Spółka odpowiadająca za projekt samochodu elektrycznego Izera, pozostaje od trzech miesięcy bez prezesa – alarmuje Dziennik Gazeta Prawna.
Jak podał w środę Dziennik Gazeta Prawna, spółka odpowiadająca za projekt samochodu elektrycznego Izera, pozostaje od trzech miesięcy bez prezesa. Poprzedni prezes ElectroMobility Poland został odwołany po sześciu latach pracy: “Zostawiam projekt dojrzały, z zakończonymi wszystkimi pracami przygotowawczymi – gotowy do wdrożenia. Jako zespół zbudowaliśmy solidne podstawy biznesowe zapewniające rynkowy proces realizacji, a także silne międzynarodowe sojusze. Umożliwią one efektywne konkurowanie Izery na rynkach europejskich”.
Jak podaje gazeta “w ciągu ostatnich kilkunastu tygodni doszło do dwóch prób wyłonienia nowego prezesa”. Początkowo konkurs wygrał Piotr Regulski, były prezes RUCH-u, został jednak odwołany. “Zadecydowały kompetencje. Regulski nigdy nie powinien był zostać wybrany, bo nie miał żadnego doświadczenia. Na szczęście ten błąd został szybko naprawiony” – pisze DGP powołując się na anonimowego informatora.
1 lipca rada nadzorcza spółki zakończyła postępowanie kwalifikacyjne bez rozstrzygnięcia. “Nie było nikogo przekonującego” – tłumaczyło anonimowe źródło.
Pod znakiem zapytania stoi współpraca ElectroMobility Poland z chińską firmą Geely. Chińczycy mieli dostarczyć platformy do polskich aut.
Jak podaje gazeta minister Jakub Jaworowski miał prowadzić negocjacje z władzami chińskiego koncernu i zyskał trochę czasu, jednak “Chińczycy zapewne nie będą czekać w nieskończoność”.
Jak pisaliśmy na naszym portalu, w 2022 r. spółka ElectroMobility Poland, która ma zająć się produkcją pierwszego polskiego samochodu elektrycznego, podpisała umowę licencyjną z chińskim potentatem motoryzacyjnym Zhejiang Geely Holding z Hangzou.
To właśnie Chińczycy mieli dostarczyć tylnonapędową platformę dla samochodu jaki ma być montowany w Polsce. Będzie zbudowana w nowoczesnym systemie Sustainable Experience Architecture. Chińczycy opracowali tę konstrukcję we współpracy z zachodnimi inżynierami z Volvo, z którymi współpracowali w Szwecji, Niemczech i Chinach.
Bazuje na niej marka Zekr oraz Samrt #1 należący w połowie do Mercedesa, a w połowie właśnie do samego Geely. Niedługo na rynek wejdzie SUV Volvo EX30, również opracowany w ramach grupy z Chińczykami. Polska spółka będzie więc pierwszą nie mającą związków z chińskich koncernem, która będzie wykorzystywać w produkcji jego platformę.
Ponadto w połowie czerwca bieżącego roku media, informowały, że projekt Izery zapewne będzie kontynuowany.Portal wnp.pl napisał, że najwyraźniej niedawno ruszyły rozmowy między Ministerstwem Aktywów Państwowych a spółką Electromobility Poland, która deklaruje gotowość do rozpoczęcia budowy.
Według tego serwisu, rządowi Donalda Tuska prawdopodobnie nie udało się uzyskać zgody Komisji Europejskiej na duże zmiany w Krajowym Planie Odbudowy. Stąd Izery, której projekt (jak zaznaczono) jako jedyny spełnia ujęte przez poprzedni rząd w KPO kryteria, nie da się na nic zamienić. Jednak decyzja o wygaszeniu Izery i zmarnowaniu unijnych środków wymagałaby, żeby jakiś polityk wziął za to odpowiedzialność.
Kresy.pl/DGP































