Znany z neokonseratywnych tendencji, republikański senator Lindsey Graham nazwał syryjskich Kurdów sojusznikami USA, w obliczu ich konfrontacji z tymczasowymi władzami Syrii.

Graham, członek senackiej Komisji Spraw Zagranicznych, napisał w poście na X, że śledzi „wiarygodne doniesienia”, że siły nowych władz Syrii i wspierającej ją Turcji „mogą kontynuować ofensywę” przeciwko dowodzonym przez Kurdów Syryjskim Siłom Demokratycznym (SDF), które Amerykanin nazwał “naszymi kurdyjskimi sojusznikami”. Ostrzegł w środę tymczasowy rząd Syrii, że „naruszenia praw człowieka wobec mniejszości nie będą tolerowane”.

 

Graham napisałe ten komentarz odnosząc się do wpisu przewodniczącego Komisji, do której należy, Jima Rischa. Ten wyraził “poważne zaniepokojenie” zachowaniem sił nowych władz Syrii po wyparciu przez nie oddziałów kurdyjskich z dwóch dzielnic kontrolowanych przez Kurdów od kilkunastu lat. Po kilkudniowych walkach 11 stycznia zwaśnione strony zawarły porozumienie, na mocy którego SDF i chcący tego cywile mogli wycofać się do północno-wschodniej części Syrii kontrolowanej przez SDF.

W środę syryjska państwowa agencja informacyjna SANA podała informację o organizowaniu “korytarza humanitarnego”, który umożliwić wyjazd z Aleppo wszystkim pragnącym tego cywilom.

Na początku wojny w Syrii kurdyjska Partia Zjednoczenia Demokratycznego (PYD), która faktycznie podziela ideologię dawnej Partii Pracujących Kurdystanu (PKK), powołała swoje zbrojne ramię – Ludowe Oddziały Obrony (YPG).

W toku syryjskiej wojny YPG stały się rdzeniem Syryjskich Sił Demokratycznych (SDF) – sił zbrojnych, które wchłonęły w siebie takie lokalne oddziały arabskie, które znalazły się w kręgu oddziaływania PYD. W efekcie Krudowie syryjscy ustanowili w północno-wschodniej Syrii parapaństwo wdrażające lewicowy program partii. Oficjalnie zawsze deklarowali jednak, że ich celem jest autonomia w ramach państwa syryjskiego, nie formalna państwowość. Obecnie SDF kontrolują ponad 46 tys. km kw. terytorium na północnym-wschodzie Syrii, to jest około jednej czwartej jej obszaru.

Początkowo Kurdowie usunęli w większości instytucje władz Baszara al-Asada. Potem zachowywały przez większość wojny domowej relacje zimnego pokoju z władzami baasistowskimi.

Kurdowie odegrali dużą rolę w zwalczaniu i likwidacji tak zwanego “Państwa Islamskiego” w drugiej połowie ubiegłej dekady, nawiązując w tamtym okresie współpracę z USA. Pozwolił to Amerykanom obsadzić i eksploatować syryjskie złoża ropy w opanowanej przez Kurdów lewobrzeżnej części prowincji Dajr az-Zaur, co trwa do dziś.

Jednak Donald Trump miała wobec Kurdów stosunek chłodniejszy niż Barack Obama. Turcja przeprowadziła przeciw Kurdom syryjskim już trzy ofensywy wypierając ich z pasa wzdłuż swojej granicy. Największą ostatnią, w 2019 roku na obszar, gdzie wcześniej stacjonowali żołnierze amerykańscy, wycofani przez Trumpa.

Turcja jest głównym wrogiem syryjskich Kurdów i ich parapaństwa. Jest też głównym sojusznikiem islamistycznych frakcji, które w grudniu zeszłego roku, wobec implozji systemu baasistowskiego i ucieczki Baszara al-Asada do Moskwy, przejęły kontrolę na syryjską stolicą i gęsto zaludnionym obszarem zachodu kraju.

Jednak jako sojusznik nowych tymczasowych władz Syrii wystąpił także Trump, doprowadzając do zniesienia sankcji wobec tego kraju.

rudaw.net/kresy.pl

Tagi: , , , , , ,
forma płatności