Kolejne firmy rezygnują z rządowego pilotażu skróconego czasu pracy, ponieważ nie są w stanie spełnić jego warunków. Problemem okazuje się zarówno utrzymanie zatrudnienia na wymaganym poziomie, jak i ograniczenie czasu pracy o 20 proc. Do tej pory z programu wycofały się cztery prywatne podmioty.

Po sześciu miesiącach realizacji rządowego pilotażu skróconego czasu pracy w programie uczestniczy ponad 5 tys. pracowników zatrudnionych w 80 podmiotach publicznych i prywatnych. Cztery firmy zrezygnowały jednak z przedsięwzięcia, ponieważ nie były w stanie spełnić wymogów dotyczących ograniczenia czasu pracy lub utrzymania zatrudnienia.

Pilotaż o wartości 50 mln zł

Program „Skrócony czas pracy – to się dzieje” prowadzi Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Jego budżet wynosi do 50 mln zł, z czego ponad 37 mln zł ma trafić do samorządów i podległych im jednostek.

Minister rodziny, pracy i polityki społecznej Agnieszka Dziemianowicz-Bąk określiła przedsięwzięcie jako „krok cywilizacyjny”. Skrócenie czasu pracy ma pozostawić zatrudnionym więcej czasu na życie rodzinne, co resort uznaje za istotne w warunkach pogłębiającego się kryzysu demograficznego w Polsce.

Do programu zgłosiły się 1994 podmioty. Umowy na przeprowadzenie testów podpisano ostatecznie z 82 pracodawcami z sektora publicznego i prywatnego.

Cztery firmy wycofały się z programu

Krótko po podpisaniu umów z udziału w pilotażu zrezygnowały dwa prywatne podmioty. Po sześciu miesiącach do ministerstwa wpłynęły kolejne dwa pisma dotyczące rozwiązania umów z dniem 30 czerwca 2026 roku.

Jedna z firm nie mogła zagwarantować utrzymania zatrudnienia na poziomie co najmniej 90 proc. stanu początkowego. Powodem były problemy zdrowotne właściciela oraz planowana restrukturyzacja, zakładająca zakończenie własnej działalności produkcyjnej i redukcję zatrudnienia.

Drugi podmiot nie był w stanie skrócić czasu pracy o wymagane 20 proc. z powodu trudności logistycznych związanych z obsługą klientów poza granicami Polski.

Różne modele skracania pracy

Uczestnicy programu mogą testować kilka modeli organizacyjnych. Skrócenie może obejmować ograniczenie dziennego lub tygodniowego wymiaru pracy, zmniejszenie liczby godzin albo zwiększenie wymiaru urlopu wypoczynkowego.

Warunkiem pozostaje utrzymanie dotychczasowego miesięcznego wynagrodzenia pracowników. Pracodawcy muszą jednocześnie zachować wymagany poziom zatrudnienia i zapewnić dalsze funkcjonowanie przedsiębiorstwa lub instytucji.

Prezes spółki Marina Kamień Pomorski Sławomir Szwaja pozytywnie ocenił udział w pilotażu, na który przedsiębiorstwo otrzymało 200 tys. zł.

„To nie jest wielkie wyzwanie logistyczne, żeby przy nieznaczącym skróceniu czasu pracy zapewnić funkcjonowanie firmy. Tak jak w życiu prywatnym – jak mamy na coś mniej czasu, to możemy się bardziej zorganizować. Klienci zmiany nie odczuwają, a pracownicy mają bonus” – powiedział prezes spółki Marina Kamień Pomorski Sławomir Szwaja.

Większa motywacja i problemy organizacyjne

W ciągu pierwszych sześciu miesięcy programu resort pracy przeprowadził 15 wizyt monitorujących u pracodawców z sektora publicznego i prywatnego.

„Pracodawcy pozytywnie oceniali realizowane pilotaże skróconego czasu pracy, wskazując na wzrost motywacji i zaangażowania pracowników przy realizacji zadań i świadczeniu usług. Jednocześnie podkreślano, że wprowadzenie skróconego czasu pracy stawia przed pracodawcami nowe wyzwania związane z dostosowaniem organizacji pracy do pracy w zmniejszonym wymiarze czasowym” – przekazało Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej.

Do najważniejszych trudności należy zapewnienie nieprzerwanej obsługi klientów oraz dostosowanie organizacji przedsiębiorstwa do mniejszej liczby godzin pracy bez ograniczenia realizowanych zadań.

Raport końcowy w 2027 roku

Pilotaż potrwa do końca 2026 roku. W czasie jego realizacji uczestnicy składają raporty kwartalne dotyczące skutków wprowadzanych zmian.

Do 15 maja 2027 roku pracodawcy mają przekazać raporty końcowe. Dokumenty będą podstawą oceny wpływu skrócenia czasu pracy na zatrudnienie, funkcjonowanie przedsiębiorstw, jakość świadczonych usług oraz motywację pracowników.

Polska znajduje się w czołówce państw Unii Europejskiej w stosunku do najdłuższego czasu pracy. Według Eurostatu pracujemy 38,9 godziny tygodniowo, podczas gdy średnia unijna wynosi 36 godzin. Najkrótszy tydzień pracy obowiązuje w Danii, Niemczech i Austrii, gdzie wynosi po 33,9 godzin.

Kresy.pl/Money.pl

Tagi: , ,
forma płatności