenia dla działaczy AWPL. Gójska przyjedź na Wileńszczyznę – pokażemy ci co to znaczy polskość.
Wiadomo nie od dziś, że redaktor naczelny GP to agent SBU, który wyrzucił ks. Isakiewicza – Zalewskiego za pisanie prawdy do tego ta Gójska – Hejke, która swego czasu miała gorący romans z prezesem IPN ś.p. Kurtyką. Później szkalowała Marysię Pyź Pakosz ze Lwowa i właziła przysłowiowo Ukraińcom w d… tak jak Sakiewicz.
Ta gazeta jest tylko polska z nazwy. Lepsza nazwa to Gazeta Probanderowska, albo Gazeta Giedroyciowska. Polskość w tym szmatławcu wyraża się jedynie przez rusofobię. Reszta to probanderowska lub proszaunistowska propaganda. Nie jest to dziwne zważywszy kto i od kogo dostał order.
Polscy Litwini maja racje, ta Gazeta “Polska” to opluwacz wszystkiego co wokol, sasiadow RP, innych partii, wykoslawianie polskiej historii wg wlasnych potrzeb, etc. Najlepiej to zamknac i tyle.