Przewodniczący Rady Europejskiej Antonio Costa powiedział, że Rosja jest jedynym krajem, który odnosi korzyści z wojny USA i Izraela z Iranem.
“Jak dotąd w tej wojnie jest tylko jeden zwycięzca – Rosja” – powiedział we wtorek Costa w przemówieniu do ambasadorów Unii Europejskiej zebranych w Brukseli. „Rosja zyskuje nowe środki na finansowanie wojny z Ukrainą w miarę wzrostu cen surowców energetycznych. Korzysta na przekierowaniu potencjału wojskowego, który w przeciwnym razie mógłby zostać wysłany na wsparcie Ukrainy. I korzysta na zmniejszeniu uwagi poświęcanej frontowi ukraińskiemu, ponieważ konflikt na Bliskim Wschodzie wysuwa się na pierwszy plan” – ocenił eurokrata, którego słowa zacytowała Al Jazeera.
Costa podkreślił potrzebę ochrony przez Unię Europejską międzynarodowego porządku opartego na zasadach, który, jak powiedział, jest obecnie kwestionowany przez Stany Zjednoczone, oraz konieczność powrotu wszystkich stron na Bliskim Wschodzie do stołu negocjacyjnego.
„Wolności i praw człowieka nie da się osiągnąć bombami. Tylko prawo międzynarodowe je chroni” – twierdził eurokrata – „Musimy uniknąć dalszej eskalacji. Taka ścieżka zagraża Bliskiemu Wschodowi, Europie i nie tylko”.
28 lutego rano USA i Izrael rozpoczęły zbrojny atak na Iran. Fala bombardowań jest znacząco większa niż w czasie pierwszego dnia wojny dwunastodniowej z czerwca zeszłego roku. Atak został przeprowadzony także na bazę proirańskiej milicji w Iraku. Izrael rozpoczął tego dnia również bombardowania Libanu, w tym jego stolicy Bejrutu, a następnie rajdy sił lądowych.
Wśród kilku członków irańskiego przywództwa polityczno-wojskowego, w bombardowaniach poległ sam najwyższy przywódca Ali Chamanei. W poniedziałek jego następcą ogłoszono syna – Modżtabę.
Giną też irańscy cywile, w tym dzieci. Łącznie, w ciagu pierwszych dwóch dni USA i Izrael miały przeprowadzić na Iran ponad 2 tys. uderzeń.
Poważniejsza jest także militarna odpowiedź Iranu, który wystrzelił rakiety nie tylko na Izrael, ale na bazy amerykańskie i inne obiekty w Omanie, Jordanii, Katarze, Kuwejcie, Iraku, Arabii Saudyjskiej, Bahrajnie i Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Celem ataku była też brytyjska baza wojskowa na Cyprze.
W otoczeniu Trumpa mają się pojawiać głosy o konieczności wycofania się z wojny z Iranem. Jego opór miał zaskoczyć Donalda Trumpa. Tymczasem przewodniczący irańskiego parlamentu zadeklarował we wtorek, że Iran wcale nie zamierza prosić o rozejm oraz że “agresor powinien dostać w twarz, żeby wyciągnął nauczkę”.
Tydzień temu wtorek doradca głównodowodzącego irańskiego Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej, który w czasie wojny staje się jeszcze ważniejszą instytucją w ramach państwa irańskiego, zadeklarował, że siły Teheranu będą ostrzeliwać każdy statek próbujący przepłynąć przez strategiczną cieśninę, przez którą przepływa do 2o proc. wolumentu ropy w handlu międzynarodowym. Jest przez nią przewożona także istotna część LNG.
Katar i koncern w Irackim w Kurdystanie wstrzymały już wydobycie gazu ziemnego, w Kuwajcie i Arabii Saudyjskiej ogłoszono cięcia wydobycia ropy naftowej.
Doprowadziło to już do skoku cen surowców energetycznych. Na poniedziałek rano cena baryłki Brent wyniosła około 108 dol. a baryłki WTI – 103 rol., po tym jako nowy tydzień notowań znów zaczął się od skoku. Oznacza to wzrost ceny Brent o około 52 proc. i WTI o ok. 57 proc.
Z jeszcze większym skokiem mamy do czynienia w przypadku gazu. Cena na amsterdamskim węźle czyli benchmark europejski wzrosła w omawianym okresie 27 lutego-9 marca z 31 euro za gazowy ekwiwalent megawatogodziny do 65 euro za mWh, to jest o 112 proc.
aljazeera.com/kresy.pl
































