Największy spośród amerykańskich lotniskowców – USS Gerald R. Ford pojawił się już u wybrzeży Krety, w czasie gdy Donald Trump grozi Iranowi wojną.
Lotniskowiec pojawił się w Souda Bay – amerykańskiej bazie wojskowej ulokowanej na greckiej wyspie. Tam będzie przez cztery dni uzupełniał paliwo i zapasy, jako podał portal Euronews. Największemu okrętowi USA towarzyszy niszczyciel USS Mahan. Dwie jednostki jeszcze bardziej wzmocnią militarną obecność Amerykanów na wodach oblewających Bliski Wschód, która ma wywrzeć presję na Iran tak, by podporządkował się on żądaniom Trumpa w kwestii irańskiego programu atomowego, rakietowego i działań irańskich sojuszników w całym regionie.
Ani greckie ministerstwo obrony, ani ambasada USA w Atenach nie skomentowały przybycia lotniskowca do kreteńskiej bazy, w której stacjonuje około tysiąca amerykańskich żołnierzy. USS Gerald Ford może przenosić ponad 75 samolotów wojskowych, w tym F/A-18 Super Hornet i E-2 Hawkeye.
Oprócz niego Waszyngton dysponuje już w regionie kolejny lotniskowcem – USS Abraham Lincoln, 10 niszczycielami i trzema okrętami walki przybrzeżnej, twierdzi Euronews. W ostatnich latach rzadko zdarza się, by na Bliskim Wschodzie przebywały aż dwa amerykańskie lotniskowce.
W regionie zgromadzono też znaczne zasoby broni rakietowej i rakiety zwalczającej, a także lotnictwo startujące z lądu.
Jednak misja USS Gerald Ford nie przebiega bezproblemowo. Amerykańscy żołnierze, których misja na amerykańskim okręcie wojennym została przedłużona w związku z narastającymi napięciami z Iranem, narzekają, że ich wyczerpujący harmonogram pracy jest dodatkowo pogarszany przez zatkane toalety na pokładzie. “Wall Street Journal” twierdzi, że z użycia wyłączono już około 650 toalet na pokładzie, jak zrelacjonował we wtorek portal Daily Mail.
Największy okręt wojenny USA jest na morzu od czerwca 2025 roku. Pierwotnie został skierowany na Morze Śródziemne, a w październiku przekierowany na Karaiby, aby wesprzeć atak na Wenezuelę, gdzie Stany Zjednoczone pojmały prezydenta Nicolasa Maduro. Zamiast regularnych sześciu miesięcy na morzu, marynarze spędzą na misji 11 miesięcy.
euronews.com/dailymail.co.uk/kresy.pl































