Polska pozostaje w UE agresywnym outsiderem, nie można jej uważać za wielkiego sojusznika Ukrainy w Unii. Ukraina powinna przyjaźnić się ze znacznie silniejszymi krajami, Niemcami czy Francją. Teza, że Polska jest adwokatem Ukrainy w Europie, że to są przyjaciele, którzy będą nas cały czas bronić, to jest niestety infantylna gadanina, która nie ma nic wspólnego z twardą rzeczywistością – twierdzi szef UIPN, Wołodymyr Wjatrowycz.

W rozmowie z magazynem „Krajina”, szef Ukraińskiego IPN Wołodymyr Wjatrowycz odnosząc się do stosunków polsko-ukraińskich powiedział, że Polska próbuje zastraszać Ukrainę:

– Już sam fakt rozpowszechniania informacji, że istnieje lista person non-grata, którym zabroniono wjazdu do Polski, to sposób na szantażowanie strony ukraińskiej, który potem można wykorzystać.

Przypomnijmy, że jedną z takich osób, według doniesień medialnych, ma być właśnie szef UIPN. Lista pozostanie niejawna, tak aby osoba się na niej znajdująca dowiadywała się o tym dopiero na granicy naszego kraju. Później Pawło Klimkin, szef MSZ Ukrainy stwierdził, że jego kraj będzie bronił wszystkich osób „zaangażowanych w pojednanie”, w tym Wołodomyra Wjatrowycza. On sam domaga się m.in. odbudowy obiektu ku czci UPA w Hruszowicach na Podkarpaciu, a także zalegalizowania wszystkich upamiętnień UPA, które istnieją w Polsce. Znaczną część z nich postawiono nielegalnie.

Przeczytaj: Wjatrowycz o zakazie wjazdu do Polski: Warszawa jak Moskwa

Zdaniem Wjatrowycza, w ten sposób Polska chce wymusić na Ukrainie swój punkt widzenia na wspólną historię i wpłynąć na ukraińską politykę historyczną – w tym ws. UPA. – W ten sposób wymagając, by Ukraina jakoś uzgodniła swoje poglądy na historię z politycznymi potrzebami obecnych polskich elit władzy – uznał szef UIPN.

Przeczytaj: Wjatrowycz drwi z nowych tablic na Grobie Nieznanego Żołnierza: „w Polsce czczą czekistów”

“Polska nie jest wielkim sojusznikiem Ukrainy w UE”

Wjatrowycz odniósł się także do relacji Ukrainy z Polską, w kontekście pozycji naszego kraju w Unii Europejskiej. Jego zdaniem, Polska nie jest dla władz w Kijowie dobrym oparciem i Ukraina powinna budować silniejsze relacje z Paryżem i Berlinem, a nie z Warszawą:

– Polski nie można uważać za wielkiego sojusznika Ukrainy w UE, zważywszy na to, że Polska nie jest w Unii dobrze postrzegana. Żeby rozwijać efektywne relacje z UE, trzeba koniecznie współpracować z Francją i Niemcami. Z graczami, którzy decydują o przyszłości Unii. Polska pozostaje w UE agresywnym outsiderem, który destabilizuje sytuację. Stąd przywiązywanie siebie wyłącznie do tego kraju jest czymś absolutnie błędnym.

Wjatrowycz zdecydowanie nie zgodził się z opinią, że Francja i Niemcy prowadzą politykę ukierunkowaną na Rosję. Jego zdaniem, Emmanuela Macrona zdecydowanie nie można nazwać politykiem prorosyjskim, podobnie jak kanclerz Angeli Merkel. Szef UIPN uważa, że Ukraina powinna mieć przyjazne stosunku z Polską, jako swoim sąsiadem.

– Szczególnie w kwestii wspólnej tragicznej historii. Ale z pragmatycznego punktu widzenia, Ukraina powinna przyjaźnić się ze znacznie silniejszymi krajami, które mogą realnie pomóc: Francją, Niemcami i USA. Biorąc pod uwagę, jak układają się teraz ich stosunku z Polską, oni dobrze nas rozumieją. Te relacje pogarszają się bardzo szybko – powiedział Wjatrowycz.

– Teza, że Polska jest adwokatem Ukrainy w Europie, że to są przyjaciele, którzy będą nas cały czas bronić, to jest niestety infantylna gadanina, która nie ma nic wspólnego z twardą rzeczywistością – skwitował szef Ukraińskiego IPN.

Wołodymyr Wjatrowycz, prezes ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej jest negacjonistą wołyńskim, forsującym tezę o symetrii działań AK i UPA na Wołyniu. Aby dowieść swoich tez posuwał się do fałszowania dowodów. Wjatrowycz neguje również fakt dokonania ludobójstwa na Polakach na Wołyniu i Małopolsce Wschodniej. Wielokrotnie twierdził również, że Polska w okresie międzywojennym okupowała terytoria tzw. zachodniej Ukrainy.

Poniżej nagranie rozmowy z Wjatrowyczem (w języku ukraińskim):

Gazeta.ua / Kresy.pl

Tagi: , , , ,
forma płatności