Prezydent USA Donald Trump zapowiedział wprowadzenie karnych ceł na stal i aluminium. Unia Europejska grozi odwetem. „Będziemy nakładać cła na Harley-Davidson, na burbon i na dżinsy Levi’s”.

Donald Trump ogłosił 1 marca, że od przyszłego tygodnia będzie obowiązywało dodatkowe 25-procentowe cło na stal i 10-proc. cło na aluminium wwożone na rynek amerykański.

– Nasz przemysł stali i aluminium (oraz wiele innych) był dziesiątkowany przez dekady niesprawiedliwych umów handlowych i złej polityki z krajami całego świata. Nie możemy pozwolić, by nasz kraj, nasze firmy i pracownicy byli dłużej wykorzystywani. Chcemy wolnego, sprawiedliwego i mądrego rynku! – napisał Trump na Twitterze.

Oświadczenie amerykańskiego prezydenta wzbudziło światowe zainteresowanie i reakcje. Komentatorzy mówili, że Trump faktycznie inicjuje wojnę handlową na skalę globalną. Sam prezydent USA argumentował,  że jego pomysł jest zasadny.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

– Kiedy kraj (USA) traci wiele miliardów dolarów na handlu z praktycznie każdym kraje, z którym robi interesy, wojny handlowe są dobre i łatwe do wygrania. Przykład – kiedy tracimy 100 mld dol. [na handlu] z pewnym krajem a oni stroją sobie z nas żarty, to więcej [z nimi] nie handlujmy – sporo wygrywamy. To proste – przekonywał Trump na Twitterze.

Prezydent USA podkreślał też konieczność ochrony własnego kraju i pracowników. – Nasz przemysł stalowy jest w złym stanie. Jeśli nie masz stali, to nie masz kraju!

Trump odniósł się też do kwestii różnego opodatkowania podobnych towarów w wymianie handlowej z określonymi krajami:

– Kiedy jakiś kraj opodatkowuje importowane od nas produkty, powiedzmy na 50 proc., a nasze opodatkowanie na ten sam produkt importowany do naszego kraju wynosi zero, to nie jest to sprawiedliwe ani mądre. Wkrótce ruszymy z podatkami wzajemnymi, więc będziemy naliczać im to samo, co oni naliczają nam. 800 mld dol. deficytu handlowego – nie ma wyboru!

Partnerzy handlowi USA szybko zareagowali na te zapowiedzi, szczególnie w kwestii ceł. Z jednej strony mają nadzieję, że ostatecznie decyzja ich nie dotknie (jak np. Kanada). Z kolei np. Unia Europejska już zapowiada odwet.

– Nie będziemy siedzieć bezczynnie, kiedy nasz przemysł atakuje się w sposób niesprawiedliwy, a tysiące miejsc pracy w Europie narażone są na niebezpieczeństwo – powiedział Jean-Claude Juncker, przewodniczący Komisji Europejskiej.

Później w jednej z niemieckich stacji telewizyjnych Juncker zapowiedział: – Będziemy nakładać cła na Harley-Davidson, na burbon i na błękitne dżinsy Levi’s.

Na zapowiedzi Trumpa zareagował też francuski minister gospodarki i finansów, Bruno Le Maire. Powiedział, że w ewentualnej wojnie handlowej USA-UE „będą tylko przegrani”. Obiecał też „silną, skoordynowaną i zjednoczoną odpowiedź UE”, jeśli do tego by doszło. Z kolei dyrektor generalny Światowej Organizacji Handlu Roberto Azevedo powiedział, że „wojna handlowa nie leży w niczyim interesie”

Cecilia Malmstrom, unijna komisarz ds. handlu, zapowiedziała natomiast zaskarżenie amerykańskiej decyzji do Światowej Organizacji Handlu (WTO). Chce również wprowadzić odpowiednie instrumenty ochrony handlowej,  zgodne ze standardami tej organizacji instrumentów ochrony handlowej.

Zdaniem Komisji Europejskiej decyzja Trumpa, mimo że oficjalnie ma służyć bezpieczeństwu państwa, ma charakter wyłącznie protekcjonistyczny. Zaznacza, że amerykański Departament Obrony kupuje stal stanowiącą równowartość zaledwie 3 proc. amerykańskiej produkcji. KE uważa, że w takim razie Pentagon może po prostu zdecydować o zakupie całości u amerykańskich producentów, bez wprowadzania żadnych nowych ceł.

Zdaniem Malmstrom, światowy problem nadprodukcji stali wynika faktycznie z nierynkowego wsparcia dla branży stalowej w wybranych krajach. Jej zdaniem to jest problem, którym należy się zająć. Choć nie powiedziała tego wprost najpewniej miała na myśli przede wszystkim Chiny. UE sprzedaje rocznie do USA 5 mln ton stali, co stanowi 12 proc. jej eksportu.

Przeczytaj: Unia nałożyła cła antydumpingowe na stal produkowaną w Chinach i na Tajwanie

Choć pomysł Trumpa zyskuje aprobatę amerykańskich producentów stali, to jednocześnie budzi sprzeciw przemysłu przetwórczego, który wykorzystuje ten surowiec w swojej produkcji. Ostrzegają, że doprowadzi to do wzrostu cen ich produktów.

Natomiast Business Roundatable, organizacja lobbystyczna największych amerykańskich firm oświadczyła, że decyzja prezydenta USA „uderzy w amerykańską gospodarkę i amerykańskie firmy, pracowników i konsumentów przez wzrost cen i zagraniczne środki odwetowe przeciw amerykańskim eksporterom”.

Rp.pl / twitter.com / Kresy.pl

Oceń ten artykuł




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

5 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Avatar
    Gaetano :

    Niech ten wpis czołowego przedstawiciela hegemona da do myślenia wszystkim tym, którzy, po tych zawirowaniach na linii Polska -UE chcieli jak najszybszego wystąpienia Polski z UE.
    Pomimo tak licznych wad mumii europejskiej, jej lewackości i w ogóle jej wszystkich negatywnych cech, nad którymi nie ma sensu się teraz rozwodzić, pozostawanie Polski w ramach UE jest, obecnie, potrzebne i konieczne. Może kiedyś już nie, ale teraz tak. Proszę zauważyć, jakie pole do popisu miałby pan zza oceanu w/s naszego kraju, mógłby hasać sobie o wiele bardziej niż teraz i dopiero poznalibyśmy „hojność” i bardziej przeczytalibyśmy jego prawdziwe intencje.
    Poza tym, pozostawanie w mumii daje nam – oczywiście, gdy mowa o normalnym kraju – możliwości nacisku na takie potęgi jak upadlina i żmudź. Tak jak przykładnie robią to nasi bratankowie Madziarzy.