Od 2026 r. PIP ma zyskać prawo do administracyjnego przekształcania nieprawidłowych umów cywilnoprawnych w etaty, prowadzenia kontroli zdalnych oraz nakładania wyższych grzywien. Projekt MRPiPS przewiduje też szerszy dostęp do danych ZUS, wzmocnienie kadrowe i finansowe inspekcji oraz integrację z ZUS i KAS. Część propozycji, w tym abolicja składkowa, nie uzyskała akceptacji.
Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej przygotowało projekt nowelizacji ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy oraz niektórych innych ustaw, który ma wejść w życie z początkiem 2026 r. Zmiany mają wypełnić „kamień milowy” KPO – informuje portal Money.pl
Kluczową zmianą ma być nadanie PIP kompetencji do wydawania decyzji administracyjnych o przekształceniu umów cywilnoprawnych w umowy o pracę, gdy charakter wykonywanych czynności wskazuje na stosunek pracy. Decyzje mają być natychmiast wykonalne w zakresie skutków prawa pracy oraz bieżących zobowiązań podatkowych i ubezpieczeniowych, a w części dotyczącej okresów sprzed dnia wydania decyzji podlegać wstrzymaniu do upływu terminu odwołania, a w razie odwołania do czasu rozpatrzenia sprawy przez sąd pracy. „Sytuacje mają być badane do roku wstecz. Nawet sprawdzane będą umowy, które już się zdążyły zakończyć, bo np. pracownik w międzyczasie się zwolnił” – zapowiedział w rozmowie z money.pl Liwiusz Laska, dyrektor generalny w resorcie pracy.
Obecnie inspektor może wytoczyć powództwo o ustalenie istnienia stosunku pracy, a rozstrzygnięcie należy do sądu. W I półroczu 2025 r. skierowano 9 powództw w sprawie 9 osób, a tylko w jednym przypadku sąd ustalił stosunek pracy. Autorzy projektu wskazują na czasochłonność postępowań oraz ryzyko niepowodzenia przy braku współpracy pracujących na umowach cywilnoprawnych.
Projekt zakłada rozszerzenie zakresu informacji pozyskiwanych przez PIP z ZUS. Inspekcja ma uzyskać prawo „nieodpłatnego pozyskiwania wszelkich informacji zgromadzonych przez ZUS w zakresie niezbędnym do realizacji zadań PIP”. „Państwowa Inspekcja Pracy do tej pory nie mogła wchodzić do firmy, gdzie było np. 100 osób na umowę zlecenia. Bo tam nie ma pracodawcy, tylko zleceniodawca. A PIP może kontrolować tylko pracodawców. W ten sposób firmy unikały kontroli. W ZUS widać, że ktoś płaci miesięcznie parę milionów złotych składki, a jednocześnie nie jest pracodawcą. Po reformie PIP będzie mogła sprawdzić, ile składek dany podmiot odprowadza” – powiedział Laska.
Reforma przewiduje zwiększenie budżetu PIP w 2026 r. o co najmniej 10 proc. w porównaniu z bieżącym rokiem oraz zatrudnienie łącznie 360 nowych pracowników, w tym 190 w przyszłym r. i 170 w następnym. Projekt zakłada co najmniej dwukrotne podniesienie maksymalnej grzywny nakładanej przez inspektorów. Za zawarcie umowy cywilnoprawnej w warunkach właściwych dla stosunku pracy kara wzrośnie z przedziału 1–30 tys. zł do 2–60 tys. zł. „Dziękujemy pani minister Agnieszce Dziemianowicz-Bąk za wsparcie i podjęcie się zadania w postaci wzmocnienia Państwowej Inspekcji Pracy. Cieszymy się szczególnie z podwyższenia wysokości maksymalnych kar, bo dziś średnia wysokość mandatu to 1300 złotych, a przed sądem 2400 zł” – skomentował w rozmowie z money.pl Główny Inspektor Pracy Marcin Stanecki.
W ramach integracji międzyinstytucjonalnej planowane jest utworzenie zespołu zadaniowego PIP–ZUS–KAS do oceny ryzyka oraz uruchomienie elektronicznych kanałów wymiany danych. Według ustaleń money.pl dostęp PIP do baz ZUS ma być stopniowany i poprzedzony audytem bezpieczeństwa. „Wpierw będzie przeprowadzony audyt bezpieczeństwa PIP, to wszystko będzie się rozwijało stopniowo, a docelowy zakres dostępu do danych będzie dopiero z czasem. Oni w PIP muszą sobie zbudować zespół, przygotować model analityczny” – przekazał rozmówca znający kulisy przygotowań, cytowany przez money.pl.
Inny projekt przygotowany przez Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej przewiduje wliczanie do stażu pracy okresów przepracowanych na podstawie umów cywilnoprawnych oraz prowadzenia jednoosobowej działalności gospodarczej. Nowe przepisy mają wejść w życie 1 stycznia 2026 r.
Zobacz także: Rząd chce, by najniższe emerytury były wypłacane co kwartał, a nie co miesiąc
Kresy.pl/money.pl


