„Podpisanie porozumienia to kwestia kilku najbliższych dni” — powiedziała pełnomocniczka rządu ds. programu SAFE Magdalena Sobkowiak-Czarnecka. Pierwsza transza środków ma trafić do kraju w ciągu kilku godzin od zawarcia porozumienia.
Po zakończeniu wielotygodniowych negocjacji, Komisja Europejska przekazała Polsce ostateczny tekst umowy pożyczkowej w ramach programu SAFE, co otworzyło drogę do jej podpisania w najbliższych dniach.
Pełnomocniczka rządu ds. programu SAFE Magdalena Sobkowiak-Czarnecka poinformowała, że finalizacja dokumentu zamyka etap uzgodnień z Komisją Europejską. „Podpisanie porozumienia to kwestia kilku najbliższych dni” — powiedziała pełnomocniczka rządu ds. programu SAFE Magdalena Sobkowiak-Czarnecka.
Zobacz też: Sikorski odwiedził Kijów. Szef ukraińskiego MON podziękował mu za pożyczkę SAFE
W trakcie negocjacji państwa członkowskie zgłosiły ponad 200 poprawek do projektu umowy, z czego kilkadziesiąt pochodziło ze strony polskiej. Dokument został przekazany 23 kwietnia do 18 z 19 państw uczestniczących w programie dozbrajania.
Z polskiej strony umowę mają podpisać wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz oraz minister finansów Andrzej Domański. Komisję Europejską reprezentować będą komisarz ds. budżetu Piotr Serafin oraz komisarz ds. obrony Andrius Kubilius.
Pierwsze środki w ciągu kilku godzin
Po podpisaniu umowy Polska ma otrzymać pierwszą transzę środków w bardzo krótkim czasie. Jak przekazała Sobkowiak-Czarnecka, zaliczka wynosząca 15 proc. zostanie wypłacona niemal natychmiast.
Kwota pierwszego przelewu wyniesie 20 mld zł. Kolejne transze będą wypłacane dwa razy w roku, w październiku i kwietniu, na podstawie raportów z realizacji projektów finansowanych z programu.
Program SAFE przewiduje wsparcie o łącznej wartości 150 mld euro w formie preferencyjnych pożyczek, przeznaczonych przede wszystkim na zakupy sprzętu wojskowego, w szczególności produkowanego w Europie. Polsce przyznano 43,7 mld euro na realizację inwestycji obronnych.
Zamówienia dla polskiego przemysłu zbrojeniowego
Zgodnie z unijnymi regulacjami państwa członkowskie mogą samodzielnie zamawiać uzbrojenie w ramach programu do 30 maja. Po tym terminie konieczne będzie realizowanie zakupów we współpracy z innymi krajami.
Pełnomocniczka rządu wskazała, że większość planowanych zamówień Polska zamierza realizować w krajowym przemyśle obronnym. „Na liście produktowej, którą złożyliśmy do Brukseli, mniej więcej 3/4 zamówień to są zamówienia pojedyncze, stąd faktycznie ta data 30 maja jest dla nas kluczowa” — powiedziała Sobkowiak-Czarnecka.
Jak dodała, trwają przygotowania do szybkiego uruchomienia procedur po podpisaniu umowy. „Cały czas pracujemy i z Agencją Uzbrojenia, i z potencjalnymi wykonawcami, aby być tak przygotowanym, że jeżeli tylko zapali się zielone światło po podpisaniu umowy […] rozpocznie się proces aneksowania umów już zawartych i kontraktowania nowych zamówień” — dodała.
Polska prowadzi również działania dyplomatyczne, aby zachęcić inne państwa UE do lokowania zamówień w krajowym przemyśle zbrojeniowym. W tym celu planowane są rozmowy z partnerami, w tym w Atenach.
Rozmowy o deficycie i warunkach finansowania
Na Cyprze, podczas nieformalnego szczytu UE w kwietniu, premier Donald Tusk prowadził rozmowy z przewodniczącą Komisji Europejskiej Ursulą von der Leyen dotyczące warunków wykorzystania środków z programu SAFE.
Polska zabiega o to, aby pożyczka nie była wliczana do deficytu finansów publicznych. „O tym, jak dokończyć, jak finalizować te rozmowy o SAFE […] dostałem zapewnienie ze strony szefowej komisji i jej teamu, że zrobią wszystko, żeby ten polski pomysł […] został uwzględniony. Nam chodzi o to, żeby ta pożyczka nie wpływała na deficyt finansów publicznych w Polsce” — powiedział premier Donald Tusk.
Szef rządu zaznaczył, że rozmowy są zaawansowane, choć wymagają jeszcze ostatecznych uzgodnień. „Znaczy jestem prawie pewien […] ale chcę być ostrożny” — dodał premier.
Kresy.pl/Business Insider




























