W czwartek mieszkańcy miejscowości Utono w stanie Kebbi na zachodzie Nigerii opuścili swoje domy po otrzymaniu listu od bojowników Boko Haram z żądaniem zapłaty 100 mln naira za odstąpienie od ataku. Terroryści zagrozili śmiercią w przypadku niespełnienia ich warunków.
W czwartek w miejscowości Utono, położonej w stanie Kebbi na zachodzie Nigerii, setki mieszkańców w pośpiechu opuściły swoje domy po otrzymaniu listu z groźbami od bojowników organizacji Boko Haram. W piśmie terroryści zażądali przekazania 100 mln naira, co stanowi równowartość około 74 tys. dolarów, w zamian za odstąpienie od planowanego ataku na lokalną społeczność.
Zobacz też: Nigeria: uwolniono 100 porwanych uczniów katolickiej szkoły
Odręcznie sporządzony list został dostarczony przywódcy miejscowości leżącej na terenach zalewowych rzeki Niger. Jego treść została następnie upubliczniona przez nigeryjskie media. Nadawcy, którzy przedstawili się jako bojownicy Jannatul Ahlussunna Lidda’awa wal Jihad, znani jako Boko Haram, przekazali w nim jednoznaczne ostrzeżenie.
„Żadna armia nas nie powstrzyma” – napisali.
Terroryści polecili mieszkańcom, aby skontaktowali się z zamożniejszymi osobami z sąsiednich gmin w celu zebrania wymaganej kwoty. Jednocześnie zagrozili, że próba ucieczki lub odmowa spełnienia ich żądań będzie skutkować śmiercią.
„Jeśli coś się stanie i nie zastosujecie się do nakazu, powinniście mieć pretensje do siebie, ponieważ odmówiliście nam wsparcia i pomocy. Nawet jeśli wezwiecie żołnierzy, nie powstrzymają nas przed wejściem” – dodali.
Pomimo ostrzeżeń zawartych w liście, mieszkańcy zdecydowali się opuścić swoje gospodarstwa, przedsiębiorstwa oraz domy. W obawie przed atakiem szukali schronienia w bardziej oddalonych ośrodkach miejskich, gdzie stacjonują oddziały nigeryjskich sił zbrojnych.
W rozmowach z mediami lokalni mieszkańcy wskazywali, że na ich decyzję wpłynęły wcześniejsze wydarzenia w innych północnych regionach kraju, gdzie podobne ostrzeżenia były ignorowane i kończyły się śmiercią dziesiątek osób.
Nigeria od 2009 roku zmaga się z poważnym kryzysem bezpieczeństwa po wybuchu rebelii na północnym wschodzie kraju, prowadzonej przez Boko Haram. W kolejnych latach do działań zbrojnych dołączyły również inne ugrupowania terrorystyczne.
Zobacz też: USA wysłały wojskowych do Nigerii w celu walki z dżihadystami
Kresy.pl/Radio Maryja






























