Władysław Kosiniak-Kamysz zapowiedział, że jeśli procedury przebiegną zgodnie z planem, Polska podpisze umowę SAFE w piątek 8 maja.
Wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował w niedzielę, że Polska może podpisać umowę SAFE w piątek 8 maja, jeśli wszystkie formalności zostaną zakończone zgodnie z harmonogramem.
Szef MON mówił o tym w niedzielę w Krakowie, gdzie uczestniczył w obchodach Święta Narodowego Trzeciego Maja. Pytany o dozbrojenie kraju w ramach unijnego programu pożyczkowego SAFE przyznał, że prezydenckie weto skomplikowało starania o środki, ale rząd — jak podkreślił — doprowadził sprawę do końcowego etapu, choć w ograniczonym wariancie.
„Jeżeli wszystko pójdzie dobrze, to w piątek podpiszemy umowę SAFE, otworzymy linię kredytową na zakup sprzętu. Część już jest zakontraktowana – to jest np. sprzęt związany z obroną przeciwdronową. Na to będzie najwięcej, na nowe technologie. To bardzo ważny komponent obrony cyberprzestrzeni” — powiedział Kosiniak-Kamysz.
Wicepremier zapowiedział również, że maj będzie ważnym miesiącem dla polskiego przemysłu obronnego. Według niego w najbliższych tygodniach mają zostać podpisane liczne kontrakty z krajowymi zakładami, związane z modernizacją armii.
„Oczywiście, wszystko chcemy inwestować w polskim przemyśle zbrojeniowym, więc takie zakłady jak Huta Stalowa Wola, jak Mesko w Skarżysku-Kamiennej są na pierwszym miejscu” — stwierdził szef MON.
Deklaracja Kosiniaka-Kamysza jest zgodna z wcześniejszymi informacjami rządu. W sobotę pełnomocnik ds. programu SAFE Magdalena Sobkowiak-Czarnecka informowała, że do podpisania umowy powinno dojść „w ciągu kilkudziesięciu godzin”.
Sobkowiak-Czarnecka podała także, kto ma podpisać dokument. Po stronie polskiej będą to cztery osoby: wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz, minister finansów Andrzej Domański oraz dwaj przedstawiciele Banku Gospodarstwa Krajowego. Komisję Europejską mają reprezentować komisarz ds. obronności Andrius Kubilius i komisarz ds. budżetu Piotr Serafin.
Z wypowiedzi pełnomocnik wynika, że pierwsza transza pieniędzy może zostać uruchomiona bardzo szybko po podpisaniu umowy. – 15 proc. całej sumy może trafić do Polski od razu.
SAFE to unijny instrument finansowy o wartości 150 mld euro. Jego celem jest udzielanie państwom członkowskim nisko oprocentowanych pożyczek na rozwój zdolności obronnych. Polska ma otrzymać 43,7 mld euro, czyli około 185 mld zł. Oprocentowanie pożyczki ma wynosić około 3,5 proc. rocznie, a spłata została rozłożona do 2070 roku.
Pieniądze mają zostać przeznaczone na najważniejsze projekty wskazane w polskim planie inwestycyjnym. Obejmują one m.in. program „Tarcza Wschód”, rozwój systemów antydronowych, obrony przeciwlotniczej, artylerii oraz modernizację infrastruktury transportowej istotnej dla wojska.
Do podpisania umowy ma dojść mimo wcześniejszego weta prezydenta Karola Nawrockiego, który w połowie marca zablokował ustawę wdrażającą SAFE. Rząd odpowiedział uchwałą umożliwiającą zawarcie umowy oraz zaciągnięcie pożyczki przez Bank Gospodarstwa Krajowego na rzecz Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych.
Zobacz: Problemy w programie SAFE. Czesi mogą wejść w miejsce Polskiej Amunicji
money.pl / Kresy.pl































