Nie ma niekonsekwencji w żądaniu Ukraińców odejścia od władzy, demokratycznie wybranego prezydenta Wiktora Janukowycza – podkreśla prof. Anatolij Romaniuk. Politolog z Uniwersytetu Lwowskiego zauważa , że linia graniczna protestów pokrywa się mniej więcej z podziałem kraju podczas elekcji prezydenckiej. Na Janukowycza głosowali wówczas mieszkańcy wschodniej części kraju. W protestach biorą udział głównie ci Ukraińcy, którzy nie popierali Janukowycza w wyborach.

Gość Radia Rzeszów należy do krytyków decyzji Wiktora Janukowycza o niepodpisaniu – na szczycie w Wilnie – umowy stowarzyszeniowej z Unią Europejską. Prof. Romaniuk nazywa ten akt zdradą. Politolog zwrócił uwagę, że w ukraińskiej konstytucji i wielu dokumentach prawnych jest zapis o tym, iż Ukraina wybiera proeuropejski kierunek rozwoju.
Prof. Romaniuk powiedział, że on sam, jak i większość Ukraińców czuje się rozżalony i po prostu oszukany. Do końca bowiem prezydent Janukowycz mamił Ukraińców wizją stowarzyszenia z Unią Europejską podczas wileńskiego szczytu – mówi prof.Romaniuk. Tymczasem negatywna decyzja musiała zapaść już podczas wcześniejszego spotkania Janukowycza z Putinem.
Poza tym nie ma żadnych oficjalnych informacji co Rosja proponuje Ukrainie za odejście od Europy – podsumował lwowski politolog.
Na szczycie Partnerstwa Wschodniego w Wilnie Gruzja i Mołdawia parafowały umowę stowarzyszeniową z Unią Europejską.
IAR/KRESY.PL
forma płatności