Mimo rozmów między dowódcą oddziałów syryjskich Kurdów, a tymczasowym prezydente Syrii, Ahmedem asz-Szarą, nie udało się przerwać walk.
Asz-Szara spotkał się w poniedziałek z dowódcą sił kurdyjskich, Mazlumem Abdim. Nie doszło do porozumienia. Według nieoficjalnych źródeł Abdi żądał utrzymania stworzonych przez kurdyjską Partię Jedności Demokratycznej (PYD) struktur polityczno-administracyjnych w zredukowanym rozmiarze terytorialnym, w prowincji Hasaka. Prezydent tymczasowy miał zdecydowanie odrzucić taką opcję domagając się podporządkowania stworzonych przez Kurdów struktur cywilnych i zbrojnych.
Armia władz asz-Szary i milicje arabskich klanów północnej i wschodniej Syrii w poniedziałek i wtorek kontynuowały zwijanie obecności Kurdów w regionie. Nowa armia syryjska zbliżyła się na odległość kilku kilometrów do Hasaki – stolicy północno-wschodniej prowincji, gdzie Kurdowie stanowią istotną część ludności.
Portal Syria.livemap.com podał informacje o aktywności tureckiego lotnictwa w przestrzeni nad tym, przylegającym do granicy Turcji, regionem. Jeden z tureckich dronów miał przypuścić atak na cel w jego stolicy.
Pod Hasaką pojawiły się zorganizowane przez nowe władze Syrii jednostki pancerne. Kurdowie ostrzelali miejsce zgrupowania sprzętu swoją artylerią.
Poza tym regionem, kurdyjskiej Ludowe Oddziały Obrony (YPG) utrzymują się jeszcze na mniejszym obszarze wokół miasta Ajn al-Arab (kurd. Kobane) we wschodniej części powincji Aleppo.
W poniedziałek sztab Syryjskich Sił Demokratycznych (SDF), które po rebelii Arabów składają się już prawdopodobnie tylko z YPG i ich ekskluzywnie żeńskich odpowiedników YPJ, zaapelował do mieszkańców regionu o chwycenie za broń. Swój apel skierował jednak także do rodaków z Iraku, Iranu i Turcji. „Wzywamy całą naszą młodzież, młode kobiety i mężczyzn z Rożawy, Kurdystanu Północnego, Południowego i Wschodniego, a także z Europy, do zjednoczenia się i przełamania granic okupantów, a także do dołączenia do ruchu oporu” – treść oświadczenia przytoczył portal Rudaw.net.
„Oświadczamy, że zamienimy nasze miasta, od [al-Malikiji] Derik, przez Hasakę, po [Ajn al-Arab] Kobane, w cmentarzysko dla nowych nosicieli mentalności [Państwa Islamskiego] ISIS” – napisano w sztabie SDF.
W toku syryjskiej wojny kurdyjska Partia Unii Demokratycznej (PYD) i jej Ludowe Oddziały Obrony (YPG) stały się rdzeniem Syryjskich Sił Demokratycznych (SDF) – sił zbrojnych, które wchłonęły w siebie lokalne oddziały arabskie. Począwszy od 2012 roku Kurdowie ustanowili w północno-wschodniej Syrii parapaństwo wdrażające lewicowy program partii nazwane Demokratyczną Administracją Autonomiczną Północnej i Wschodniej Syrii (DAANES). Oficjalnie zawsze deklarowali jednak, że ich celem jest autonomia w ramach państwa syryjskiego, nie formalna państwowość. Do grudnia zeszłego roku SDF kontrolowały ponad 46 tys. km kw. terytorium na północnym-wschodzie Syrii, to jest około jednej czwartej jej obszaru.
Początkowo Kurdowie usunęli w większości instytucje władz Baszara al-Asada. Potem zachowywały przez większość wojny domowej relacje zimnego pokoju z władzami baasistowskimi.
Kurdowie odegrali dużą rolę w zwalczaniu i likwidacji tak zwanego “Państwa Islamskiego” w drugiej połowie ubiegłej dekady, nawiązują w tamtym okresie współpracę z USA. Pozwolił to Amerykanom obsadzić i eksploatować syryjskie złoża ropy w opanowanej przez Kurdów lewobrzeżnej części prowincji Dajr az-Zaur, co trwa do dziś. Zarazem jednak Amerykanie nie osłonili Kurdów przed turecką ofensywą z 2019 roku, która odebrała im pas terytorium przy granicy Turcji.
Po rozkładzie baasistowskich struktur państwowych i ucieczce al-Asada, władzę w stolicy przechwyciły struktury islamistycznego Hajat Tahrir asz-Szam. Proklamowały one swojego przywódcę asz-Szarę prezydentem tymczasowym o szerokich komptencjach, proklamowały również rząd tymczasowy.
10 marca przywódca Syryjskich Sił Demokratycznych (SDF), Mazlum Abdi, i tymczasowy prezydent Syrii Ahmed asz-Shara podpisali porozumienie o integracji „wszystkich instytucji cywilnych i wojskowych” w ramach nowego państwa syryjskiego. Porozumienie to nigdy nie weszło w życie. Strony nadal spierają się o interpretację terminu „integracja”. Podczas gdy PYD-SDF dąży do zachowania autonomii, obóz asz-Szary nie chce o tym słyszeć.
Relacje między stronami uległy jednak ponownemu zaognieniu. Pod koniec sierpnia pięciu bojowników SDF zostało rannych w ataku rzekomo przeprowadzonym przez grupy powiązane z Damaszkiem we wschodniej prowincji Dajr az-Zaur. Siły dowodzone przez Kurdów uznały wówczas syryjski rząd tymczasowy za „bezpośrednio odpowiedzialny” za atak. Do kolejnych starć doszło we wrześniu, a także w grudniu zeszłego roku.
Na integrację sił krudyjskich z protegowanymi przez siebie strukturami tymczasowych władz Syrii naciska administracja prezydenta USA, Donalda Trumpa.
rudaw.net/syria.livemap.com/kresy.pl
































