Ulicami Lwowa przeszedł marsz, którego celami, jak twierdzą organizatorzy, jest pokazanie że to miasto banderowskie oraz protest przeciw polskiej ustawie o IPN.
W niedzielę ulicami Lwowa przeszedł marsz ukraińskich organizacji banderowskich. Pochód zorganizowano w przeddzień rocznicy śmierci szefa UPA Romana Szuchewycza. Organizatorzy szacują, że w marszu wziął udział ponad tysiąc osób. Odbył się on m. in. pod antypolskimi hasłami.
Pochód wyruszył o 18:20 czasu lokalnego, z lwowskiego rynku. Jego uczestnicy skandowali m. in. “Lwów nie dla polskich panów”, “Pamiętajcie obcy tu rządzą Ukraińcy”, “Kim jesteśmy? Ukraińcami! Czego chcemy? Siły!”, “Nasz ziemia – nasi bohaterowie”.
ZOBACZ TAKŻE: Deszczyca: ustawa o IPN powoduje antypolskie nastroje na Ukrainie
Portal zaxid.net, cytuje jednego z uczestników marszu, który podkreślał, że antypolskie slogany pojawiły celowo, alby pokazać, że Lwów jest banderowski.
Hasła są związane z niedawno przyjętą w Polsce skandaliczną ustawą, a także zagłosowaniem przeciw wywieszaniu czerwono czarnych flag przez niektórych przedstawicieli lwowskiej rady miejskiej. Prawo przyjęte w Polsce jest dla nas nie do przyjęcia. Nie jesteśmy przeciw Polakom, ale przeciw populistycznemu polskiemu rządowi, który przyjął to skandaliczne prawo – twierdzi rozmówca portalu, Światosław Szary
Kresy.pl / zaxid.net.pl /





































