Rosja: sytuacja na Ukrainie wymknęła się spod kontroli
Ukraina na progu rewolucji – tak wydarzenia w Kijowie komentuje rosyjski dziennik “Kommiersant”. Gazeta dodaje, że tym razem rewolucja nie jest ani pomarańczowa, ani pokojowa.
Ukraina na progu rewolucji – tak wydarzenia w Kijowie komentuje rosyjski dziennik “Kommiersant”. Gazeta dodaje, że tym razem rewolucja nie jest ani pomarańczowa, ani pokojowa.
Stworzenie nowej większości parlamentarnej na Ukrainie i odwołanie rządu. Taki scenariusz rozwoju sytuacji w Kijowie przewiduje tamtejszy dziennik “Kommersant”.
Mieszkańcy krajów postkomunistycznych nie byli przygotowanych na wolność. Tak reżyser Agnieszka Holland skomentowała wydarzenia na Ukrainie oraz powrót komunistów na scenę polityczną w niektórych krajach Europy Wschodniej.
Nawet 70 tysięcy osób przyszło wczoraj na Euromajdan we Lwowie. Tak oceniają organizatorzy. Na manifestacji nie ma symboliki partyjnej, nad głowami uczestników powiewają niebiesko-żółte flagi narodowe Ukrainy oraz czerwono-czarne sztandary UPA. Znacznie mniej jest symboliki związanej z Unią Europejską.
165 rannych – taki jest oficjalny bilans wczorajszych zamieszek w Kijowie. Według władz miasta, 109 osób zostało hospitalizowanych. W stolicy Ukrainy przez cały dzień dochodziło do starć demonstrantów z milicją.
Sekretarz generalny NATO apeluje do wszystkich sił politycznych Ukrainy o zaprzestanie przemocy. Anders Fogh Rasmussen odniósł się w ten sposób do proeuropejskich manifestacji na ulicach Kijowa i prób ich tłumienia przez milicję.
Noc na kijowskim placu Niepodległości minęła spokojnie. Protestujący budowali barykady, a rano część z nich przeszła przed siedzibę Rady Ministrów.
W ukraińskim Internecie pojawiły się nagrania, na których widać w jak bestialski sposób obchodzą się z demonstrantami milicjanci w Kijowie. Na nagraniu widać jak milicjanci katują leżących ludzi, słychać też głosy “na kolana bydło!” oraz często odgłosy uderzeń pałką.
To sprawa bez precedensu: Prokuratura zarzuca MSZ bezpodstawne przedłużanie notyfikacji wizyty Lecha Kaczyńskiego w Katyniu w 2010 roku. Gra, jaką podjął z Kremlem Radosław Sikorski umożliwiła stronie rosyjskiej sabotowanie działań głowy polskiego państwa.
Zamieszki w Kijowie, podczas prounijnej demonstracji, to w większości prowokacje. Takiego zdania jest eurodeputowany PO Paweł Zalewski, który przebywa w ukraińskiej stolicy wraz z innymi polskimi politykami. Jak mówił, Polacy muszą sygnalizować naszym wschodnim sąsiadom, że wciąż mają szansę na zbliżenie do Brukseli.
Napięta sytuacja na ulicach Kijowa. Doszło do starć z milicją, a uczestnicy demonstracji zajęli siedzibę władz miasta. W burdach, do jakich doszło pod siedzibą administracji prezydenckiej został ranny w głowę dziennikarz z Polski, Paweł Pieniążek. Miał zostać wielokrotnie uderzony milicyjną pałką.
Administracja Prezydenta Ukrainy w Kijowie została otoczona przez demonstrantów. Część z nich jest agresywnie nastawiona i co pewien czas stara się zaatakować budynek. Podczas przepychanek został ranny w głowę dziennikarz z Polski, Paweł Pieniążek. Młody mężczyzna dostał co najmniej 10 razy pałką milicyjną w głowę, mimo że pokazywał legitymację dziennikarską.
W Kijowie niewielkie grupy demonstrantów atakują budynki rządowe. Organizatorzy manifestacji nie wykluczają, że są to prowokatorzy i apelują o spokój.
Około 7 tysięcy Ukraińców zebrało się wieczorem na placu świętego Michała w Kijowie. Swoją obecnością chcą pokazać, że nie boją się władzy, która przed świtem siłą rozgoniła pikietę na pobliskim placu Niepodległości.
Po ostatnich doświadczeniach z interwencją jednostek specjalnych milicji, organizatorzy demonstracji w Kijowie postanowili sami zadbać o swoje bezpieczeństwo. Sformowali w tym celu specjalną grupę samoobrony uzbrojoną w pałki. Uczestnicy mitingu są gotowi odeprzeć atak oraz zdeterminowani, by nie dopuścić do rozpędzenia pokojowej manifestacji.
Ostre słowa krytyki ze strony Unii Europejskiej pod adresem ukraińskich władz. Szefowa unijnej dyplomacji Catherine Ashton i komisarz ds. rozszerzenia Stefan Fuele we wspólnym oświadczeniu sprzeciwili się tłumieniu prounijnych manifestacji w Kijowie.
Soczi z rajskiego kurortu zamieniło się w budowlane piekło. Mieszkańcy miasta, które będzie gospodarzem Igrzysk Zimowych w 2014 roku, żyją w kurzu, pyle, często bez prądu i wody. Wszystko przez to, że miasto od kilku lat przypomina ciągły plac budowy.
Coraz więcej słów krytyki słychać pod adresem milicji ze strony przedstawicieli ukraińskich władz. Zaniepokojenie wyraził premier Mykoła Azarow, a także deputowani rządzącej Partii Regionów.
Julia Tymoszenko apeluje do Ukraińców o masowy udział w antyrządowych i prozachodnich manifestacjach. Oświadczenie byłej premier odczytała jej córka Jewhenia.
Jarosław Kaczyński zaniepokojony jest sytuacją na Ukrainie i to co się obecnie dzieje w Kijowie – także brutalne pacyfikowanie demonstracji – nazywa “wydarzeniami niepokojącymi w najwyższym stopniu, które mogą prowadzić do bardzo złego biegu wydarzeń na Ukrainie”. I jutro razem z delegacją polityków PiS, pojedzie do Kijowa.
Szef ukraińskiego rządu umieścił na Facebooku oświadczenie, w którym nazywa zajścia w Kijowie prowokacją i zapowiada kary dla odpowiedzialnych za taki rozwój wypadków.
Lwowskie oddziały specjalnych sił milicji “Berkut” odmówiły wykonania rozkazów Kijowa. Poinformowali o tym aktywiści z lwowskiego „Euromajdanu”. Według ukraińskich mediów z tego właśnie powodu ze stolicy kraju wysłany został do Lwowa specjalny, dodatkowy oddział, który ma stłumić proeuropejskie demonstracje w mieście.
Sejmowa komisja finansów nie przesunęła środków na badania genetyczne ofiar komunistycznej bezpieki pogrzebanych na Łączce. Sprawy nie podjęli nawet posłowie opozycji
Unijna polityka “różowych okularów” wobec Ukrainy się nie sprawdziła – tego zdania jest publicysta “Tygodnika Powszechnego” Paweł Reszka. Według niego unijni politycy zbyt dużo wybaczali prezydentowi Janukowyczowi, byle tylko Ukraina podpisała umowę stowarzyszeniową z Unią Europejską, do czego ostatecznie nie doszło.
Janukowycz podjął złą decyzję. Tak ekspert Ośrodka Studiów Wschodnich komentuje rozpędzenie przez ukraińską milicję manifestacji na kijowskim Majdanie. Zatrzymano 35 osób, kilkadziesiąt zostało rannych, w tym dwóch Polaków.
Na szczycie Partnerstwa Wschodniego Unia Europejska dała się wodzić za nos prezydentowi Ukrainy – pisze komentator niemieckiego dziennika „Sueddeutsche Zeitung”. Wspólnota została wystawiona do wiatru, ale sama jest sobie winna.
Ukraińska opozycja żąda od Zachodu sankcji wobec władz w Kijowie. Ma to być odpowiedź na agresywne działania milicji, która nad ranem rozpędziła pokojowych demonstrantów z placu Niepodległości w stolicy.
„Hańba” „Chwała Ukrainie”, „Ukraina cel Europa” takie okrzyki można było usłyszeć dziś w południe na krakowskim Rynku. Około 150 młodych Ukraińców i Polaków przyszło przed Pomnika Adama Mickiewicz, aby wyrazić swoje poparcie dla protestujących w Kijowie.
Nie ma niekonsekwencji w żądaniu Ukraińców odejścia od władzy, demokratycznie wybranego prezydenta Wiktora Janukowycza – podkreśla prof. Anatolij Romaniuk. Politolog z Uniwersytetu Lwowskiego zauważa , że linia graniczna protestów pokrywa się mniej więcej z podziałem kraju podczas elekcji prezydenckiej. Na Janukowycza głosowali wówczas mieszkańcy wschodniej części kraju. W protestach biorą udział głównie ci Ukraińcy, którzy nie popierali Janukowycza w wyborach.
Ambasador Ukrainy złoży jutro w polskim MSZ wyjaśnienia w sprawie zajść w Kijowie. Poinformował o tym na twitterze rzecznik prasowy resortu Marcin Wojciechowski.
Lider partii UDAR Witalij Kliczko zwrócił się do szefów państw członkowskich UE, Stanów Zjednoczonych i innych demokratycznych państw, aby dokonali oceny sytuacji na Ukrainie i rozważyli możliwość zastosowania sankcji wobec Janukowycza i przedstawicieli jego reżimu.
W Paryżu zmarła Natalia Gorbaniewska – wybitna rosyjska poetka i tłumaczka literatury polskiej, legenda antysowieckiej opozycji. Miała 77 lat.
Gruzja i Mołdawia podbiły Wilno. Tak dziennik “Kommiersant” komentuje wczorajszy szczyt Partnerstwa Wschodniego. Gazeta już w tytule zwraca uwagę, że Ukraina oddala się od Unii Europejskiej w kierunku Rosji.
Ukraińskie MSW poinformowało, że 35 osób zostało zatrzymanych za sprzeciw wobec milicji i chuligaństwo. Funkcjonariusze brutalnie zaatakowali prozachodnich manifestantów.
Prezydent Ukrainy Wiktor Janukowycz popełnia błędy w ocenie sprawy umowy stowarzyszeniowej z UE jak i w sprawie samych Ukraińcow, napisał na Twitterze szef polskiej dyplomacji Radosław Sikorski. Pojawiają się pierwsze reakcje dotyczące nocnych zamieszek w Kijowie.
Przestrzegamy władze ukraińskie przed stosowaniem rozwiązań siłowych, bo mogą one mieć nieobliczalne i nieodwracalne konsekwencje – czytamy w oświadczeniu polskiego MSZ-tu. Ukraińska milicja brutalnie rozpędziła w nocy w Kijowie kilkuset uczestników Euromajdanu – demonstracji poparcia na rzecz integracji europejskiej Ukrainy.
Nad ranem milicja brutalnie rozpędziła antyrządowych demonstrantów w centrum Kijowa. Co najmniej 33 osoby zostały zatrzymane. Kilkadziesiąt zostało rannych, w tym 2 Polaków.
Usunięcie Wiktora Janukowycza ze stanowiska prezydenta to najważniejsze zadanie ukraińskiej opozycji. Jej liderzy wystąpili na kijowskim placu Niepodległości. Słuchało ich – według różnych źródeł – od kilkanastu do nawet 50 tysięcy osób.
Rosja nie wytrzymuje kosmicznej konkurencji z Amerykanami. Jak wyliczyli rosyjscy eksperci, Stany Zjednoczone mają w Kosmosie największą liczbę czynnych satelitów. Rosja jest natomiast liderem jeśli chodzi o… produkcję kosmicznych śmieci.
Na placu Niepodległości w Kijowie trwa wielotysięczny wiec przeciwników władz. Swoją scenę ustawili także zwolennicy rządzących.
Unia Europejska krytykuje Rosję za naciski i apeluje do Ukrainy, by nie ulegała zewnętrznej presji. Takim akcentem zakończył się w Wilnie dwudniowy szczyt Partnerstwa Wschodniego. Nie doszło na nim do podpisania umowy stowarzyszeniowej Ukrainy ze Wspólnotą. Władze w Kijowie zrezygnowały pod wpływem rosyjskiej presji. Dwa kraje Partnerstwa Wschodniego, Gruzja i Mołdawia, parafowały umowy stowarzyszeniowe, ale czy i kiedy je podpiszą – nie wiadomo.
To miała być okazja do spokojnej rozmowy o tym, co się wydarzyło tuż przed i na samym szczycie Partnerstwa Wschodniego w Wilnie. W poniedziałek miało dojść do spotkania prezydentów Polski i Ukrainy przy okazji otwarcia nowego przejścia granicznego. Rozmowę trzeba jednak odłożyć na później, bo Bronisław Komorowski na Wschód się nie wybiera. Spotkanie odwołała strona ukraińska.
Białoruska gospodarka w tym roku znowu ma kłopoty. Prezydent Aleksander Łukaszenka grozi rządowi odpowiedzialnością za niewykonanie planów, a zwykli Białorusini odczuwają skutki kolejnych podwyżek cen.
Unia Europejska dla Ukrainy. Kilkadziesiąt osób demonstrowało pod ambasadą tego kraju w Warszawie, by poprzeć starania naszych wschodnich sąsiadów w integracji ze Wspólnotą.
O Polsko! Jesteś gorąco kochana i zasługujesz na tę wielką miłość, bo jesteś jak kobieta przepiękna, przekształtna z czarownymi oczami i cudownym głosem, ale w stanie wielkiego zdenerwowania, która sobie samej krwawi piękne ręce o kraty i druty kolczaste, bez innych rezultatów prócz straty zdrowia, sił i krwi.
Na ulicach Kijowa pojawiło się sporo grup dresiarzy. Pseudosportowców, którzy biorą udział w zamieszkach na ulicach przywiozła prawdopodobnie rządząca Partia Regionów.
Początek antyrządowych demonstracji w Kijowie. Około 50 tysięcy osób zebrało się na placu Niepodległości. Manifestację ochrania wyjątkowo dużo milicjantów, a także funkcjonariuszy oddziałów specjalnych Berkut.
Ukraińcy wciąż chcą do Unii Europejskiej. Na Placu Niepodległości w Kijowie zebrało się już blisko 50 tysięcy osób – relacjonuje korespondent Polskiego Radia Piotr Pogorzelski.
Sekretarz generalny NATO Anders Fogh Rasmussen zadowolony z wyników szczytu Partnerstwa Wschodniego w Wilnie. W swoim oświadczeniu nie wspomina o Ukrainie, ale chwali inne kraje z postęp w relacjach ze Wspólnotą.
Misja specjalnych wysłanników Parlamentu Europejskiego została po raz kolejny przedłużona. Poinformował o tym w Wilnie szef Europarlamentu Martin Schulz. Tłumaczył, że główny cel misji Aleksandra Kwaśniewskiego i Pata Coxa wciąż nie został osiągnięty. Chodzi o wypuszczenie z więzienia byłej premier Julii Tymoszenko i zgodę na jej zagraniczne leczenie.
Na 9 lat do łagru może trafić były baletmistrz moskiewskiego teatru Balszoj. Tyle dla Pawła Dmitriczenki zażądał dziś prokurator. Tancerz jest oskarżony o napad na dyrektora artystycznego baletu Siergieja Filina.