Ihor Mazur ps. Topola, wiceszef skrajnie nacjonalistycznego ukraińskiego ugrupowania UNA-UNSO, który został wczoraj zatrzymany na przejściu granicznym w Dorohusku przez polską Straż Graniczną na wniosek Rosji, opuścił już areszt. Za Mazura poręczył ukraiński konsul z Lublina, który wcześniej był członkiem innej skrajnie nacjonalistycznej ukraińskiej partii.
O wypuszczeniu Mazura poinformował w niedzielę na Twitterze ambasador Ukrainy w Warszawie Andrij Deszczycia. Jak napisał, prokurator uwzględnił poręczenie ukraińskich konsulów i przekazał “Topolę” w ich ręce. Dyplomata zakończył swój twitt banderowskim hasłem “Sława Ukrainie, herojam [bohaterom – red.] sława!”.
Остання новина у справі #ВолюТополі – Ігор Мазур на волі✌️Прокурор задовільнив наше клопотання. Тополя переданий на поруки українських консулів і разом з ними зараз їде до Любліна. Дякуємо всім за підтримку! Слава Україні! Героям Слава!
— Andrii Deshchytsia (@ADeshchytsia) November 10, 2019
Sąd Okręgowy w Lublinie, w którym dzisiaj miała odbyć się rozprawa o zastosowanie tygodniowego aresztu wobec Mazura, oraz prokuratura w Lublinie podają sprzeczne informacje odnośnie okoliczności zwolnienia Ukraińca. Według sądu posiedzenie zostało odwołane, ponieważ prokuratura cofnęła wniosek o zastosowanie wobec Mazura aresztu. Tymczasem prokuratura twierdzi, że wniosek o areszt “nie został formalnie złożony”, ponieważ ukraiński konsul zapewnił polskich śledczych, że Mazur będzie przebywał na terytorium RP i odpowiadał z wolnej stopy. “Zapewnienia konsula Ukrainy dotyczące obecności Mazura w Polsce są dla nas w tym momencie wystarczające” – powiedziano reporterowi RMF FM w lubelskiej prokuraturze.
Według RMF FM i Onetu poręczenie za Mazura złożył ukraiński konsul z Lublina Wasyl Pawluk. Przypomnijmy, że dyplomata ten do ukraińskiego MSZ trafił prosto z neobanderowskiej partii Swoboda.
Do czasu zakończenia wszelkich procedur związanych z postępowaniem wobec Mazura ma on przebywać na terenie konsulatu generalnego Ukrainy w Lublinie.
Ihor Mazur został zatrzymany przez polską Straż Graniczną na wniosek Komitetu Śledczego Federacji Rosyjskiej, który zwrócił się do Interpolu odnośnie umieszczenia go na liście osób poszukiwanych na skalę międzynarodową. Podobnie jak w przypadku innych członków UNA-UNSO, chodzi o oskarżenie ich o udział w walkach na placu Minutka w Czeczenii, podczas I wojny czeczeńskiej.
Według rzeczniczki lubelskiej prokuratury zwolnienie Mazura nie wstrzymuje procedury ws. jego ekstradycji. Obecnie śledczy czekają na dokumenty ekstradycyjne z Rosji.
Sam Mazur twierdzi, że Rosja oskarża go o przestępstwa dokonane w Czeczenii, których on nie popełnił i w których nie brał udziału. Jednak jak zauważył w mediach społecznościowych Anton Szechowcow, ukraiński politolog o promajdanowych poglądach zajmujący się badaniami nad ukraińskimi skrajnie nacjonalistycznymi ugrupowaniami, Mazur nigdy nie ukrywał swojego udziału w wojnie w Czeczenii.
CZYTAJ TAKŻE: Środowiska proukraińskie bronią zatrzymanego wiceszefa UNA-UNSO, który wcześniej gloryfikował OUN-UPA i Szuchewycza
Kresy.pl / rmf24.pl / onet.pl
































