Amerykański minister handlu Wilbur Ross podkreślił w niedzielę, że prezydent Donald Trump nie przewiduje żadnych wyjątków dla wybranych krajów w swym planach nałożenia ceł na import stali i aluminium.

Ross powiedział w wywiadzie w telewizji ABC: Wiem, że Trump rozmawiał z kilkoma światowymi przywódcami. To będzie oczywiście jego decyzja, ale o ile wiem ma on na myśli szeroko zakrojone (cła). Nie słyszałem, by wspominał o poszczególnych wyjątkach.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

4649.49 PLN    (21.13%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Na pytanie, czy prezydent Trump w nadchodzącym tygodniu oficjalnie poinformuje o wprowadzeniu taryf celnych, amerykański minister handlu stwierdził: „Sądzę, że tak”.

ZOBACZ TAKŻE: Trump zapowiada wojnę handlową, UE grozi odwetem

Ross zbagatelizował ewentualne retorsje ze strony UE, stwierdzając, że będą „raczej banalne”.To jasne, że może być jakiś rodzaj odwetu ze strony UE – zastrzegł Agencja AP wskazała, że Unia zagroziła nałożeniem ceł na import amerykańskich towarów o wartości 3 mld dolarów.

W podobnym tonie dotyczącym wyjątków wypowiedział się doradca Białego Domu Peter Navarro. W wywiadzie dla CNN stwierdził, że prezydent na razie nie zakłada, że jakieś kraje zostaną wyłączone z programu ceł na stal i aluminium. Jak tylko wyłączy się jakiś kraj, to zaraz potem trzeba wyłączyć następny – tłumaczył.

Donald Trump zapowiedział w czwartek wprowadzenie ceł na import stali i aluminium. Zdaniem Trumpa pomoże to amerykańskim firmom, które miały ucierpieć przez niesprawiedliwe umowy handlowe. Import stali zostanie objęty taryfą w wysokości 25 proc., a aluminium – 10 proc.

Kresy.pl / forsal.pl

3 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz