Ukraina zgadza się na prace poszukiwawcze w Puźnikach, ale bez mowy o ekshumacjach

Władze Ukrainy zgodziły się na przeprowadzenie kolejnych prac poszukiwawczych w Puźnikach, gdzie mogą znajdować się szczątki około 80 polskich ofiar zamordowanych przez członków OUN-UPA. Poszukiwania mają ruszyć wiosną i objąć odnalezienie drugiej mogiły, jednak nie wystąpiono o ekshumacje zmarłych. Ponadto prac poszukiwawczych nie będzie mogła przeprowadzić polska firma.

Pod koniec grudnia Polska uzyskała od władz na Ukrainie zgodę na kontynuację prac poszukiwawczych w Puźnikach, gdzie według szacunków Fundacji Wolność i Demokracja – w nieodkrytych jeszcze miejscach mogą znajdować się szczątki około 80 osób. Nowa decyzja obejmuje wyłącznie działania o charakterze poszukiwawczym i nie uprawnia na tym etapie do prowadzenia ekshumacji. Archeolodzy mają rozpocząć prace wiosną, gdy poprawią się warunki terenowe.

Pozwolenia na prace poszukiwawcze wydano również na terenie dawnych kolonii Ostrówki oraz Woli Ostrowieckiej w obwodzie wołyńskim.

Zgoda dotyczy poszukiwania drugiego dołu ze szczątkami ofiar i ma na celu odnalezienie kolejnej mogiły z 1945 roku. „Dopiero w wyniku prac poszukiwawczych i odnalezieniu mogiły, czyli tego dołu ze szczątkami, […] będziemy mogli wystąpić o zgodę na ekshumacje” — wyjaśnił wiceprezes Fundacji Wolność i Demokracja Maciej Dancewicz.

Zgodnie z ukraińskim prawem działania w Puźnikach będą prowadzone przez jedną z tamtejszych firm. W pracach mają uczestniczyć także eksperci z Instytutu Pamięci Narodowej oraz Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego, którzy będą wspierać część badawczą i identyfikacyjną. Termin rozpoczęcia poszukiwań zaplanowano na wiosnę ze względu na utrudnienia związane z warunkami pogodowymi, a w przypadku startu prac w kwietniu możliwe jest ich zakończenie latem. Odnalezienie i zidentyfikowanie szczątków ma umożliwić urządzenie ofiarom pogrzebów w miejscu pochówku.

Prof. Karol Polejowski, p.o. prezesa IPN, który był 23 grudnia gościem Radia Wnet, odniósł się do kwestii poszukiwań i ekshumacji ofiar ludobójstwa na Wołyniu. Wskazał, że mimo kolejnych deklaracji Ukrainy nadal nie ma decyzji administracyjnych, które pozwalałyby na rozpoczęcie prac na szeroką skalę.

Szef IPN podkreślił, że prezydent Karol Nawrocki wyraźnie zaznaczył, iż dla Polski sprawą o ogromnym znaczeniu jest wprowadzenie jasnych, trwałych zasad dotyczących poszukiwań i ekshumacji prowadzonych na Ukrainie.

„I wydawać by się mogło, że strona ukraińska podchodzi do tego ze zrozumieniem, bo pan prezydent Zełenski, ale też obecny tam dyrektor ukraińskiego IPN-u pan Ałfiorow potakująco kiwali głowami, zgadzali się z tym, że to trzeba w końcu uregulować. Tylko że my cały czas jesteśmy w sferze ukraińskich deklaracji. Brak jest jakiegokolwiek sygnału, który świadczyłby o tym, że strona ukraińska systemowo ma zamiar tą sprawę rozwiązać. Gdyby tak było, to już dzisiaj mielibyśmy informację ze strony ukraińskiej z Kijowa, że o to właśnie wydano zgody na poszukiwania i ekshumacje” – powiedział.

Szef IPN zadeklarował gotowość organizacyjną i finansową do przeprowadzenia prac. „Jeżeli Ukraina wyda nam dziesięć zgód, jesteśmy w stanie wysłać dziesięć ekip. Mamy zabezpieczone środki i współpracujące instytucje” – oświadczył.

Ekshumacje przeprowadzono jedynie częściowo

Ostatnie ekshumacje Polaków zabitych w czasie rzezi wołyńskiej miały miejsce wiosną w Puźnikach. Odnaleziono wówczas 42 osoby – kobiety, mężczyzn i dzieci, których pochówek odbył się we wrześniu.

Zwracaliśmy uwagę, że ukraiński Instytut Pamięci Narodowej opisał ceremonię pogrzebową Polaków jako ofiary „sowieckich represji”.  Później instytut skasował fragment o „sowieckich ofiarach” w relacji z pochówku po nagłośnieniu sprawy przez portal Kresy.pl. W tekście wciąż jednak nie było mowy o sprawcach – członkach UPA. Teraz RMF FM donosi o nowych informacjach w tej sprawie

W grudniu polscy i ukraińscy eksperci przeprowadzili rozpoznanie terenu w miejscowości Ugły na Wołyniu, poprzedzające planowane poszukiwania ofiar zbrodni. O szczegółach działań poinformował Polską Agencję Prasową prof. Andrzej Ossowski, genetyk z Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego, obecny na miejscu wydarzeń. Właściwe prace mają ruszyć wiosną przyszłego roku, po uzyskaniu pełnej zgody strony ukraińskiej.

IPN złożył 26 wniosków o ekshumacje, z czego rozpatrzony został jeden, a dziewięć odrzuciła. Potwierdziła to interwencja posła Konfederacji Grzegorza Płaczka w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego przeprowadzona na początku grudnia.

Zatwierdzony wniosek dotyczył prac przeprowadzonych 27 sierpnia we Lwowie w dzielnicy Zboiska, jednak dotyczyły one polskich żołnierzy poległych w 1939 r. w walce z Wermachtem. Odnaleziono wtedy szczątki ok. 40–50 osób oraz liczne artefakty wojskowe.

Kresy.pl/Wirtualna Polska

Tagi: , ,
forma płatności