Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości (MTS) stwierdził, że izraelskie osadnictwo na terytoriach palestyńskich oraz wykorzystywanie zasobów naturalnych tych ziem stanowi de facto nielegalną aneksję.
W piątek MTS, najwyższy organ sądowy ONZ, uznał, że izraelskie osadnictwo na okupowanych terytoriach palestyńskich narusza Konwencję Genewską, a w efekcie prawo międzynarodowe. Trybunał odniósł się do statusu okupowanych przez Izrael od 57 lat ziem Zachodniego Brzegu Jordanu, Jerozolimy Wschodniej oraz Strefy Gazy, gdzie nie ma żydowskich osadników. Na tych terenach Palestyńczycy pragną utworzyć niepodległe państwo.
Sąd ocenił, że izraelska praktyka sprowadza się do aneksji dużej części tych terytoriów.
Trybunał zażądał, aby Izrael naprawił szkody spowodowane okupacją i zaprzestał wszelkich nowych działań osadniczych. Ponadto, MTS podkreślił, że wszystkie państwa mają obowiązek rozróżniania między Izraelem a terytoriami okupowanymi.
Premier Izraela Benjamin Netanjahu skrytykował orzeczenie MTS, nazywając je “absurdalną opinią”. W mediach społecznościowych napisał: “Naród żydowski nie jest okupantem na swojej własnej ziemi, w tym w naszej wiecznej stolicy Jerozolimie ani w Judei i Samarii, naszej historycznej ojczyźnie”. Dodał również: “Żadna absurdalna opinia w Hadze nie może zaprzeczyć tej historycznej prawdzie ani prawu Izraelczyków do życia we własnych społecznościach w naszej ojczyźnie przodków”.
CZYTAJ TAKŻE: Izrael zgarnia kolejne ziemie na palestyńskim terytorium okupowanym
Jak informowaliśmy, w czwartek izraelski Kneset głosował za przyjęciem uchwały odrzucającej możliwość uznania państwa palestyńskiego. Uchwała została przyjęta przed możliwą wizytą premiera Binjamina Netanjahu w Waszyngtonie.
Na początku lutego Kneset przyjął już uchwałę odrzucającą utworzenie państwa palestyńskiego, jednakże rezolucja ówczesna odnosiła się konkretnie do jednostronnego utworzenia takiego państwa bez zgody Izraela. Tym razem uchwała ma bardziej radykalną politycznie treść, ponieważ wprost odrzuca wszelką możliwość ustanowienie państwa palestyńskiego, odrzucając prawo Palestyńczyków do państwowości, ale też proces negocjacyjny, który mógłby je ustanowić w porozumieniu z Tel Awiwem.
W roku bieżącym niepodległość państwową Palestyny uznała już Hiszpania, Irlandia i Norwegia. Następnie podobne stanowisko zajęła Słowenia, a pod koniec czerwca także Armenia.
Polska uznała państwowość Palestyńczyków wkrótce po jej proklamowaniu w 1988 r. Spośród państw Unii Europejskiej uznają ją także Bułgaria, Węgry, Cypr, Malta, Rumunia, Słowacja, Czechy i Szwecja. Państwowość tę uznaje także Stolica Apostolska.
Państwowość Palestyny uznaje obecnie 145 ze 193 państw członkowskich ONZ. Jest państwem-obserwatorem w Zgromadzeniu Ogólnym ONZ. Brak formalnego członkostwa wynika z wetowania takiego rozwiązania przez Stany Zjednoczone.
W 1993 roku Izrael zawarł z Organizacją Wyzwolenia Palestyny porozumienie z Oslo, które zakładały utworzenie niepodległego państwa palestyńskiego obok państwa izraelskiego. Izrael do dziś nie zrealizował jego postanowień. Zachodni Brzeg Jordanu nadal jest okupowany przez armię izraelską.
Terytoria palestyńskie kolonizowane jest poprzez, nielegalne w świetle prawa międzynarodowego, osiedla żydowskie. Pod pretekstem zapewnienia bezpieczeństwa tym osiedlom izraelska armia, siły bezpieczeństwa kontrolują w efekcie znaczną część terytorium Zachodniego Brzegu, wzbraniając wręcz Palestyńczykom wstępu na te tereny. W efekcie władze Autonomii Palestyńskiej powołany na podstawie porozumienia w Oslo, kontrolują obecnie suwerennie jedynie 3 proc terytorium Zachodniego Brzegu Jordanu (Strefa A), a wspólnie z izraelskimi siłami bezpieczeństwa zarządzają 25 proc. Zachodniego Brzegu. 72 proc. tego regionu pozostaje pod wyłączną kontrolą cywilnych i wojskowych władz izraelskich.
Nowy etap konfliktu izraelsko-palestyńskiego rozpoczął się 7 października wraz z atakiem palestyńskiej organizacji polityczno-wojskowej Hamas na południowy Izrael. Hamas wystrzelił według różnych szacunków 2-5 tys. pocisków rakietowych, a następnie rozpoczął ofensywę, której częścią był desant przeprowadzony za pomocą motolotni i łodzi.
Izrael zareagował na to zmasowanym atakiem, w tym masowym bombardowaniem i ostrzałem zabudowy Gazy. Wprowadził także całkowitą blokadę palestyńskiej eksklawy, obejmującą także odcięcie od żywności, leków, energii elektrycznej i wody. Większość mieszkańców palestyńskiej eksklawy uciekła ze swoich domów do jej południowej części, rejonu granicznego miasta Rafah. Wielu z nich żyje tam w prowizorycznych warunkach. W regionie brakuje żywności, wody, lekarstw, dachu nad głową, energii elektrycznej. Dochodziło do ataków Izraelczyków na konwoje z pomocą humanitarną oraz Palestyńczyków próbujących ją odebrać.
14 lipca około 90 Palestyńczyków zginęło a około 300 zostało rannych w izraelskim bombardowaniu obozu dla uchdźców Al-Mawasi, który wcześniej sami Izraelczycy określili jako tak zwaną “bezpieczną strefę”, gdzie Palestyńczycy powinni się gromadzić, by zejść z kierunków ofensywy sił zbrojnych Izraela.
Palestyńskie struktury medyczne w Strefie Gazy, że od początku wojny zginęły w eksklawie co najmniej 38 794 osoby, a 89 364 zostało rannych. Zdecydowana większość to cywile. Skorygowana liczba ofiar śmiertelnych w Izraelu w wyniku ataków Hamasu z 7 października wynosi 1139 osób. Przy czym część zginęła na skutek interwencji izraelskiej armii. Kilkudziesięciu Izraelczyków jest nadal przetrzymywanych przez Hamas.
Szef Agencji Narodów Zjednoczonych ds. Pomocy Uchodźcom Palestyńskim na Bliskim Wschodzie ocenił, że w toku działań zbrojnych Izraelczyków “złamano wszelkie zasady wojny”. Korespondent Al Jazeery donosi w czwartek, że w wyniku ataków na obiekty pod opieką ONZ w Strefie Gazy w ciągu ostatniej doby zginęło co najmniej 81 osób.
Rijad Mansur, przedstawiciel Palestyny przy ONZ, powiedział na środowym posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa, poświęconym właśnie konfliktowi na Bliskim Wschodzie, że wojna Izraela w Strefie Gazy jest „najbardziej udokumentowanym ludobójstwem w historii”.
Kresy.pl / apnews.com






























