W obwodzie biełgorodzkim w Rosji rozbił się wojskowy samolot transportowy Ił-76. Rosyjski resort obrony twierdzi, że na pokładzie było 65 ukraińskich jeńców oraz oskarża Ukrainę o zestrzelenie samolotu. Ukraińcy nie potwierdzają – tłumaczą, że badają sprawę.

W środę w graniczącym z Ukrainą rosyjskim obwodzie biełgorodzkim rozbił się duży rosyjski wojskowy samolot transportowy Ił-76. Do katastrofy doszło około godziny 11:00 czasu moskiewskiego (około 9 rano w Polsce). Maszyna spadła około 5-6 kilometrów od wsi Jabłonowo, w rejonie koroczańskim.

W sieci pojawiły się nagrania i zdjęcia katastrofy. Według relacji, szczątki samolotu są znajdowane w promieniu kilku kilometrów. Nikt nie przeżył.

Początkowo w rosyjskich serwisach społecznościowych podawano, że na pokładzie samolotu były 63 osoby. Później liczba ta wzrosła do ponad 60 ludzi. Z kolei źródło ukraińskiej agencji Ukrinform w Siłach Zbrojnych Ukrainy twierdziło, że maszyna przewoziła pociski rakietowe ziemia-powietrze dla systemów obrony powietrznej S-300. Rakiety te są jednak używane przez siły rosyjskie również jako pociski ziemia-ziemia, wykorzystywane podczas ataków rakietowych na Ukrainę. W związku z tym pojawiły się domniemania, że rosyjski samolot mógł zostać zestrzelony przez Ukraińców. Inne źródła mówią o awarii.

Z kolei strona rosyjska oświadczyła, że na pokładzie rozbitego Ił-76 leciało 65 ukraińskich jeńców wojennych. Mieli oni jakoby zostać wymienieni na wziętych do niewoli rosyjskich żołnierzy. Ponadto, Rosjanie podają, że przed upadkiem samolotu w powietrzu słychać było dwie potężne eksplozje.

Ministerstwo Obrony Ukrainy oświadczyło, że na dany moment nie może potwierdzić, czy samolot mógł zostać zestrzelony przez ukraińską obronę powietrzną. Dodano, że zbierane są dane na ten temat.

Później ukraiński wywiad potwierdził, że w środę miała odbyć się zaplanowana wcześniej wymiana jeńców między Rosją a Ukrainą. Przedstawiciel służb dodał, że trwa weryfikacja twierdzeń strony rosyjskiej, według której na pokładzie rozbitego samolotu mieli być ukraińscy jeńcy.

Agencja Tass podała, powołując się na rosyjskie ministerstwo obrony, że na pokładzie Ił-76 znajdowały się 74 osoby, w tym 65 ukraińskich jeńców i sześcioosobowa załoga. Jak na razie oficjalnie nie podano, co mogło być przyczyną katastrofy. Na miejscu katastrofy pracują już rosyjscy śledczy.

Jednocześnie, część znanych rosyjskich polityków obarcza odpowiedzialnością stronę ukraińską Przewodniczący komisji obrony rosyjskiej Dumy, izby niższej parlamentu Andriej Kartapołow powiedział, że samolot mógł zostać zestrzelony przez siły ukraińskie przy użyciu rakiet systemy Patriot lub IRIS-T. Przewodniczący Dumy, Wiaczesław Wołodin zaproponował już, by zwrócił się do parlamentów USA i Niemiec z wnioskiem o sprawdzenie, jakie rakiety mogły spowodować katastrofę rosyjskiego samolotu.

Wczesnym popołudniem rzecznik Ministerstwa Obrony Rosji oświadczył, że Ił-76 został zestrzelony w ramach “aktu terrorystycznego” ze strony Ukrainy. Twierdzi, że rosyjskie radary wykryły moment odpalenia dwóch ukraińskich rakiet obrony powietrznej. Rosyjski resort przekonuje też, że strona ukraińska wiedziała wcześniej o planowanym transporcie powietrznym ukraińskich jeńców.

Dodajmy, że część źródeł zwraca uwagę, iż początkowo niektóre ukraińskie media powołując się na źródła wojskowe podała, że samolot najprawdopodobniej zestrzelili Ukraińcy, ponieważ przewoził broń. Później tytuły i treści tych artykułów zostały zmienione.

Czytaj także: „To był człowiek o złożonych losach”. Putin skomentował katastrofę samolotu Prigożyna

TASS / Unian / Kresy.pl

Tagi: , , , , , ,
forma płatności